Podopieczni Michała Kraszewskiego zakończyli trzeci tydzień przygotowań. Piłkarze Stomilu na koniec mikrocyklu rozegrali sparingowe spotkanie z czołową drużyną III ligi - ŁKS-em Łomża (trzecie miejsce w tabeli).
Olsztynianie wygrali to spotkanie 2:0. W pierwszej połowie pierwszego gola w meczu strzelił Japończyk Shōtō Unno, który wykorzystał "kiks" bramkarza gospodarzy. W drugiej połowie wynik meczu ustalił Jakub Krztoń, w tej akcji wcześniej w poprzeczkę trafił Riku Iwamoto.
Dla Stomilu było to drugie zwycięstwo z rzędu w okresie przygotowawczym. W poprzednim tygodniu "Biało-niebiescy" wygrali 3:0 z GKS-em Wikielec.
Szkoleniowiec Kraszewski w tym meczu dał zagrać aż 24 piłkarzom. Sztab szkoleniowy testował jednego zawodnika z przeszłością pierwszoligową. Stanisław Hrebeń w przeszłości grał w Odrze Opole, a ostatnio reprezentował barwy trzecioligowego GKS-u Wikielec, z którym rozwiązał umowę.
W meczu z powodu lekkiego urazu nie zagrał Szymon Masiak. Sam zawodnik chciał grać, ale sztab szkoleniowy wolał nie ryzykować. Przemysław Klugier także nie zagrał z powodu lekkiego urazu. Do Łomży nie pojechał Andriej Triuchan dla którego nie ma miejsca w kadrze Stomilu, ale póki co nie udało się rozwiązać umowy z piłkarzem. Przypomnijmy, że napastnik nie może grać w najbliższych czterech spotkaniach lV liga, za czerwoną kartkę z meczu z Pisą Barczewo.
Kolejny sparing Stomil Olsztyn zagra za tydzień w Płocku z miejscową Wisła II (III liga).
ŁKS Łomża - Stomil Olsztyn 0:2 (0:1)
0:1 - Shōtō Unno 37'
0:2 - Jakub Krztoń 85'
Widzów: 40
Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński (46' Wojciech Klewiado) - Wiktor Kulesza (46' Damian Skołorzyński), Jakub Mosakowski (46' Maciej Kopeć), Piotr Jakubowski (46' Kacper Mościbrocki), Patryk Czarnota (46' Mateusz Jońca), Mateusz Pajdak (46' Filip Wójcik), Dawid Pietkiewicz (46' Stanisław Hrebeń), Piotr Łysiak (46' Jakub Krztoń), Karol Żwir (46' Maciej Niemier), Shōtō Unno (46' Oskar Bienenda, 68' Nicholas Kontonís), Paweł Wiśniewski (46' Piotr Zagórski, 68' Riku Iwamoto)
* * *
Po meczu rozmawialiśmy z trenerem olsztyńskiego zespołu, Michałem Kraszewskim: - Zwycięstwo z wyżej notowanym rywalem zawsze cieszy, choć naszą grę będziemy jeszcze szczegółowo analizować na wideo. W pierwszej połowie mieliśmy pewne problemy z zamykaniem półsektorów i współpracą na linii boczny pomocnik - boczny obrońca. Rywale kilkukrotnie przedarli się naszą lewą stroną, stwarzając dwie lub trzy groźne sytuacje, ale tam, gdzie defensywa nie zdążyła, na wysokości zadania stawał Michał Leszczyński. Mimo tych trudności realizowaliśmy założenia i do przerwy prowadziliśmy 1:0.
W drugiej połowie, podobnie jak w meczu z Wikielcem, wymieniliśmy całą jedenastkę. Na boisku pojawiło się sporo wychowanków, którzy ambitnie walczą o swoje miejsce w składzie. Początek tej części gry toczył się pod dyktando Łomży, ale po godzinie gry, gdy przeciwnik również dokonał roszad, przejęliśmy inicjatywę. Efektem była druga bramka i zwycięstwo 2:0. Pamiętajmy jednak, że to tylko sparing. Wynik buduje morale, ale te mecze służą przede wszystkim weryfikacji naszego systemu gry – musimy wiedzieć, co już funkcjonuje, a co wymaga jeszcze poprawy.
Dlaczego nie zagrał Szymon Masiak oraz Jakub Bałdyga?
- Szymon w pierwszym sparingu naciągnął mięsień przywodziciela. Przez ostatni tydzień pracował z fizjoterapeutą oraz na siłowni i według prognoz od wtorku wejdzie już w trening z zespołem. Jeśli chodzi o Kubę Bałdygę, to również kwestia kilku dni, kiedy wróci do zajęć z drużyną. Na szczęście nie stało się tam nic poważnego.
A co z Przemysławem Klugierem?
- Kluger trenował z zespołem w czwartek, ale wciąż odczuwał delikatny dyskomfort w mięśniu przywodziciela. Zdecydowaliśmy, że lepszym rozwiązaniem będzie krótka przerwa od zajęć na boisku. Zawodnik ma do wykonania pracę indywidualną na siłowni, co pozwoli mu doprowadzić nogę do pełnej sprawności. Celujemy w to, by we wtorek wrócił do treningów z drużyną już na sto procent.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz