Tajemnicza łuna i kamienny sen. „Tylko nieliczni zachowają świadomość”
W fabule powieści - której premiera odbyła się 5 maja - z pozoru zwykła noc w niewielkim warmińskim miasteczku, szybko przeradza się w koszmar, a to, co dzieje się w ciemności, nie należy do znanego ludzkości świata. Nad torami pojawia się tajemnicza łuna, a na ulicach zaczynają krążyć obce istoty.
Niewytłumaczalne zjawisko zauważają początkowo jedynie trzy osoby: chłopiec z domu dziecka, emerytowany nauczyciel oraz młody dyżurny policji. Z pozoru przypadkowe obserwacje prowadzą ich ku wspólnemu zagrożeniu...
- Gdy większość mieszkańców zapada w nienaturalny, kamienny sen, tylko nieliczni zachowają świadomość. Policyjne procedury przestają mieć znaczenie, a broń okazuje się bezradna wobec przeciwnika nie z tej ziemi. W odciętym od świata miasteczku rozpoczyna się nierówna walka, której finału nikt nie potrafi przewidzieć – czytamy w opisie tytułu.
Odważycie się sięgnąć po tę książkę?

Od horroru po książki dla dzieci. Autor znów sięga po dreszczowiec
Związany z Olsztynem autor i były funkcjonariusz policji wraca w tytule do dobrze znanej sobie konwencji literatury grozy, wzbogaconej o elementy science fiction.
Piotr Janusz Chmielewski zadebiutował w 2018 r. powieścią pt. „Mój dom”, utrzymaną w klimacie horroru. W kolejnych latach, wraz z żoną Anną, skoncentrowali się na tworzeniu literatury dla najmłodszych. W dorobku duetu znajduje się pięć książek.
Autor od najmłodszych lat interesował się pisarstwem. Początkowo skupiał się na poezji, literaturze grozy oraz fantastyce. Jak podkreśla, doświadczenia zawodowe z pracy w policji miały istotny wpływ na jego twórczość.
Chmielewski publikował swego czasu także teksty w periodykach Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie oraz lokalnej prasie.
„Nocna Służba 1992” to powrót do konwencji dreszczowca z elementami fantastyki.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz