Śmieci drożeją, ale sankcje należą do wyjątków
Przypomnijmy, że decyzją radnych, od sierpnia Olsztynianie zapłacą więcej za odbiór odpadów. Stawka wzrośnie z 11,70 zł na 13,90 zł za metr sześcienny zużytej wody. To w przybliżeniu odpowiednik miesięcznej kwoty 41,70 zł za osobę (statystyczny mieszkaniec zużywa bowiem 3 metry sześcienne wody).
- Zaproponowana stawka znacząco nie odbiega od tych, które obowiązują w innych samorządach. Niektóre mają stawki niewiele wyższe lub niewiele niższe. Generalnie jednak Olsztyn wypada konkurencyjnie na tle innych samorządów – podkreślał podczas obrad rady miasta reprezentant Koalicji Obywatelskiej, Paweł Klonowski.
Władze tłumaczyły decyzję m.in. rosnące koszty funkcjonowania systemu oraz niewłaściwą segregacją odpadów, która zwiększa wydatki, związane z nich zagospodarowaniem.
Jednocześnie dane ratusza pokazują, że przypadki nakładania podwyższonych opłat za brak segregacji należą do rzadkości.
Za złą segregację można zapłacić trzy razy więcej
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w przypadku niewywiązywania się z obowiązku selektywnej zbiórki odpadów, gmina może naliczyć opłatę w wysokości trzykrotności podstawowej stawki (za miesiąc, w którym stwierdzono nieprawidłowości).
W 2025 r. olsztyński ratusz wydał zaledwie trzy takowe decyzje. Ich łączna wartość wyniosła 3135 zł. W jednym z przypadków od decyzji odwołano się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Sprawa jest w trakcie rozpatrywania.
Dla porównania, w 2024 r. tego rodzaju decyzji było 18, a ich łączna wartość opiewała na 17 160 zł.
37 proc. zamiast pełnego recyklingu
Malejąca liczba sankcji nie oznacza jednak, że mieszkańcy zaczęli lepiej wywiązywać się z obowiązku segregowania odpadów.
- Powiedziałbym, że w ostatnich latach to jest stagnacja. Cały czas mamy problemy z żółtym pojemnikiem, bo tylko 37 proc. nadaje się do recyklingu. Tam są rzeczy które powinny być wrzucane do odpadów zmieszanych – wyjaśniał w rozmowie z Wyborczą Olsztyn rzecznik ZGOK w Olsztynie, Paweł Gęsicki, dodając, że pracownicy sortowni wciąż znajdują w żółtych pojemnikach przedmioty, które nigdy nie powinny tam trafić, np. fragment samochodowego zderzaka.
Kontrola? Najpierw należy się zapowiedzieć
Jak argumentują z kolei przedstawiciele ratusza, powodem niewielkiej liczby decyzji są obowiązujące przepisy.
Rzecznik urzędu miasta, Patryk Pulikowski, wskazuje natomiast, że kontrole prowadzone przez urząd odbywają się na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej. Oznacza to, że właściciel nieruchomości lub zarządca wspólnoty musi zostać wcześniej zawiadomiony o planowanej kontroli.
W 2025 r. przeprowadzono sześć takich kontroli podatkowych. Nie zakończyły się one wydaniem ani jednej decyzji o podwyższeniu opłaty. Rok wcześniej również odbyło się sześć kontroli, po których wydano dwie decyzje.
Drugim sposobem wykrywania nieprawidłowości są kontrole prowadzone przez firmy odbierające odpady. Jeżeli pracownicy stwierdzą brak właściwej segregacji, odbierają odpady jako zmieszane i przekazują informację właścicielowi nieruchomości oraz miastu.
To właśnie zgłoszenia od firm wywozowych były podstawą wydania wszystkich trzech tegorocznych decyzji dotyczących wspólnot mieszkaniowych korzystających z punktów, w których stwierdzono nieprawidłową segregację.
Do ustawowych norm daleka droga
Problem przekłada się na wyniki recyklingu. W 2025 roku Olsztyn osiągnął poziom selektywnej zbiórki odpadów wynoszący około 34,6 proc., podczas gdy obowiązujący ustawowy poziom wynosił 55 proc.
