Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat
Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Olsztyn. 3 mln zł z PFN na portal „broniący dobrego imienia Polski”. Efekt? Minimalny zasięg w sieci

Aleksandra Laskowska ·
Olsztyn. 3 mln zł z PFN na portal „broniący dobrego imienia Polski”. Efekt? Minimalny zasięg w sieci
Screen strony głównej portaly anty-DEFAMATION.plFot. anty-DEFAMATION

Polska Fundacja Narodowa (PFN), finansowana przez kilkanaście największych spółek Skarbu Państwa – m.in. Orlen, PGE, PZU, PKP czy Grupę Azoty – przekazała 3 mln zł Grupie WM, wydawcy Gazety Olsztyńskiej. Środki posłużyć miały stworzeniu portalu Anty-defamation, broniącego „dobrego imienia Polski” za granicą; oraz filmu promującego nasz kraj. Czy projekt przyniósł oczekiwany efekt? Można mieć co do tego wiele wątpliwości...

3 mln zł na „obronę dobrego imienia Polski” i 72 obserwujących

Gazetę Olsztyńską tworzą dwie spółki: Grupa WM Sp. z.o.o. oraz „Galindia” Sp. z.o.o., których zakres działań obejmuje wydawanie tytułów prasowych na terenie województwa warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego, tworzenie filmów czy prace związane ze sprzedażą reklam.

- Normalna rzecz na rynku. Tak zastaliśmy te dwie firmy i dalej kontynuujemy ich działalność – mówił w materiale pt. „Co słychać w Gazecie Olsztyńskiej?” redaktor naczelny tytułu, Maciej Matera.

We wspomnianym wywiadzie Matera wskazuje również, że Gazeta Olsztyńska jest właścicielem portalu anty-defamation.pl, którego cel stanowi „odkłamywanie” kwestii dotyczących Polski, poruszanych za granicą (m.in. polskich obozów czy wątków związanych z Katyniem). Prezentowane treści dostępne są aż w czterech językach: polskim, angielskim, hiszpańskim i rosyjskim.

- To dwa lata pracy naszej redakcji i zewnętrznych konsultantów historycznych – podkreślał Matera.

Wspomniane „dwa lata pracy” przekładają się obecnie na wynik zaledwie 72 obserwujących w mediach społecznościowych (Facebook). Portal nie odgrywa praktycznie żadnej roli w debacie publicznej.

Źródło: anty-defamation.pl / Facebook 

Portal, mający walczyć z dezinformacją płynącą z zagranicy, powstał dzięki środkom z budzącej wiele kontrowersji Polskiej Fundacji Narodowej, która przekazała na stworzenie serwisu oraz filmu promującego nasz kraj (pt. „Odkryj Polskę. Między tradycją a nowoczesnością” - do czasu publikacji niniejszego artykułu film w serwisie YouTube zgromadził zaledwie... 44 wyświetleń), aż 3 mln zł.

Skromne efekty kosztownego projektu i strona z taniego szablonu?

Inicjatywa związana ze stworzeniem portalu anty-defamation.pl uchodzić może za symbol niegospodarności. Eksperci branży IT oraz marketingu internetowego zwracają uwagę na niską jakość medium, wyjaśniając, że serwis oparty został na darmowym lub bardzo tanim szablonie systemu WordPress.

Darmowa instalacja WordPressa
Źródło: Wordpress.org 

Weryfikując dane informacje, udało nam się ustalić, iż koszt wykupionego szablonu opiewa na 59 dolarów, czyli obecnie 217,52 zł.

Wykupiony szablon
Źródło: MagOne

Koszt wykupionego szablonu opiewa na 59 dolarów, czyli obecnie ok. 220 zł
Źródło: Themeforest.net
 

Wygląd strony głównej portalu anty-defamation.pl
Źródło: anty-defamation.pl

Kontrowersje wokół powiązań z PiS i brak odpowiedzi 

Kontrowersje wzbudzać może także kojarzenie Grupy WM z przychylnością wobec Prawa i Sprawiedliwości (PiS), co rodzi pytania o ewentualny polityczny charakter zlecenia.

Redaktor naczelny „Olsztyńskiej” zaznacza jednak w przytoczonym wcześniej wywiadzie, iż gazeta „nie uprawia polityki”, a stoi po stronie „wartości wypływających z humanizmu, cywilizacji chrześcijańskiej i tradycji Europy”.

- Te wartości często są po kawałku w różnych partiach politycznych. Nie jest tak, że tylko jedna partia polityczna jest za nimi, a inne w ogóle tego nie mają – też mają. Różnie to bywa – argumentował Maciej Matera.

