Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Ten artykuł został utworzony dzięki waszemu zgłoszeniu!Rdza, odpadające elementy, tysiące na liczniku. Takie karetki za publiczne pieniądze mają wozić pacjentów w Olsztynie

Dominika Wrotek ·
Rdza, odpadające elementy, tysiące na liczniku. Takie karetki za publiczne pieniądze mają wozić pacjentów w Olsztynie
Jeden z pojazdów medycznych, jakim dysponuje Ars MedFot. Dominika Wrotek / Olsztyn.com.pl, Czytelnik Olsztyn.com.pl

Rdzewiejące karetki sprzed ponad dekady wożą pacjentów Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie, mimo że w oficjalnym przetargu przewoźnik wskazał, że dysponuje znacznie nowszą flotą. Wybrany w konkursie wykonawca usługi - Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Ars Med* - odpiera zarzuty, wskazując że działa zgodnie z prawem, bo szpital w umowie nie zaznaczył, by świadczenia realizowane były konkretnymi pojazdami. W tle są duże, publiczne pieniądze i drugi przewoźnik medyczny, który przetarg przegrał i który od lat konkuruje na olsztyńskim rynku z Ars Med. Kto ma rację i czy na tym konflikcie nie tracą przede wszystkim pacjenci?

Ten artykuł został utworzony dzięki waszemu zgłoszeniu!

Do redakcji Olsztyn.com.pl zgłosił się anonimowy informator, wskazując, że pacjentów szpitala wojewódzkiego w Olsztynie transportują karetki, których stan dalece odbiega od standardów i zagraża bezpieczeństwu chorych. Naszej reporterce mężczyzna zaprezentował zdjęcia spod placówki, na których widać zniszczony pojazd z widoczną rdzą przy podwoziu. Jak wskazał, z pewnością nie jest to nowoczesny ambulans np. z 2021 czy 2023 roku, który zwycięzca ostatniego przetargu na transport pacjentów z tej jednostki wykazał w swoim posiadaniu, przystępując do konkursu.

Naszym informatorem okazał się przedstawiciel Warmińsko-Mazurskiej Stacji Transportu Medycznego, która przegrała ostatni konkurs na realizację przewozów pacjentów szpitala wojewódzkiego w Olsztynie. - Z naszej perspektywy jest to walka dwóch firm o rynek. Ale w tej sytuacji są poszkodowani pacjenci, którym zostało coś zadeklarowane i nie spełnione. Zdesperowani chorzy i ich rodziny nieraz pilnie szukają alternatywnej opcji transportu. W ostateczności dzwonią do nas. Nie ma tygodnia, żebyśmy nie odbierali takich telefonów - mówi informator.

Publiczne pieniądze, oficjalny konkurs

Sprawa, o której mowa dotyczy konkursu na usługi transportu medycznego, który Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie ogłosił w połowie 2024 roku. Pacjent, który spełni przesłanki określone w ustawie, musi mieć zapewniony taki przewóz, jeżeli po pobycie w placówce nie może poruszać się samodzielnie, np. komunikacją miejską. Transport medyczny jest także konieczny, w sytuacji gdy chory przenoszony jest do innej jednostki - tak, by zachować ciągłość opieki medycznej. Dlatego szpitale cyklicznie zlecają tego typu usługi zewnętrznym firmom. Jako jednostki utrzymujące się z publicznych środków, przy wyłonieniu usługobiorcy konieczne jest procedowanie z zastosowaniem ustawy Prawo zamówień publicznych.

Ze specyfikacji warunków zamówienia, którą szpital wojewódzki w Olsztynie przedstawił w sierpniu 2024 roku, wynika, że przystępujący do przetargu otrzyma więcej punktów, jeżeli dysponuje nowszymi pojazdami. Następnie, 28 sierpnia 2024 r. dookreślono treść specyfikacji precyzując, że zdecydowanie wyżej punktowane będą ambulanse maksymalnie 6-letnie.

