Futbol amerykański. Za dwa tygodnie finał w Olsztynie

Futbol amerykański. Za dwa tygodnie finał w Olsztynie
Radość olsztyńskich zawodników po meczu z Dragons Wieliczka
Fot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl

Olsztyńscy Jeziorowcy po bardzo wyrównanym i obfitującym w liczne, proste błędy meczu, pokonali Smoki z Wieliczki i o pierwsze miejsce w drugiej lidze powalczą u siebie z Jaguars Kąty Wrocławskie.  

Olsztynianie byli o krok od zakończenia zasadniczego sezonu drugoligowych zmagań bez porażki. Jednak w ostatnim meczu Armia Poznań odniosła w Olsztynie skromne zwycięstwo. W tym meczu ekipa gospodarzy wystąpiła jednak bez jej czołowego gracza Alonzo Brocka. To on w dużej mi przyczynił się do efektownego zwycięstwa Jeziorowców nad Armią w Poznaniu.

Do meczu z Dragons olstynianie przystąpili z handicapem własnego boiska. Nie musieli więc jechać na półfinał na drugi koniec Polski. Wygrana ze Smokami oznaczałaby przeprowadzenie finałowego meczu również w Olsztynie.

- Przeprowadziliśmy analizę gry Dragons w sezonie zasadniczym i ich najmocniejszym punktem są dobrzy skrzydłowi, jednak jesteśmy przygotowani pod kątem defensywy, która na pewno jest naszym największym atutem. Mecz z Armią Poznań u siebie minimalnie przegraliśmy. Na szczęście wynik nic nie zmienił w tabeli , więc zapewniliśmy sobie półfinał w Olsztynie, co przy dużych odległościach do pokonania było dla nas bardzo korzystne. Niestety, kilku zawodników ma drobne urazy, ale prawdopodobnie każdy będzie zdolny do gry w niedzielę - mówił przed meczem Tomasz Sawicki, grający członek zarządu sekcji futbolu amerykańskiego w AZS UWM Olsztyn.

Olsztynianie byli więc (z różnych względów) faworytami tego niedzielnego spotkania. Ich kibice spodziewali się wprawdzie twardej walki, ale porażka byłaby niemiłą niespodziankę.

No i stało się. Po pierwszej kwarcie było 6:0 dla gości, a w połowie drugiej już 12:0. Smoki z Wieliczki przyłożyli po raz trzeci, ale sędziowie dopatrzyli się nieprawidłowego zagrania w trakcie przyłożenia i wynik pozostał bez zmian. Jeziorowcy „obudzili” się dopiero w drugiej kwarcie spotkania. Pierwsze przyłożenie było dziełem Krzysztofa Mrówki, drugie Alonzo Brocka i ekipy schodzili na przerwę z remisowym (12:12) wynikiem.

Kiedy wydawało się, że teraz gospodarze ruszą ochoczo po przerwie po punkty, zrobili to, i już na samym początku trzeciej kwarty, nie oni, a goście, wyszli ponownie na prowadzenie (18:12). W trzeciej minucie ostatniej kwarty, Jeziorowcy przyłożyli (18:18), ale ponownie bez podwyższenia. Remis utrzymywał się prawie do końca meczu. Do jego zakończenia brakowało 15 sekund i zapowiadała się dogrywka. Olsztyński atak był jednak w posiadaniu piłki dość blisko pola przyłożeń gości. Adrian Dąbrowski zdecydował się na skuteczny kop piłki ponad poprzeczkę i między słupy, który był warty trzy punkty i finałowe spotkanie o mistrzostwo drugiej ligi.

W sobotę odbył się drugi półfinał, w którym Jaguars Kąty Wrocłwskie pokonał 28:16 Armię Poznań. Oznacza to, że finałowym przeciwnikiem Lakers będą za dwa tygodnie w Olsztynie, Jaguars.

- W naszej grze liczy się głównie czas i posiadanie piłki - skomentował spotkanie Tomasz Sawicki. - Nawet jak oni prowadzili 12:0, to wszystko było do odrobienia, a czasu na to miał nasz zespół mnóstwo. Niestety, przez kontuzję nie mogłem grać w spotkaniu, obserwowałem go z boku. Dzięki Bogu chłopaki wygrali i mamy finał (16.07 - red), w którym mam nadzieję wystąpić po wyleczeniu kolana.

AZS UWM Olsztyn Lakers - Dragons Wieliczka  21:18 (0:6, 12:6, 0:6, 9:0)

Lech Janka

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

2147382000