Hołek nie zwalnia!

Krzysztof Hołowczyc zajął czwarte miejsce na trzecim etapie Rajdu Dakar wiodącym z San Miguel do San Salvador. Olsztynianin wciąż jednak zajmuje piątą pozycję w klasyfikacji generalnej.

Czwartego dnia Rajdu Dakar został rozegrany najdłuższy jak dotąd, ponad 700-kilometrowy etap. Odcinek specjalny dla samochodów liczył 521 kilometrów. Hołowczyc rozpoczął równym tempem, cały czas kontrolując ścisłą czołówkę rajdu. Na większości punktów pomiaru czasu, aż do neutralizacji (część odcinka specjalnego bez pomiaru czasu), zajmował piątą pozycję. Po przerwie zaatakował i wyprzedził poprzedzającego go kierowcę Volkswagena Giniela De Villiers, ostatecznie przekraczając linię mety 23 sekundy przed nim i zajmując czwarte etapowe miejsce.

- To był bardzo trudny etap. Na trasie wiele niebezpiecznych dziur i śliskiego piachu. Ten region Argentyny niedawno niestety nawiedziły ulewy, które wyniszczyły trasę. Jestem bardzo szczęśliwy z wyniku. Nie mieliśmy żadnych przygód, jechaliśmy równo i to przynosi rezultaty. Naprawdę agresywnie ścigaliśmy się przez ostatnie 100 kilometrów. Odrobiliśmy ponad trzy minuty. Zdaję sobie jednak sprawę, że rajd dopiero się zaczął i jeszcze wiele przed nami. Cieszę się, że jedziemy płynnie jestem w dobrej formie, Jean-Marc świetnie nawiguje i chcielibyśmy, aby tak pozostało aż do mety - mówi Krzysztof Hołowczyc.

Jednocześnie Hołek nieznacznie zniwelował swą stratę do lidera w klasyfikacji generalnej. Nadal jednak pozostaje na 5. miejscu. Swoje pierwsze etapowe zwycięstwo odniósł dziś Nasser Al Attihya. Przewaga wypracowana na etapie nie pozwoliła mu jednak na przeskoczenie Carlosa Sainza w generalce, który pozostaje liderem rajdu.

Źródło: www.orlenteam.pl

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • staniszewski 2011-01-05 09:46:33 88.156.*.*
    ..i tak trzymać!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
2147382000
2147382000