Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. W trakcie rozmowy kobieta początkowo logicznie odpowiadała na zadawane jej pytania. Oświadczyła, że próbuje dostać się na dworzec PKP jednak nie wie gdzie się on znajduje, a nie może zamówić taksówki gdyż zgubiła telefon.
Ze względu na późną porę oraz niską temperaturę strażnicy zapewnili kobiecie okrycie oraz ogrzanie w radiowozie. Podczas dalszej rozmowy wypowiedzi kobiety stawały się coraz to bardziej niespójne, a sama kobieta sprawiała wrażenie coraz bardziej zagubionej.
Strażnicy, mając na uwadze okoliczności oraz uzasadnione podejrzenie, że kobieta może być osobą poszukiwaną jako zaginiona, postanowili wylegitymować kobietę i potwierdzić jej dane u dyżurnego Komendy Miejskiej Policji.
Policjanci potwierdzili przypuszczenia strażników – kobieta figurowała jako osoba zaginiona, a jej zaginięcie zostało wcześniej zgłoszone przez ojca.
Kobieta została przekazana funkcjonariuszom policji, którzy podjęli dalsze czynności.
- Ta interwencja pokazuje, jak ważna podczas codziennej służby jest uważność i właściwa ocena sytuacji. Z pozoru zwykła rozmowa z osobą, która potrzebowała jedynie pomocy w dotarciu na dworzec, pozwoliła ustalić, że może ona być osobą zaginioną i wymagać dalszej pomocy - mówią strażnicy miejscy.







Komentarze (0)
Napisz komentarz