Powołując się na wskazane wyżej informacje, wystąpiliśmy do redaktora naczelnego gazety z prośbą o wyjaśnienie, w jaki sposób rozdysponowano przyznane środki. Mimo upływu... kilku miesięcy, odpowiedź nie nadeszła.

Zarzuty o niegospodarność PFN

Warto także poświęcić uwagę działalności samej PFN, założonej w 2016 r., której cel stanowić miało promowanie Polski na arenie międzynarodowej (fundacja nadzorowana jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Na przestrzeni ostatnich lat w kierunku organizacji padało wiele oskarżeń o defraudację publicznych pieniędzy.

Śledztwo prowadzi także do Olsztyna

PFN złożyła zawiadomienie do prokuratury, dotyczące szkody szacowanej na ponad 30 mln zł, którą wywołać miały działania byłego kierownictwa w latach 2017-2024.

- Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przygotowaliśmy w oparciu o prowadzone wcześniej audyty. Mija w tej chwili dziewięć miesięcy, kiedy pojawiliśmy się jako nowy zarząd PFN, od razu przystąpiliśmy do prac nad weryfikacją prowadzonych wcześniej programów, a w szczególności nad oceną prawidłowości wydatkowania środków przez PFN – wyjaśniał prezes zarządu PFN, Maciej Szudek, cytowany przez PAP.

Śledztwo dotyczy także „podejrzenia przestępnego wyrządzenia znacznej szkody” PFN, m.in. poprzez zawieranie niekorzystnych umów w ramach projektu „Reputacja”. Jedną z nich była umowa ze Stowarzyszeniem Patria Nostra w Olsztynie.

Jak podaje Business Insider, w fundacji, która na przestrzeni 10 lat otrzymała ponad 630 mln zł, trwa także kontrola NIK i KAS.

Fundatorzy dystansują się od PFN

Warto wspomnieć, że większość spółek Skarbu Państwa odcięła się od instytucji. Według informacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, składki za 2024 r. uregulować miały jedynie KGHM Polska Miedź S.A., Orlen oraz PZU.

Źródło: Polska Fundacja Narodowa 

Grupa Azoty już od 2024 r. postuluje o likwidację fundacji lub „podjęcie działań, zmierzających do utworzenia nowego podmiotu”, który realizowałby obrane cele w sposób skuteczny i efektywny.

- Wskazujemy również na pilną potrzebę zmiany obecnego modelu finansowania fundacji – obowiązujące wpłaty spółek z udziałem Skarbu Państwa, bez uwzględnienia aspektu ich sytuacji finansowej, są nie do pogodzenia z zasadami gospodarności i odpowiedzialnego zarządzania środkami tych spółek – tłumaczyli przedstawiciele firmy z rozmową z Business Insiderem, dodając, iż nie zamierzają uiszczać przyszłorocznej płatności.

Dwa lata temu ze współpracy z fundacją wycofała się również spółka Enea. PKO BP złożył natomiast zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Warszawie, wskazując na nieprawidłowości w finansowaniu przez bank działalności PFN.

Stanowisko rządu i zapowiedź decyzji

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie zamierza jednak podjąć kroków zmierzających do likwidacji fundacji, widząc sens w jej funkcjonowaniu. Rzecznik resortu, Patryk Jędrzejowski, przekazał mediom, iż pomysł założenia fundacji, wspierającej promocję polskiej kultury za granicą, był dobry. Zawiodło jednak wykonanie. W ciągu najbliższych tygodni zapaść mają decyzje, co do przyszłości fundacji.

- Obecny Zarząd Polskiej Fundacji Narodowej jest w trakcie odzyskiwania, na drodze sądowej lub mediacyjnej, środków, które w ocenie zarządu, zostały niewłaściwie wydatkowane w poprzedniej kadencji. (…) Postanowienie PFN w stan likwidacji, byłoby równoznaczne z zatrzymaniem – wyjaśniał Jędrzejowski.