W przetargu zwyciężył Prywatny Gabinet Ginekologiczno-Położniczy Wojciech Lipski z jednostką lokalną pod nazwą: Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej ARS MED (dalej jako: Ars Med). W konkursie wykazał, że dysponuje pięcioma autami - jednym Volkswagenem Crafter (rocznik 2018), dwoma Volkswagenami Transporter (oba roczniki 2023) i dwoma MAN TGE (roczniki 2021 i 2023). 

- Z naszej wiedzy wynika, że z pięciu zgłoszonych w przetargu pojazdów, Ars Med jest właścicielem tylko jednego, najstarszego. Reszta - zdecydowanie nowsza - należy do Falck Medycyna, który nie był podany w przetargu jako wykonawca, ani podwykonawca umowy, tylko udostępniający zasoby. Do tego dwie z czterech karetek Falck zgłoszonych do przetargu zostały kilka miesięcy wcześniej zakontraktowane dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Takie karetki są wówczas na wyłączność funduszu i mają zakaz stawania do innych przetargów i wykonywania innych usług poza kontraktem NFZ - przekazuje informator.

Konkurencja składa odwołanie

Tuż po oficjalnym zawiadomieniu o wyborze jako najkorzystniejszej oferty Ars Med, Warmińsko-Mazurska Stacja Transportu Medycznego odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej, zarzucając m.in. że Ars Med nie dysponuje tak nowoczesną flotą, jak ukazał w dokumentach przetargowych i że do postępowania przystąpił, mimo niespełnienia warunków udziału. KIO nie przychyliła się do rozumowania Stacji, wskazując, że procedura była zgodna z prawem, a “argumentacja odwołującego stanowi jedynie ciąg domniemań”.

Jak jednak przekazał nam informator, podczas przewodu przed KIO przedstawiciele szpitala wojewódzkiego mieli stwierdzić, iż “skoro w przetargu premiowane były konkretne pojazdy, to nie dopuści do jazdy starszych karetek. Inne auta mogą być dopuszczone wyłącznie w razie awarii albo wycofania pojazdów, o których mowa w przetargu, ale zamienne pojazdy powinny mieć te same parametry, jakie wskazano w dokumentacji konkursowej.”

Następnie szpital odebrał flotę od przyszłego wykonawcy usług transportowych. Jak zrelacjonował nam informator, odbiór miał miejsce 31 grudnia 2024 r. Pod szpital miały wówczas podjechać dwie karetki zakontraktowane wcześniej w Narodowym Funduszu Zdrowia. Rozmówca dodał, że komisja szpitala sporządziła z odbioru protokół, nie spisując jednak ani numerów rejestracyjnych podstawionych karetek, ani ich numerów VIN. - Wydaje mi się, że nie zrobiono tego omyłkowo, tylko celowo - przyznaje nam informator. - Od momentu tego odbioru szpital nie zobaczył tych nowoczesnych karetek ani razu - dodaje.

Dyrektor Ars Med: Nasze działania są zgodne z prawem

Wersję naszego informatora zweryfikowaliśmy z drugą stroną sporu. Michał Kalinowski, dyrektor Ars Med już na wstępie podkreśla, że informator naszej redakcji źle interpretuje przepisy. - Pojazdy wymienione w dokumentacji z przetargu nie są “na stałe” zakontraktowane w NFZ. W każdym momencie Falck może je zmienić i zgłosić inne auta np. wyprodukowane w innych rocznikach. Przykładowo - w poniedziałek zgłaszany jest samochód A, a we wtorek już samochód B - mówi. To wyjaśnienie pokrywa się z tym, co wcześniej orzekła Krajowa Izba Odwoławcza, stwierdzając iż Warmińsko-Mazurska Stacja Transportu Medycznego “nie przedstawiła żadnych dowodów na to, iż umowy z NFZ wyczerpują całą flotę ambulansów posiadaną przez Falck i zakazują zmiany ambulansów”.

