Szansa dla alei

Drogowcy, samorządowcy, ekolodzy i naukowcy wejdą do powołanego wczoraj zespołu, który ma wskazać aleje przydrożnych drzew, które należy chronić na Warmii i Mazurach. Jest szansa, że wywołana przez Gazetę dyskusja o wycince drzew doprowadzi do konkretnych działań.

WYCINKA DRZEW - po dyskusji u marszałka - Zespół opracowałby program ochrony alei w regionie, który trafiłby do samorządów - mówi Andrzej Ryński, marszałek woj. warmińsko-mazurskiego. - Chcielibyśmy, żeby gminy i powiaty wzięły go pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wycinkach. Sejmik województwa może znaleźć pieniądze na inwentaryzację drzew, które trzeba bronić przed wycinką. Samorządy mogą, ale nie muszą brać pod uwagę wskazań zespołu. Pomysł powołania zespołu padł na zakończenie spotkania w Urzędzie Marszałkowskim, na którym drogowcy, przedstawiciele samorządów, przyrodnicy, naukowcy rozmawiali o wycince drzew w regionie. Dyskusję o wycince kilka tygodni temu wywołała "Gazeta", publikując opinię jej zwolenników i przeciwników. Informowaliśmy też, że obecne prawo pozwala samorządowcom wycinać drzewa bez wiedzy służb ochrony przyrody. Podczas spotkania zwolennicy i przeciwnicy wycinania drzew przekonywali się wzajemnie do swoich racji. Ale gdy jedni mówili o tym, że drzewa należą do krajobrazu kulturowego regionu, drudzy przekonywali, że bezpieczeństwo podróżnych jest najważniejsze. Kilku rozmówców próbowało połączyć argumenty obu stron. - Trzeba pokazać, które aleje mają szansę istnieć nadal, a które nie - mówi poseł Stanisław Żelichowski. - Czy mamy stworzyć w naszym regionie skansen? Sprawdźmy, na których drogach jest mniejszy ruch i tam chrońmy drzewa - mówił kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc. Marszałek zapowiedział, że w niedługim czasie zaproponuje skład zespołu, który wskaże w regionie aleje warte ochrony.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz