Plany ponownego otwarcia Zatorzanki pojawiają się lokalnym dyskursie od dłuższego czasu. Halę zamknięto w 2022 roku z uwagi na niskie zainteresowanie najemców, zły stan techniczny i wysokie koszty utrzymania obiektu - miasto musiałoby wówczas wyłożyć z kasy ok. 800 tys. zł, by nie podnosić czynszów ówczesnym najemcom (pod koniec działania hali było ich jedynie pięciu).
Czytaj więcej: To już ostateczny koniec Zatorzanki
Czy targowisko wróci na mapę Olsztyna?
Po zamknięciu kultowego targowiska, budynek od czterech lat stoi pusty, co także generuje dodatkowe koszty dla miasta. W 2023 roku z miasta na nieczynną Zatorzankę wykładano miesięcznie ok. 15 tys. zł. W tej chwili mówi się już o kosztach rzędu 18 tys. zł na miesiąc, które są sporym obciążeniem dla miejskiej kasy.

Już w ubiegłym roku miasto pracowało nad koncepcją ponownego otwarcia hali. Wówczas Karol Grosz z Wydziału Promocji i Informacji UM Olsztyna informował, że po odrestaurowaniu ma być to “miejsce łączące funkcje handlowe, społeczne i sąsiedzkie”. - Chcemy, żeby stała się małym centrum życia Zatorza: przestrzenią spotkań, warsztatów, lokalnych inicjatyw i oczywiście handlu - mówił w rozmowie z naszą redakcją. Nie sprecyzowano jednak, kiedy hala zostanie ponownie otwarta.
Nowy rozdział w historii Zatorzanki - trzy etapy
Wydaje się, że obecnie przygotowania ruszyły pełną parą, o czym poinformował w poście na Facebooku radny Olsztyna Mirosław Arczak. Wskazał, że miasto zamierza wydać 1,7 mln zł na dokumentację przygotowującą do ponownego uruchomienia obiektu. Środki zostały zapisane w wieloletnim budżecie miasta na najbliższe dwa lata. W poście samorządowiec przedstawił również swoją koncepcję, jak po zmianach miałaby funkcjonować hala: - Według mnie obowiązkiem urzędników powinno być planowanie Zatorzanki wraz z przyległym Targowiskiem Miejskim. One się wzajemnie uzupełniają. Trzeba będzie tego dopilnować - podkreślił.
Czytaj dalej: Miks handlu i usług. Ratusz ma pomysł na odnowienie "Zatorzanki"
Proces reaktywacji Zatorzanki ma składać się z trzech etapów. W pierwszym, zapowiadanym na 2027 rok, opracowana zostać ma koncepcja architektoniczno-ekonomiczna. - Odpowie ona na pytanie o optymalne i realne funkcje, jakie powinna realizować zmodernizowana hala, a także zarysuje jej model finansowania - wskazał radny Arczak. W analizie kosztów ponownego uruchomienia hali mają być wzięte pod uwagę m.in. wydatki na utrzymanie, wysokość czynszów, rekompensata z budżetu gminy, środki zewnętrzne oraz dochody z organizacji wydarzeń w tym miejscu.
II etap obejmie tworzenie dokumentacji technicznej. Budynek i jego otoczenie mają być zaprojektowane, uwzględniając potrzeby oraz prognozowane koszty - uzgodnione w ramach etapu pierwszego. Etap II zaplanowano na przełom 2027 i 2028 roku.
W drugiej połowie 2028 roku ma być przeprowadzony ostatni, III etap przygotowań do ponownego uruchomienia targowiska. Wtedy zostanie przeprowadzona modernizacja budynku, uwzględniająca obecne normy techniczne. Zmienione, na podstawie projektu opracowanego w ramach poprzedniego etapu, ma zostać także otoczenie hali.

Radny Olsztyna: To sukces
Zdaniem Mirosława Arczaka z rady miasta, hala targowa powinna być wpisana w strukturę gminy, a obecnie odpowiedzialny za teren jest Zarząd Dróg, Zieleni i Transportu, który - w opinii radnego - “nie jest odpowiednią jednostką do zajmowania się tym tematem”. - Nowa spółka Olsztyńskie Mienie Miejskie ma przecież takie zadanie na swojej długiej liście potencjalnych działań - zauważył Arczak.
Radny podkreślił, że harmonogram prac jest rozciągnięty w czasie, ale obecną sytuację “uznaje za sukces wszystkich tych, którzy od blisko trzech lat regularnie upominali się o nadanie Zatorzance nowej formy i nowego życia.” - Mam nadzieję, że właśnie o tym będziemy rozmawiać podczas spotkań w ramach "partycypacyjnego procesu projektowania", który jest uchwalony w Gminnym Programie Rewitalizacji dla zadania pt. "Zatorzanka BIS" - napisał na Facebooku.
Na profilu "Zatorzanka" na Facebooku, skupiającym społeczność olsztyńskiego Zatorza, dla którego ważne jest posiadanie w swojej okolicy miejsca o charakterze społeczno-kulturalnym, pokazano nawet wizualizacje, które przedstawiają, jak po unowocześnieniu mogłaby wyglądać hala. Na projektach wygenerowanych z użyciem sztucznej inteligencji widać, że mieszkańcy wyobrażają sobie to miejsce jako obiekt pełen zieleni, z dużym dostępem światła słonecznego, gdzie ludzie mogliby przyjemnie spędzać czas wolny.

Hala Zatorzanka przy ul. Kolejowej była jednym z głównych punktów handlowych w mieście od 1998 roku. Przez prawie dwie i pół dekady codzienne zakupy robili tu mieszkańcy Zatorza i sąsiednich osiedli. Niestety coraz większa konkurencja w handlu, rosnące koszty utrzymania budynku i jego zły stan techniczny, nie pozwoliły na dalsze kontynuowanie sprzedaży w tym miejscu. Czy Zatorzanka w nowej, odświeżonej formie wróci jeszcze do łask?







Komentarze (7)
Napisz komentarz