Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Prawdziwy kominiarz nie oszuka

- Kalendarze kominiarskie sprzedaję, na szczęście. Co łaska. Nie ma pani gotówki? Może być czekolada albo kawa... - usłyszała nasza Czytelniczka z Jarot od przebierańca. Prawdziwi kominiarze przestrzegają przed takimi wizytami, coraz częstszymi przed świętami...

reklama
Pani Małgorzata z ul. Boenigka odprawiła "kominiarza" z kwitkiem, bo jak mówi "wydał jej się dziwny, a forma opłaty za kalendarz cokolwiek podejrzana". Gdy jej mąż zadzwonił do spółdzielni Kominiarz, okazało się, że mieszkanie naszych Czytelników odwiedził oszust. - Od końca października coraz częściej odbieramy sygnały o tym, że po mieście chodzą fałszywi kominiarze - mówi Zbigniew Krokwiński, prezes Korporacji Kominiarzy Polskich w regionie północno-wschodnim. - Zdarza się nawet, że "przebierańcy" przychodzą dwa-trzy dni przed planowaną wizytą prawdziwych kominiarzy i pobierają pieniądze za niewykonane usługi. Kilka razy ludzie, których odwiedzili oszuści - m.in. w jednej z restauracji na Starym Mieście - zaalarmowali policję. Tylko niektórzy "przebierańcy" popełniają przestępstwa, na masową skalę za to zajmują się kolportażem kalendarzy, które do złudzenia przypominają te darowane bezpłatnie przez prawdziwych kominiarzy. - Tyle tylko, że nasze kalendarze są formą wdzięczności dla klienta, a nie towarem, za który pobieramy dodatkową opłatę - zapewnia mistrz kominiarstwa Antoni Łobanowski. Prawdziwi kominiarze narzekają, że "przebierańcy" psują etos ich wyjątkowego zawodu przekazywanego często z pokolenia na pokolenie. - Przecież szczęściem się nie handluje, my je po prostu przynosimy - mówią. Jak poznać kominiarza Prawdziwy kominiarz nosi mundur, którego wzór Korporacja Kominiarzy Polskich zastrzegła w sądzie. Prawdziwy kominiarz powinien więc mieć - czarne buty - czarne spodnie - czarną bluzę, na której jest 13 guzików: po sześć w każdym z rzędów i trzynasty pod szyją. W bluzie jest też kieszonka, w której każdy prawdziwy kominiarz nosi legitymację albo identyfikator - pas - czarny, z duża klamrą ozdobioną czasem emblematami kominiarskimi np. szczotkami. Za pasem powinny być wepchnięte rękawiczki - czarny cylinder zarezerwowany jest dla mistrzów, kepi dla czeladników. Ale gdy czeladnik jest bystry, mistrz może pozwolić mu na zakładanie cylindra.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

Proponowane artykuły