Kalinowski przekazał nam także, że umowa ze szpitalem wojewódzkim nie jest skonkretyzowana, jak jest to praktykowane w niektórych olsztyńskich jednostkach. Przykładowo, ze Szpitalem Klinicznym MSWiA w Olsztynie Ars Med łączy kontrakt, w którym podane są konkretne numery rejestracyjne aut. Wtedy dany pojazd musi kursować cały czas, a jeżeli coś się z nim stanie - do umowy zgłaszany jest nowy, o takich samych parametrach. W przypadku szpitala wojewódzkiego, taki obowiązek nie wynika z umowy, co może skutkować dość elastycznym podejściem do wykonania usługi i dawać pole do konfliktów.

Od przedstawiciela Ars Med dowiadujemy się, że Falck dysponuje liczbą kilkudziesięciu karetek wyprodukowanych w latach 2021 i 2023 - tak jak pojazdy zgłoszone do przetargu. To powoduje, że udostępniając Ars Med swoje zasoby, Falck w razie potrzeby może podstawić inny samochód ze swojej floty. Zdaniem Kalinowskiego, ponieważ w umowie ze szpitalem wojewódzkim nie ma konkretnych numerów rejestracyjnych pojazdów (wskazano wyłącznie normy techniczne i jakościowe, które mają spełniać auta), taka procedura jest zgodna z prawem.

Przetarg a rzeczywistość

Mimo iż - tak jak pisaliśmy wyżej - w dokumentacji przetargowej Ars Med wskazywał posiadanie nowoczesnej floty (dzięki umowie dot. udostępniania zasobów podpisanej z Falck) i za to otrzymał wysokie punkty w konkursie, to - jak słyszymy od naszego informatora - w praktyce pacjentów ze szpitala wojewódzkiego mają wozić kilkunastoletnie, zniszczone pojazdy. Otrzymujemy od niego m.in. fotografie rdzewiejącej karetki o numerze rejestracyjnym NO1743J wykonane na parkingu przed szpitalem wojewódzkim. Do sprawy tego pojazdu jeszcze w niniejszym artykule wrócimy.

Z materiału zebranego przez informatora Olsztyn.com.pl wynika, że przez cały dotychczasowy okres wykonywania umowy ze szpitalem wojewódzkim (ponad 1,5 roku) Ars Med realizuje przewozy autami znacznie starszej daty. Z jego notatek wynika, że przed szpitalem wojewódzkim miały pojawiać się np. Mercedes Sprinter z 2008 roku czy Fiat Ducato z 2010 roku. Żaden z samochodów, które ma w swoich notatkach informator nie został wyprodukowany po 2018 roku.

W tej sytuacji dyrektora Ars Med pytamy o to, czy w jego opinii, zgodna z prawem jest praktyka, w której w postępowaniu konkursowym podmiot wykazuje nowsze pojazdy, po to by zdobyć więcej punktów i zwyciężyć, a później realizuje postanowienia podpisanej umowy straszą, wysłużoną flotą. - Mogę tu zacytować stanowisko szpitala, które zostało przyjęte przez Krajową Izbę Odwoławczą. Placówka nie zakwestionowała faktu, że ambulanse wymienione w tabeli w ofercie przynależą do Falck Medycyna, a dokument ten służy wykazaniu faktu spełnienia warunków udziału w postępowaniu, jakim jest posiadanie odpowiednich pojazdów. Zamawiający (szpital - przyp. red.), w ramach swojej autonomii, nie zawarł w specyfikacji warunków zamówienia zakazu wykonywania usługi z wykorzystaniem samochodów niż 6-letnie. To szpital jest gospodarzem tego zamówienia i to on tak określił warunki - tłumaczy Michał Kalinowski.

Szpital nakłada karę, Ars Med się odwołuje

Wśród zarzutów formułowanych przez informatora Olsztyn.com.pl pojawiła się także kwestia terminowości i jakości wykonywania zleceń dla szpitala wojewódzkiego przez Ars Med. W treści umowy między stronami jest zapis o tym, że wykonawcy grożą kary umowne w szczególności za m.in. niepodstawienie karetki w ustalonym terminie, podstawienie karetki niezgodnej ze zleceniem lub w standardzie niższym niż wynika to ze zlecenia lub niezgodnej z uregulowaniami dotyczącymi wyposażenia i personelu. Na nasze pytanie, czy szpital nakładał na Ars Med kary umowne z powyższych tytułów, Michał Kalinowski zaprzeczył. 

