Bon senioralny to bezpłatne usługi świadczone w miejscu zamieszkania seniora. Nie oznacza wypłaty pieniędzy. Ma stanowić konkretną pomoc i może zostać przeznaczony na m.in. robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, sprzątanie i inne codzienne obowiązki: pomoc w myciu i ubieraniu się, czynności higieniczno-pielęgnacyjne, wsparcie w korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych oraz utrzymywaniu kontaktów społecznych.
Liczba godzin pomocy, natomiast wartość usług może wynosić do 2,5 tys. zł miesięcznie. Gmina będzie oceniała indywidualną sytuację i rzeczywiste potrzeby danej osoby.
Warunki przyznania wsparcia obejmują:
- ukończone 65 lat,
- dochód nie więcej niż 3410 zł średniego miesięcznego dochodu, obliczanego z trzech miesięcy poprzedzających złożenie wniosku,
- trudności z wykonywaniem podstawowych codziennych czynności i potrzeba pomocy drugiej osoby,
- zamieszkiwanie w Polsce w okresie korzystania z usług.
Po złożeniu kompletnego wniosku gmina ma do 30 dni na przeprowadzenie kwalifikacji.
Jak przekazała Kancelaria Premiera, zapotrzebowanie zgłosiło 1026 gmin o łącznej wartości na środki w wysokości niemal 84,5 mln zł. Na edycję programu w latach 2026–2028 budżet państwa przeznaczy w sumie 1 mld zł:
- 100 mln zł w 2026 roku,
- 400 mln zł w 2027 roku,
- 500 mln zł w 2028 roku.
W następnych latach finansowanie bonu również ma wynosić 500 mln zł rocznie. Łącznie na bon senioralny państwo przeznaczy 4,5 mld zł w latach 2026–2035.
Jeszcze w IV kwartale 2026 roku 1026 gmin (41,4 proc. wszystkich gmin w Polsce) otrzyma środki. Priorytetem mają być te, w których nie funkcjonują publiczne usługi opiekuńcze lub korzysta z nich maksymalnie 10 osób. To 522 gmin.
Aktualnie gmina Olsztyn oczekuje na środki, aby Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej mógł uruchomić program. Na razie nie można jeszcze składać wniosków. Kolejne informacje: o uruchomieniu programu, terminach naboru, itp. pojawią się na stronie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie.
Wdrożenie długoterminowej opieki senioralnej w Polsce to ważny krok. Przypomnijmy, że prognozowana liczba mieszkańców Polski w 2050 roku to ok. 34 mln. Przy niskiej dzietności (– 1,11) oraz ujemnym (do tego malejącym) przyroście naturalnym (-5,4), możemy się spodziewać, że wkrótce w Polsce będzie żyć 23 mln emerytów. To wyzwanie dla rządu oraz zapowiedź zmieniających się potrzeb społeczeństwa.
Przeczytaj:
Kto będzie pracował w Polsce? Prognozowane są 23 mln emerytów i 12 mln pracujących







Komentarze (0)
Napisz komentarz