Dwa lata szukała swojego pupila, odnalazła go w psim piekle w Radysach [WIDEO]

Dwa lata szukała swojego pupila, odnalazła go w psim piekle w Radysach [WIDEO]
Screen z nagrania / Kobieta odnalazła po dwóch latach swojego psa, Maxa
Fot. Pogotowie dla Zwierząt/FB

Ta historia chwyta za serce. Pewna kobieta szukała swojego ukochanego psa przez dwa lata. Dopiero po interwencji służb i wolontariuszy w schronisku w Radysach okazało się, że jej pupil przez cały ten czas przebywał w psim piekle. Takie historie w tym miejscu zdarzają się często.

O interwencji w Radysach pisaliśmy już wielokrotnie. Przedstawiciele Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt „Animals”, policja, funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, a także setki wolontariuszy od czerwca odebrali kilkaset zwierząt ze schroniska pod Białą Piską. Właściciel przybytku oraz osoba zarządzająca usłyszały zarzuty m.in. znęcania się nad zwierzętami.

Ciężka praca miłośników zwierząt przyniosła efekty, jednak teraz większość psów potrzebuje domów tymczasowych lub stałych. W trakcie interwencji doszło też do niezwykłych spotkań właścicieli, którzy od lat szukali swoich pupili, a okazywało się, że zwierzęta przebywały w „psim piekle”, jak nazywane jest schronisko w Radysach.

Pewna kobieta szukała od dwóch lat swojego ukochanego pieska, Maxa. Dzwoniła do Radys, jednak tam mówiono jej, że nie ma u nich opisanego zwierzęcia. Była to nieprawda. Dlaczego tak robiono?

- Za część zwierząt schronisko dostawało regularnie pieniądze od gmin. To, czy wpłata była jednorazowa, czy stała, zależało od rodzaju umowy. Poza tym liczba zwierząt w schronisku miała się zgadzać w papierach, chociaż to akurat im nie wyszło, bo w dniu naszej interwencji w placówce było o kilkaset zwierząt mniej, niż wynikało to z dokumentacji – powiedział w rozmowie z TOK FM Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt, które koordynuje akcję ratowania psów ze schroniska w Radysach.

Niestety, nie każdy pies ma szansę po latach wrócić do właściciela. Wiele z nich potrzebuje domu, każdy, kto chce zaopiekować się uratowanymi zwierzętami, może skontaktować się z OTOZ Animals lub Pogotowiem dla Zwierząt. Na stronach wspomnianych stowarzyszeń znajdują się szczegóły na temat adopcji.

Więcej:

Horror w schronisku dla zwierząt w Radysach. Psy ledwo żywe leżały w boksach [WIDEO]

Areszt dla właściciela schroniska w Radysach. Zarzuty nie tylko za znęcanie nad zwierzętami [AKTUALIZACJA]

Areszt dla zarządcy schroniska w Radysach. Usłyszał zarzut m.in znęcania się nad zwierzętami

Z piekła po dwóch latach do ukochanego domu

Z piekła po dwóch latach do ukochanego domu Radość właścicielki, która po dwóch latach odnalazła swojego psiaka. Podczas telefonów do schroniska otrzymywała informacje, że jej psiaka nie ma w Radysach. Dopiero po obejrzeniu relacji z interwencji w psim piekle, dostrzegła swojego pupila w jednym z boksów. Nie jest to jedyny psiak, który został znaleziony przez swoich opiekunów w Radysach. Źródło materiału filmowego: Pogotowie dla Zwierząt

Opublikowany przez OTOZ Animals Wtorek, 7 lipca 2020

Komentarze (7)

Dodaj swój komentarz

  • Pilnuj psa 2020-07-14 08:30:49 46.76.*.*
    Mnie ta historia nie chwyta za serce. Wprost przeciwnie czuję obrzydzenie do tej baby, której pies wylądował w Radysach. Tak samo i pozostali, którzy znaleźli tam swoje psy. Jakim trzeba być potworem, żeby pozwolić na to, aby własnego psa odłowił hycel i zawiózł do mordowni? Pewnie się nie przyznali do własnych psów, które powypuszczali,, żeby mandatów nie płacić i liczyli na to, ze odbiorą je ze schroniska za jakiś czas. A tu klapa, sama się wyparłaś własnego psa jedna z drugą. Potwory a nie ludzie
    Odpowiedz Oceń: 2 4 Zgłoś treść
  • adam bloj 2020-07-11 07:11:32 77.111.*.*
    tego kierownika z radys wsadzil bym do klatki na 10 lat i co dziennie sprzatanie klatek na blysk !!!!!
    Odpowiedz Oceń: 6 1 Zgłoś treść
  • Taki tam 2020-07-09 18:57:21 88.156.*.*
    Może żeby zaoszczędzić na pieniądzach podatników i trzymać takich zwyroli jak on w wiezieniu po prostu byle szefostwo zakwaterować w jednym z boksów i zobowiązać do pracy 24h przy sprzątaniu klatek. Nawet niech będzie na dwa lata.
    Odpowiedz Oceń: 13 1 Zgłoś treść
  • wojtek_ 2020-07-09 11:47:52 51.77.*.*
    Ciekawe, czy fakt, że liczba zwierząt na papierze nie zgadzała się ze stanem faktycznym była związana z faktem, że właścicielka schroniska ma brata, który jest właścicielem lokalu gastronomicznego z kebabem w Piszu.
    Odpowiedz Oceń: 6 1 Zgłoś treść
  • jok 2020-07-08 23:00:18 88.156.*.*
    Kto z urzędników państwowych odpowie za tę tolerowaną przez lata patologię? Swoją drogą jestem ciekaw czy ukochany pies miał chip z danymi właściciela.
    Odpowiedz Oceń: 13 1 Zgłoś treść