Wskazał jednak, że problem roczników aut realizujących zlecenia jest od wielu miesięcy przedmiotem sporu ze szpitalem wojewódzkim. - Mamy tu polemikę. Jednostka chce, by nie wykorzystywać starszych pojazdów. Szpital nałożył na nas kary umowne z tytułu realizacji umowy rocznikami starszymi i zablokował kwoty tych kar. Sprawę zgłosiliśmy do sądu, nie zgadzając się z tym faktem, ze względu na brak zapisów umownych i wcześniejsze stanowisko szpitala. Szpital dostał nakaz zapłaty nam potrąconych tytułem kary umownej kwot. Następnie złożył od tego sprzeciw. 13 października br. ma odbyć się rozprawa w tej kwestii - powiedział nam dyrektor Ars Med (rozmawialiśmy o wiele wcześniej - dop. red.)

Wiadomo również, że w kwietniu 2025 roku szpital wojewódzki ponownie dokonał kontroli floty udostępnianej przez Ars Med. Michał Kalinowski podkreślił, że “szpital ma do tego prawo, bez podawania przyczyny” i nie odpowiedział, czy i jaki powód placówka podała, chcąc zapoznać się z udostępnianymi pojazdami. Dodał, że kontrolę przeprowadzono w dwóch etapach - w kwietniu i maju - i pojawiły się na niej niektóre pojazdy wskazane w dokumentach przetargowych.

Raz starsze, raz nowsze

Nasuwa się również pytanie, czy Ars Med nie może podstawiać po odbiór pacjentów nowszych karetek, skoro - jak wcześniej mówił o tym Michał Kalinowski - spółka Falck Medycyna, z którą Ars Med ma podpisaną umowę posiada takich pojazdów dziesiątki. - Podstawiamy je, ale mamy też w obsłudze inne szpitale. Realizujemy umowę ze szpitalem wojewódzkim w 65 procentach i było to sprawdzane. To, że ktoś zwraca uwagę na to, że podstawiliśmy starszy ambulans, to nie znaczy, że nie podstawiamy innych, nowszych - wyjaśnia.

Wątpliwości budzi też kwestia wycofywania starej floty przez Ars Med. Zdjęcia udostępnione nam przez informatora przedstawiają karetkę o numerze rejestracyjnym NO 1743J. Kiedy w czerwcu br. zaczęliśmy interesować się tym tematem, Michał Kalinowski przekazał nam, że jest to pojazd z 2012 roku, a transport tego dnia miał charakter “incydentalny”. Dodał wówczas, że auto posiada wszystkie niezbędne dokumenty, a mechanik w trakcie kontroli pojazdu ocenił, że uszkodzenie "nie jest typu konstrukcyjnego". Kalinowski zapewnił, że karetka jest przeznaczona do wycofania przed końcem okresu badań technicznych tj. przed dniem 26.09.2026 r.

Pod koniec września br. Kalinowski poinformował nas jednak, że przedłużono użytkowanie "w rezerwie" tego auta do końca roku. Dodał, iż "nie zmienia to faktu, że Ars Med wdraża dwa nowe pojazdy - jeden do transportu krwi, a drugi - duży ambulans. Wkrótce mają one dołączyć do floty."

Od Kalinowskiego dowiedzieliśmy się także, że po naprawie pojazdu o numerze rejestracyjnym NO 1743J, Warmińsko-Mazurska Stacja Transportu Medycznego zgłaszała w sprawie wątpliwego stanu technicznego auta donosy na policję. Dokonano oględzin technicznych, w wyniku których - jak relacjonuje przedstawiciel Ars Med - "nie stwierdzono uchybień w dopuszczeniu do ruchu."

Szpital wojewódzki milczy

O zabranie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy też dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie. Powołując się na przepisy o dostępie do informacji publicznej, pytaliśmy m.in. czy wykonawca usługi transportu medycznego podstawiał pojazdy o standardzie niższym, niż określony w przetargu, czy na wykonawcę nakładano jakiekolwiek kary umowne oraz czy do Pełnomocnika ds. Praw Pacjenta przy szpitalu wpłynęły jakiekolwiek skargi na usługi transportu medycznego wykonywane przez podmiot wyłoniony w przetargu.