Co więcej, rozwiązania PFN dokonać mogą jedynie jej fundatorzy, nie zaś Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Galeria

8 zdjęć

Komentarze (26)


  • Szurek 2026-08-20 09:15
    Sto afer na sto dni. Kradniemy, nie gadamy!
    Odpowiedz 6 7
  • Oburzony obywatel 2026-08-19 08:48
    Czy w związku z tym będzie jakiś ruch prokuratury w sprawie niegospodarności? Czy jak są to pieniądze spółek ze skarbu państwa to są "niczyje" I nie ma problemu?
    Odpowiedz 8 0
  • Zdzichu 2026-08-18 06:35
    Ktoś to czyta? Normalny człowiek może mieć kontakt z gazetą jak mu się przyklei do buta po wizycie w toalecie jakiegoś urzędu miasta czy innego PZPRu
    Odpowiedz 28 2
  • Srsly 2026-08-17 17:45
    Polityczna tuba, kasa z klucza, woda w usta. Jak zawsze. Pachnie wałkiem. Ale argumentowanie ceną szablonu WP czy liczbą obserwujących/lajków to żenada i dziecinada. Chcecie się zajmować poważnymi sprawami, to bądźcie poważni.
    Odpowiedz 6 23
  • Politycy do kostnicy 2026-08-17 15:40
    Przecież od początku było wiadomo że to byl skok na kase I wyprowadzanie funduszy na prywatę pisowców ze spółek skarbu państwa.
    Odpowiedz 38 1
  • Rodowity Olsztyniani 2026-08-17 10:33
    Afery: KPO,kłodzka, szpitalna, powodziowa, śmieciowa, wycieku danych... Uśmiechamy się!
    Odpowiedz 8 35
  • Jaro 2026-08-17 09:47
    Gdzie są te trzy miliony ?
    Odpowiedz 26 1
  • Mieszkańcy 2026-08-16 22:50
    Nie kupujesz , nie czytujesz - periodyk znika .
    Odpowiedz 18 2
  • Nie DLa Bonżura-pra 2026-08-16 18:37
    Właścicielem „Gazety Olsztyńskiej” jest Andrzej Senkowski, który w 2021 roku kupił 95% udziałów w spółce Grupa WM (wydawcy gazety) od Jarosława Tokarczyka. Zatem jest to prywatna gazeta. Właściciel ma prawo zlecać wydawanie Gazety wybranej spółce. Ma prawo wybrać osobę która będzie kierować gazetą. Sam Senkowski jest włascicielem dużej spółki handlującej częściami do samochodów.
    Odpowiedz 4 42
  • Rejtan 2026-08-16 16:53
    Zadałem sobie trud i obejrzałem to „dzieło” na YouTube. Co ciekawe, zarówno prezydent Szewczyk, wicewojewoda Szczypiński, jak i członkini zarządu Bąkowska czmychnęli czym prędzej, zanim zaczęła się właściwa dyskusja. Najwyraźniej uznali, że lepiej nie firmować swoją obecnością tej farsy w wykonaniu „Gazety Olsztyńskiej”.
    Odpowiedz 38 2
  • Zatorzanin 2026-08-16 16:07
    Kolejni geszefciarze, niedouki i złodzieje...czyli w Olsztynie bez zmian..
    Odpowiedz 27 2
  • Prywaciarz 2026-08-16 15:38
    Na prywatnym rynku ktoś za coś takiego zapłaciłby max 5000 zł.
    Odpowiedz 32 0
  • Adam kow 2026-08-16 14:52
    Skoro fundatorzy przestali płacić, to pora na likwidację tej pisowskiej wydmuszki
    Odpowiedz 35 3
  • Nika65 2026-08-16 14:49
    Kiedy ten pisowski twór zniknie? Nadal pobierają pensje i to nie małe. Zwolnić wszytki, zostawić tylkolikwidatora
    Odpowiedz 28 1
  • kiwi 2026-08-16 12:48
    Jak łatwo jest wyciągać łapy i wydawać pieniądze podatników. Szok
    Odpowiedz 32 1
  • Nie DLa Bonżura-pra 2026-08-16 12:44
    Orlen, PGE, PZU, PKP czy Grupa Azoty to w dalszym ciągu skarbonka dla rządzących. Nie ma znaczenia kto rządzi. Każdy z nich bierze ile może że spółek Skarbu Państwa. Gdyby to była prywatna spółka to niech daje komu chce, ale państwowa spółka to nie jest ,,dojna krowa" dla partii politycznych. Póki co należy oczekiwać że benzyna będzie drożeć, prąd pójdzie w górę, składki OC na samochody I ubezpieczenia także, kolej drożeje a rolnicy będą mieć droższe nawozy. Jednym słowem WERSAL.
    Odpowiedz 6 27
  • Oszzzz 2026-08-16 09:42
    PiS w pigułce…
    Odpowiedz 41 3
  • Janko 2026-08-16 09:26
    Najciekawsze nie jest nawet to, że portal powstał na szablonie za 59 dolarów. Najciekawsze jest to, na co dokładnie wydano pozostałe 2 999 780 zł.
    Odpowiedz 43 1

Przeczytaj także