Rozpoczął się proces burmistrza Biskupca

Rozpoczął się proces burmistrza Biskupca
27 października rozpoczął się proces Kamila Kozłowskiego, burmistrza Biskupca (pierwszy od prawej) oraz Marka Świątka, prezesa Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu (drugi od prawej)
Fot. Cezary Kapłon / Olsztyn.com.pl

Ani Kamil Kozłowski, burmistrz Biskupca, ani Marek Świątek, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, nie przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia.

Przestępstwo zarzucane obu oskarżonym – według ustaleń prokuratora – miało polegać na tym, że jako osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Biskupcu nie dopełnili oni ciążących na nich obowiązków przy przygotowywaniu inwestycji, a następnie zawarciu 4 kwietnia 2017 r. umowy sprzedaży inwestorowi nieruchomości gruntowych.

W ocenie oskarżyciela Kamil Kozłowski i Marek Świątek (obaj mężczyźni zgodzili się na podanie nazwisk i publikację wizerunku) pomimo obowiązywania od 2016 r. nowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Biskupiec, podnoszącego wartość objętego nim terenu, nie dokonali ponownego oszacowania wartości części działek wniesionych do spółki wodociągowej aportem przez gminę Biskupiec, jak również w cenie sprzedaży inwestorowi tych nieruchomości nie uwzględnili części podatku VAT oraz szeregu innych kosztów. W rezultacie oskarżeni swoim działaniem mieli wyrządzić spółce PWiK w Biskupcu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, w łącznej kwocie 7 988 404,13 zł.

Obaj oskarżeni nie przyznali się do winy.

Dzisiaj do sądu przyszedłem się tłumaczyć, dlaczego do Biskupca ściągnąłem największego inwestora od kilkudziesięciu lat, jednego z największych w Polsce, który wybudował fabrykę od podstaw za ponad 1,7 mld zł – przyznał Kamil Kozłowski.

Dodał, że pierwsze rozmowy miały miejsce w 2015 roku. Dwa lata później CBA wszczęło kontrolę w urzędzie miasta, która trwała ok. siedmiu miesięcy.

W jej wyniku CBA stwierdza tylko obejście ustawy dotyczącej sprzedaży nieruchomości, na którą to mieliśmy opinię prawną. W marcu 2019 roku, po postępowaniu śledczym, następuje umorzenie postępowania. 6 maja 2019 roku na wniosek anonimowo Komitetu Obywatelskiego Biskupiec, Stowarzyszenia Ekologicznego Warto Być oraz pani Lidii Staroń wszczęto na nowo postępowanie śledcze – przypomniał burmistrz Biskupca.

W jego wyniku Kamil Kozłowski i Marek Świątek usłyszeli zarzuty.

Zarzucono mi, że działkę, którą sprzedaliśmy inwestorowi, powinniśmy sprzedać drożej, niż to miało miejsce. Sprzedane grunty zostały wycenione przez niezależnego rzeczoznawcę – powiedział Kozłowski.

Jak przyznał, rzeczoznawca wycenił metr kwadratowy działki na 26,73 zł, natomiast biegły powołany przez prokuraturę stwierdził, że grunt powinien zostać wyceniony znacznie drożej – 79,63 zł za mkw.

Burmistrz Biskupca nie zgodził się z tym zarzutem twierdząc, że wycena jest niewspółmierna do charakteru terenu, ponieważ inwestor kupił działki nieuzbrojone, znajdujące się w szczerym polu i bez dojazdu. Dla przykładu podał ceny działek sprzedane w mieście – zostały one wycenione w przedziale od 22 do 46 zł za mkw. Dodał, że gmina naliczyła opłatę planistyczną (ponad 2 mln zł).

Zapewnił także, że gmina jak i samo miasto odniosły korzyści z budowy fabryki Egger. W zakładzie zatrudnionych jest 520 pracowników, znacznie też wzrosły wpływy do budżetu miasta z tytułu CIT, PIT oraz podatku od nieruchomości.

Sędzia Beata Faralisz kolejną rozprawę wyznaczyła na 23 listopada.

 

Komentarze (10)

Dodaj swój komentarz

  • Fuzzy 2021-11-03 02:29:18 88.156.*.*
    Cieniaki! Takie straty (dla innych zysk) Pan Grzymowicz generuje jedną transakcją "pod bloki", a nie generującą miejsca pracy dla lokalsów. Swoją drogą jeżeli ziemia była na wydupiu i bez infrastruktury oraz dojazdu, to cena była całkiem dobra, gdyż ew. budowa przyłączy, trafostacji, ogrodzenia itd.....może kosztować miliony!). I nie ma to nic wspólnego z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego, bo ten automatycznie nie podwyższa ceny działki- szczególnie dla lokalizacji pod produkcję (w tym przypadku całkowicie nieuzbrojonej). Co innego jeżeli chodzi o przekształcenie z ziemi rolnej pod zabudowę mieszkaniową...... A tutaj niezdetronizowanymi królami są don Beton... i poprzednik.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 3
  • Załamany 2021-10-28 20:18:23 37.30.*.*
    Ukradniesz batonik za 2 zł i masz większe problemy od Kamilka, który wykiwał gminę na kilka milionów. Bezprawie na całego !!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 5
  • Anty 2021-10-28 19:11:23 5.173.*.*
    I bardzo dobrze niech się tłumaczy, bo jest z czego. 500 osób zatrudnionych w Egerze, chyba z Ukrainy, bo na pewno nie z Biskupca. Do tego zadymione powietrze i zrujnowany krajobraz.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 11 5
  • Mieszkaniec 2021-10-28 19:08:13 31.60.*.*
    Jakie wpływy na rzecz miasta i gminy? Jaki podatek od nieruchomości? O czym on opowiada sam ich od tego zwolnił.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 12 4
  • Nie bądź 2021-10-28 14:39:13 89.229.*.*
    Samorząd jest blee? Nie ma jak centralne zarządzanie. Patrzcie na ceny paliwa prądu cieszcie się.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 4 12
  • Hipolit 2021-10-28 11:53:53 5.172.*.*
    Nie było Gazety Olsztyńskiej, bo wystarczy przeczytać ociekające wazeliną artykuły o Eggerze, aż sie niedobrze robi.... Niezalezna prasa, wolne media, PARODIA, wszyscy umoczeni w tym szambie
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 3
  • taka prawda 2021-10-27 20:00:50 88.156.*.*
    Przecież politycy i samorządowcy są zawsze niewinni! Konstytucja!! Konstytucja!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 3
  • Bezczelny 2021-10-27 17:45:55 37.30.*.*
    Jak się jest z układu to można być bezczelnym jak Kamil, bo bezkarność jest gwarantowana. Pisdupskie standardy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 7