Od dyrektor placówki, Ireny Kierzkowskiej, otrzymaliśmy odpowiedź, iż “charakter pytań i ich szczegółowość wskazują na związek ze sporem podmiotów świadczących usługi transportu sanitarnego na lokalnym rynku". Stwierdzono, że “ujawnienie informacji nie służy więc interesowi publicznemu. W tym stanie rzeczy, szpital nie jest zobligowany do udzielenia odpowiedzi na postawione pytania”.

- W tej chwili nasza współpraca ze szpitalem wojewódzkim układa się raczej ciężko. Jest duże napięcie ze względu na złożenie donosu przez stronę przeciwną. Relacja jest oficjalna, dotycząca wyłącznie bieżącej realizacji umowy - podsumowuje Michał Kalinowski. Dodaje, że nie wpłynęły do niego żadne oficjalne skargi od pacjentów czy personelu medycznego szpitala. Nie kojarzy też żadnych sytuacji, w których pacjent szpitala wojewódzkiego wycofał się z powodu opóźnienia planowanego transportu i zdecydował się na płatną usługę innej firmy (np. Warmińsko-Mazurskiej Stacji Transportu Medycznego).

Co z pacjentami?

Trzeba jednak podkreślić, że konflikt lokalnych przewoźników i szpitala najbardziej dotyka samych pacjentów. To oni odczuwają bezpośredni skutek tego, że szpital w przetargu wyłonił podmiot, który w konkursie zaprezentował nowoczesną flotę medyczną, która zapewniła mu zwycięstwo, a część przewozów (ok. 35 proc.) - jak sam przyznał i co wynika z fotografii przesłanych nam przez informatora - realizuje obecnie starszymi karetkami. Szpital, nie uwzględniając ani w specyfikacji zamówienia publicznego, ani w podpisanej umowie konkretnych pojazdów, naraził się na to, że teraz podmiot, z którym podpisał kontrakt nie czuje się w obowiązku zawsze podstawiać do transportu chorych nowych karetek. W wyniku tego, publiczne pieniądze (ponad 2 mln zł) przeznaczono na usługę, która - jak można przypuszczać - w rzeczywistości nie jest do końca zgodna z pierwotnymi założeniami zamawiającego szpitala.

Konflikt między Warmińsko-Mazurską Stacją Transportu Medycznego a Ars Med, które są jedynymi firmami świadczącymi usługi transportu medycznego na olsztyńskim rynku trwa już od wielu lat i nie dotyczy jedynie kwestii umowy ze szpitalem wojewódzkim. Od radcy prawnego Heleny Galińskiej-Świszcz, reprezentującej Ars Med, dowiadujemy się, że przed sądem toczy się postępowanie karne z prywatnego aktu oskarżenia, na podstawie art. 212 § 1 k.k. Sprawa dotyczy anonimowego pisma zawierającego poważne zarzuty wobec Ars Med, które zostało skierowane do podmiotu współpracującego z firmą. - Istotne jest również to, że korespondencja miała sprawiać wrażenie pochodzącej od osób związanych z samym Ars Med - wyjaśniła mecenas.

Jak przekazał nam Michał Kalinowski, przedstawiciele Warmińsko-Mazurskiej Stacji Transportu Medycznego w przeszłości kierowali także skargi do innych szpitali, Państwowej Inspekcji Pracy czy Sanepidu odnoszące się do szeroko pojętej działalności Ars Med.

* jednostka lokalna Prywatnego Gabinetu Ginekologiczno-Położniczego Tomasz Lipski

Galeria

8 zdjęć

Komentarze (1)


  • ambulans 2026-10-17 09:12
    We WSS we Włocławku jeszcze gorszymi złomami jeżdzą ambulanse ratownictwa medycznego.Niesprawne ogrzewanie,brak hamulca ręcznego,walający się na podłodze sprzęt.
    Odpowiedz 1 0