Futbol amerykański. Jeziorowcy nie powtórzyli sukcesu z poprzedniego sezonu

Futbol amerykański. Jeziorowcy nie powtórzyli sukcesu z poprzedniego sezonu
Kadr ze spotkania AZS UWM Lakers z Angeles Toruń
Fot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl

Zwycięstwem gości zakończyło się olsztyńskie ćwierćfinałowe spotkanie o mistrzostwo Polski pomiędzy miejscowym AZS UWM Lakers, a Angels Toruń.

W ostatnim grupowym ligowym meczu zespołów 9-osobowych olsztyńscy Jeziorowcy grali w stolicy z Eagles American Football Club Warsaw i wygrali 28:7. Po tym sukcesie zakończyli tę fazę rozgrywek bez porażki. Przypomnijmy, że w swym pierwszym występie olsztynianie pokonali na wyjeździe 26:6 Rhinos Wyszków, w drugim u siebie 58:7 Tytanów Lublin, a w trzecim również u siebie 78:0 Dukes Ząbki. Zajęli zdecydowanie pierwsze miejsce w grupie awansując do ćwierćfinałów MP, a ich rywalem w bezpośredniej walce o czołową czwórkę zespołów zostali Angels Toruń.  

- Wprawdzie torunianie zajęli w swojej grupie drugie miejsce, ale to nie znaczy, że będziemy zdecydowanymi faworytami tego meczu - przestrzegał przed tym spotkaniem Krzysztof Mrówka, zawodnik a jednocześnie członek zarządu sekcji. - Oni pod koniec fazy grupowej wzmocnili się dwoma rutynowymi zawodnikami, z zespołu mistrza Polski Panthers Wrocław, który zakończył wcześniej z powodzeniem udział w Europejskiej Lidze Mistrzów. Czeka więc nas bardzo twarda walka o strefę medalową.

Na boisku okazało się, że obawy Krzysztofa Mrówki były w pełni uzasadnione. Wprawdzie olsztynianie rozpoczęli spotkanie obiecująco prowadząc po dwóch przyłożeniach  12:0, ale wkrótce inicjatywę, głównie za sprawą dwóch rutynowanych graczy Panthers, przejęli torunianie obejmując prowadzenie 14:12. Jednak Jeziorowcy za sprawą niezawodnego Łukasza Markowskiego zdołali przed końcem pierwszej połowy przyłożyć schodząc na przerwę z przewagą 4 punktów (18:14). Po przerwie trwała nadal bardzo wyrównana walka ale w końcówce z dużo lepszej strony pokazali się Angeles i to oni, a nie Lakers powalczą o medale mistrzostw Polski. Olsztynianie nie zdołali więc powtórzyć wyniku z poprzedniego sezony, kiedy to awansowali do półfinałów.

- No cóż ulegliśmy zespołowi z Torunia mimo, że w trzeciej karcie prowadziliśmy 32:20 - powiedział trener Lakers Bartosz Rudzki. - To zwycięstwo mogą torunianie zawdzięczać dwóm zawodnikami, którzy mieli solidne przetarcie w Europejskiej Lidze Mistrzów. Ich wyszkolenie techniczne i umiejętności wyraźnie górowały. W naszym zespole najlepszym zawodnikiem był Łukasz Markowski.

AZS UWM Lakers Olsztyn – Angels Toruń 32:34 (18:14)

Lech Janka

Komentarze (3)

Dodaj swój komentarz

  • Lubię Gówno Bardzo Twarde + 2021-10-17 19:47:55 195.191.*.*
    Stadion zaorać a budynek klubowy przerobić na dyskotekę dla lgbtvn+
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 5