Kontrola w spalarni
Olsztyńska delegatura Najwyższej Izby Kontroli wykryła nieprawidłowości w Miejskiej Spalarni Odpadów Medycznych. Miasto wydało na budowę 4 miliony złotych, a urządzenia bez przerwy psuły się.
Wiceprezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ocenił uchybienia wykryte przez inspektorów jako niewielkie i powiedział, że zostaną natychmiast usunięte.
Wyniki kontroli Izby zbiegły się z odejściem z pracy prezesa Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi, Jerzego Zalasa. To właśnie ta miejska spółka zarządza spalarnią. Radio Olsztyn dowiedziało się nieoficjalnie, że NIK wykrył nieprawidłowości w umowie między miastem, a firmą dostarczającą urządzenia. Teraz, gdy firma zbankrutowała, urzędnicy nie mogą wyegzekwować wymiany wadliwych podzespołów. Teraz miasto będzie musiało zapłacić za każdą naprawę.
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz