3 mln zł na „obronę dobrego imienia Polski” i 72 obserwujących
Gazetę Olsztyńską tworzą dwie spółki: Grupa WM Sp. z.o.o. oraz „Galindia” Sp. z.o.o., których zakres działań obejmuje wydawanie tytułów prasowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego, tworzenie filmów czy prace związane ze sprzedażą reklam.
- Normalna rzecz na rynku. Tak zastaliśmy te dwie firmy i dalej kontynuujemy ich działalność – mówił w materiale pt. „Co słychać w Gazecie Olsztyńskiej?” redaktor naczelny tytułu, Maciej Matera.
We wspomnianym wywiadzie Matera wskazuje również, że Gazeta Olsztyńska jest właścicielem portalu anty-defamation.pl, którego cel stanowi „odkłamywanie” kwestii dotyczących Polski, poruszanych za granicą (m.in. polskich obozów czy wątków związanych z Katyniem). Prezentowane treści dostępne są aż w czterech językach: polskim, angielskim, hiszpańskim i rosyjskim.
- To dwa lata pracy naszej redakcji i zewnętrznych konsultantów historycznych – podkreślał Matera.
Wspomniane „dwa lata pracy” przekładają się obecnie na wynik zaledwie 72 obserwujących w mediach społecznościowych (Facebook). Portal nie odgrywa praktycznie żadnej roli w debacie publicznej.

Źródło: anty-defamation.pl / Facebook
Portal, mający walczyć z dezinformacją płynącą z zagranicy, powstał dzięki środkom z budzącej wiele kontrowersji Polskiej Fundacji Narodowej, która przekazała na stworzenie serwisu oraz filmu promującego nasz kraj (pt. „Odkryj Polskę. Między tradycją a nowoczesnością” - do czasu publikacji niniejszego artykułu film w serwisie YouTube zgromadził zaledwie... 44 wyświetleń), aż 3 mln zł.
Skromne efekty kosztownego projektu i strona z taniego szablonu?
Inicjatywa związana ze stworzeniem portalu anty-defamation.pl uchodzić może za symbol niegospodarności. Eksperci branży IT oraz marketingu internetowego zwracają uwagę na niską jakość medium, wyjaśniając, że serwis oparty został na darmowym lub bardzo tanim szablonie systemu WordPress.

Darmowa instalacja WordPressa
Źródło: Wordpress.org
Weryfikując dane informacje, udało nam się ustalić, iż koszt wykupionego szablonu opiewa na 59 dolarów, czyli obecnie 217,52 zł.

Wykupiony szablon
Źródło: MagOne

Koszt wykupionego szablonu opiewa na 59 dolarów, czyli obecnie ok. 220 zł
Źródło: Themeforest.net

Wygląd strony głównej portalu anty-defamation.pl
Źródło: anty-defamation.pl
Kontrowersje wokół powiązań z PiS i brak odpowiedzi
Kontrowersje wzbudzać może także kojarzenie Grupy WM z przychylnością wobec Prawa i Sprawiedliwości (PiS), co rodzi pytania o ewentualny polityczny charakter zlecenia.
Redaktor naczelny „Olsztyńskiej” zaznacza jednak w przytoczonym wcześniej wywiadzie, iż gazeta „nie uprawia polityki”, a stoi po stronie „wartości wypływających z humanizmu, cywilizacji chrześcijańskiej i tradycji Europy”.
- Te wartości często są po kawałku w różnych partiach politycznych. Nie jest tak, że tylko jedna partia polityczna jest za nimi, a inne w ogóle tego nie mają – też mają. Różnie to bywa – argumentował Maciej Matera.
Powołując się na wskazane wyżej informacje, wystąpiliśmy do redaktora naczelnego gazety z prośbą o wyjaśnienie, w jaki sposób rozdysponowano przyznane środki. Mimo upływu... kilku miesięcy, odpowiedź nie nadeszła.
Zarzuty o niegospodarność PFN
Warto także poświęcić uwagę działalności samej PFN, założonej w 2016 r., której cel stanowić miało promowanie Polski na arenie międzynarodowej (fundacja nadzorowana jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Na przestrzeni ostatnich lat w kierunku organizacji padało wiele oskarżeń o defraudację publicznych pieniędzy.
Śledztwo prowadzi także do Olsztyna
PFN złożyła zawiadomienie do prokuratury, dotyczące szkody szacowanej na ponad 30 mln zł, którą wywołać miały działania byłego kierownictwa w latach 2017-2024.
- Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przygotowaliśmy w oparciu o prowadzone wcześniej audyty. Mija w tej chwili dziewięć miesięcy, kiedy pojawiliśmy się jako nowy zarząd PFN, od razu przystąpiliśmy do prac nad weryfikacją prowadzonych wcześniej programów, a w szczególności nad oceną prawidłowości wydatkowania środków przez PFN – wyjaśniał prezes zarządu PFN, Maciej Szudek, cytowany przez PAP.
Śledztwo dotyczy także „podejrzenia przestępnego wyrządzenia znacznej szkody” PFN, m.in. poprzez zawieranie niekorzystnych umów w ramach projektu „Reputacja”. Jedną z nich była umowa ze Stowarzyszeniem Patria Nostra w Olsztynie.
Jak podaje Business Insider, w fundacji, która na przestrzeni 10 lat otrzymała ponad 630 mln zł, trwa także kontrola NIK i KAS.
Fundatorzy dystansują się od PFN
Warto wspomnieć, że większość spółek Skarbu Państwa odcięła się od instytucji. Według informacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, składki za 2024 r. uregulować miały jedynie KGHM Polska Miedź S.A., Orlen oraz PZU.