Jeszcze słabiej wypada wiele innych samorządów regionu. Z danych za 2024 rok wynika, że średni poziom recyklingu w województwie warmińsko-mazurskim wyniósł około 32 proc., a wymagania spełniło jedynie dziewięć gmin. [Czytaj więcej: Recykling w regionie wciąż kuleje. Olsztyn daleko od ustawowych wymagań]
Niespełnienie ustawowych poziomów recyklingu może skutkować karami finansowymi dla samorządów. Dlatego poprawa jakości segregacji pozostaje jednym z największych wyzwań dla gmin w kolejnych latach.







Komentarze (13)
Napisz komentarz-
Gdańszczanin
2026-07-24 07:22
W Gdańsku kiedyś ludzie sortowali tylko na suche i mokre. Zakład zajmujący się odpadami miał taką technologię że to wystarczyło, bo dalszą segregację robiła zautomatyzowana linia technologiczna. I bardzo dużo surowców odzyskiwali. No, ale potem rząd zadecydował że wie lepiej jak należy w całym kraju zbierać śmieci.
Odpowiedz
2 0
-
Ano
2026-07-24 07:17
A skąd ludzie mają wiedzieć co gdzie wrzucać? Widzieliście w mediach jakies programy edukacyjne? Są jakieś oznaczenia na produktach?
Skoro kawałek plastiku jest plastikowy to wyrzuca się go do .... zmieszanych, bo wyrzucenie go do plastików to błąd. Logiczne?
A KARTONOWE opakowanie po soku? Czy jest na nim napisane "wyrzuć do tego żółtego na plastiki"?
Odpowiedz
0 0
-
magiczne55%
2026-07-23 15:31
Gminy dostaną karę za dane które raportują firmy wybrane przez nie.. aha.. już to widzę ;)
Odpowiedz
0 0
-
////
2026-07-23 09:35
Kiedyś były firmy które sortowały śmieci , teraz władze stwierdziły że po co płacić firmom za to jak można zrzucić ten obowiązek na mieszkańców i jeszcze zarabiać na nakładaniu kar za nie sortowanie w postaci podwyższenia opłat - czysty zarobek na frajerach
Odpowiedz
17 2
-
sceptyk
2026-07-23 09:09
A może podejść do tematu zdroworozsądkowo. Skoro nie da się nauczyć segregacji 36mln Polaków to może taniej byłoby zrezygnować z segregowania indywidualnego na rzecz profesjonalnej segregacji w sortowni śmieci? Czasami cofnąć jakieś rozwiązanie oznacza realny progres.
Odpowiedz
17 1
-
Bzyk45
2026-07-23 06:21
Segregowanie nie ma nic wspólnego z podwyżkami matoly. Jak ludzie zaczęli oszczędzać na maksa wodę bo były wysokie stawki za jej zuzycie i tak podwyższyli żeby wyjść na swoje nawet przy niskim zużyciu wody. Jak wszyscy będą segregować idealnie podwyzki będą jeszcze większe tylko argumenty beda inne.
Odpowiedz
34 2
-
Rodowity Olsztyniani
2026-07-22 21:07
KOlejne POdwyżki...
Odpowiedz
9 3
-
Alat
2026-07-22 20:21
Mieszkańców trzeba nauczyć segregowania. Na moim osiedlu czesto w żółtym kontenerze widzę wrzuconą, pięknie wyselekcjonowaną... Makulaturę. Ewidentnie ktoś myli pojemniki.
Odpowiedz
17 9
-
Mkm
2026-07-22 20:10
Dopóki naliczanie opłaty za śmieci będzie powiązane z zużyciem wody, taki będzie efekt. Zamiast w końcu pójść po rozum do głowy i zachęcić mieszkańców do segregowania. zmieniając tą niesprawiedliwą metodę, podnoszą ceny, wmawiając, że sami jesteśmy winni.
Odpowiedz
36 3
Napisz komentarz