Źródło: Polska Fundacja Narodowa
Grupa Azoty już od 2024 r. postuluje o likwidację fundacji lub „podjęcie działań, zmierzających do utworzenia nowego podmiotu”, który realizowałby obrane cele w sposób skuteczny i efektywny.
- Wskazujemy również na pilną potrzebę zmiany obecnego modelu finansowania fundacji – obowiązujące wpłaty spółek z udziałem Skarbu Państwa, bez uwzględnienia aspektu ich sytuacji finansowej, są nie do pogodzenia z zasadami gospodarności i odpowiedzialnego zarządzania środkami tych spółek – tłumaczyli przedstawiciele firmy z rozmową z Business Insiderem, dodając, iż nie zamierzają uiszczać przyszłorocznej płatności.
Dwa lata temu ze współpracy z fundacją wycofała się również spółka Enea. PKO BP złożył natomiast zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Warszawie, wskazując na nieprawidłowości w finansowaniu przez bank działalności PFN.
Stanowisko rządu i zapowiedź decyzji
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zamierza jednak podjąć kroków zmierzających do likwidacji fundacji, widząc sens w jej funkcjonowaniu. Rzecznik resortu, Patryk Jędrzejowski, przekazał mediom, iż pomysł założenia fundacji, wspierającej promocję polskiej kultury za granicą, był dobry. Zawiodło jednak wykonanie. W ciągu najbliższych tygodni zapaść mają decyzje, co do przyszłości fundacji.
- Obecny Zarząd Polskiej Fundacji Narodowej jest w trakcie odzyskiwania, na drodze sądowej lub mediacyjnej, środków, które w ocenie zarządu, zostały niewłaściwie wydatkowane w poprzedniej kadencji. (…) Postanowienie PFN w stan likwidacji, byłoby równoznaczne z zatrzymaniem – wyjaśniał Jędrzejowski.
Co więcej, rozwiązania PFN dokonać mogą jedynie jej fundatorzy, nie zaś Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.







Komentarze (18)
Napisz komentarz-
Rodowity Olsztyniani
2026-08-17 10:33
Afery: KPO,kłodzka, szpitalna, powodziowa, śmieciowa, wycieku danych... Uśmiechamy się!
Odpowiedz
1 2
-
Jaro
2026-08-17 09:47
Gdzie są te trzy miliony ?
Odpowiedz
1 1
-
Mieszkańcy
2026-08-16 22:50
Nie kupujesz , nie czytujesz - periodyk znika .
Odpowiedz
1 1
-
Nie DLa Bonżura-pra
2026-08-16 18:37
Właścicielem „Gazety Olsztyńskiej” jest Andrzej Senkowski, który w 2021 roku kupił 95% udziałów w spółce Grupa WM (wydawcy gazety) od Jarosława Tokarczyka. Zatem jest to prywatna gazeta. Właściciel ma prawo zlecać wydawanie Gazety wybranej spółce. Ma prawo wybrać osobę która będzie kierować gazetą. Sam Senkowski jest włascicielem dużej spółki handlującej częściami do samochodów.
Odpowiedz
1 15
-
Rejtan
2026-08-16 16:53
Zadałem sobie trud i obejrzałem to „dzieło” na YouTube. Co ciekawe, zarówno prezydent Szewczyk, wicewojewoda Szczypiński, jak i członkini zarządu Bąkowska czmychnęli czym prędzej, zanim zaczęła się właściwa dyskusja. Najwyraźniej uznali, że lepiej nie firmować swoją obecnością tej farsy w wykonaniu „Gazety Olsztyńskiej”.
Odpowiedz
11 2
-
Zatorzanin
2026-08-16 16:07
Kolejni geszefciarze, niedouki i złodzieje...czyli w Olsztynie bez zmian..
Odpowiedz
7 2
-
Prywaciarz
2026-08-16 15:38
Na prywatnym rynku ktoś za coś takiego zapłaciłby max 5000 zł.
Odpowiedz
11 0
-
Adam kow
2026-08-16 14:52
Skoro fundatorzy przestali płacić, to pora na likwidację tej pisowskiej wydmuszki
Odpowiedz
16 3
-
Nika65
2026-08-16 14:49
Kiedy ten pisowski twór zniknie? Nadal pobierają pensje i to nie małe. Zwolnić wszytki, zostawić tylkolikwidatora
Odpowiedz
11 1
-
kiwi
2026-08-16 12:48
Jak łatwo jest wyciągać łapy i wydawać pieniądze podatników. Szok
Odpowiedz
15 1
-
Nie DLa Bonżura-pra
2026-08-16 12:44
Orlen, PGE, PZU, PKP czy Grupa Azoty to w dalszym ciągu skarbonka dla rządzących. Nie ma znaczenia kto rządzi. Każdy z nich bierze ile może że spółek Skarbu Państwa. Gdyby to była prywatna spółka to niech daje komu chce, ale państwowa spółka to nie jest ,,dojna krowa" dla partii politycznych. Póki co należy oczekiwać że benzyna będzie drożeć, prąd pójdzie w górę, składki OC na samochody I ubezpieczenia także, kolej drożeje a rolnicy będą mieć droższe nawozy. Jednym słowem WERSAL.
Odpowiedz
2 3
-
Oszzzz
2026-08-16 09:42
PiS w pigułce…
Odpowiedz
18 3
-
Janko
2026-08-16 09:26
Najciekawsze nie jest nawet to, że portal powstał na szablonie za 59 dolarów. Najciekawsze jest to, na co dokładnie wydano pozostałe 2 999 780 zł.
Odpowiedz
19 1
Napisz komentarz