Czy ustawa śmieciowa wpłynie na koszty odbioru odpadów w mieście?

Czy ustawa śmieciowa wpłynie na koszty odbioru odpadów w mieście?
Nowelizacja tzw. ustawy śmieciowej ma na celu zmobilizować Polaków do segregowania odpadów. Śmieci niesegregowane mogą być nawet czterokrotnie droższe niż segregowane
Fot. Archiwum Olsztyn.com.pl

6 września weszła w życie tzw. ustawa śmieciowa. Wynika z niej m.in. to, że stawki za śmieci niesegregowane mają być przynajmniej dwukrotnie wyższe niż za odpady poddane segregacji. Zmienia ona także gminny system odbioru odpadów – przedsiębiorcy (właściciele m.in. galerii handlowych czy sklepów) będą mogli przynależeć do niego na zasadzie dobrowolności.

Ustawa została znowelizowana, aby umotywować Polaków do dokładniejszej segregacji odpadów. Śmieci niesegregowane będą przynajmniej dwukrotnie droższe niż segregowane.

Nowelizacja ustawy wprowadziła obowiązek segregowania śmieci. Teraz, zgodnie z prawem, mamy rok na podjęcie uchwały w sprawie podwyższonej opłaty. W tym czasie musi zapaść decyzja czy ta opłata będzie dwukrotnie czy czterokrotnie wyższa od kwoty za śmieci segregowane. Do tego czasu, w przypadku stwierdzenia braku segregacji lub nieprawidłowości w jej prowadzeniu, opłata podwyższona w Olsztynie wynosi 36 zł miesięcznie za osobę – powiedziała w rozmowie z nami Marta Bartoszewicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Olsztyna.

Przypomnijmy, że już od kwietnia w Olsztynie obowiązują nowe stawki za wywóz odpadów. Cena za niesegregowane wzrosła z 14,40 zł do 36 zł, natomiast za segregowane zwiększyła się z 9,80 zł do 18 zł.

Niewiele osób wie, że kiedy mieszkaniec wrzuci do nieprawidłowego kontenera z odpadami – plastikową butelkę, to za tonę takich śmieci, miasto zapłaci 430 złotych. Gdyby wrzucił tę butelkę do żółtego, dedykowanego kontenera – miasto zapłaciłoby za to złotówkę – tłumaczył podczas styczniowej sesji Rady Miasta (na której uchwalono podwyżkę wywozu odpadów), prezes ZGOK-u, Marek Bryszewski.

Co ciekawe, nowelizacja ustawy śmieciowej ma zapewnić właścicielom nieruchomości niezamieszkanych, jak galerie handlowe czy sklepy, pewną dobrowolność w korzystaniu z systemu odbioru odpadów. Od teraz będą mogli posiadać umowy indywidualne. Zdaniem urzędników z ratusza, mieszany system odbioru odpadów nie jest doskonały.

Firmy, które nie są w systemie, mają obowiązek posiadać indywidualną umowę. Za jej brak grozi grzywna. Prawdą jest jednak, że w takim mieszanym systemie może dochodzić do różnorakich nadużyć – dodaje Marta Bartoszewicz.

Komentarze (8)

Dodaj swój komentarz

  • Skąd to się bierze? 2019-09-10 09:41:25 176.221.*.*
    Olsztyn jest w czołówce miast generujących jak najwyższe opłaty dla mieszkańców! portalsamorzadowy.pl/fundusze-europejskie/zgok-w-olsztynie-kosztowal-157-mln-dzisiaj-musi-placic-zeby-ktos-kupil-od-niego-paliwo,88178.html
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • eko.obywatel 2019-09-09 20:01:32 176.221.*.*
    Dlaczego jest u nas tak jak jest? Trzeba wiedzieć, że w odróżnieniu od Polski - w krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty obywatelskie za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. JEST TO TAK ZWANY SYSTEM NATURALNEGO MONOPOLU GMINNEGO OKREŚLANY JAKO "IN HOUSE". Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie - są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach... Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii, Belgii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”… Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to że wpuszczenie czynnika chciwości do usług komunalnych w odpadach generuje nieustający wzrost comiesięcznych opłat polskich rodzin – nadal wielu rżnie głupa, że wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców… Jeśli jedynym zadaniem gmin i ich związków jest ogłaszanie przetargów na wyłanianie tych co chcą wygodnie żyć z comiesięcznych opłat polskich rodzin - to mamy niekończący się wyścig cen według scenariusza, że najwięcej mają zarobić zagraniczne firmy - pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523 … Elementami tego scenariusza są liczne pożary odpadów na składowiskach i w halach – bo to daje oprócz pozbycia się odpadów dodatkowe dochody od ubezpieczycieli… PORZUCONE „NICZYJE” ODPADY USUWANE NA KOSZT PODATNIKA z lasów i zagajników – TO TEŻ ZJAWISKO NIEZNANE W INNYCH KRAJACH EUROPY… Latające drony nad składowiskami i 24-godzinny monitoring śmieci – to wstydliwa specyfika polskiego systemu odpadów pod specjalnym nadzorem… Kiedy śmieciami zajmuje się po stronie odbioru odpadów i zarządzaniem systemem jeden gestor - administracja samorządowa - to jest unijny ordnung - a nie polnische Wirtschaft... Miejmy nadzieję, że w następnej kadencji rząd PiS POsprząta również i to – i zajmie się implementacją unijnych zasad systemowych polegających na przejęciu gospodarki odpadami przez zakłady użyteczności publicznej non-profit i wyeliminowaniu czynnika chciwości - tak jak jest to w krajach których osiągnięcia wyznaczają standardy w tej dziedzinie dla całej Europy…
    Odpowiedz Oceń: 15 0 Zgłoś treść
  • rety 2019-09-09 19:49:58 81.190.*.*
    A może pogonić wytwórców opakowań zeby nie mieszali różnych tworzyw w jednym opakowaniu i żeby nie pakowali w duże kartony małe produkty ? Piwo tylko w opakowaniach zwrotnych !
    Odpowiedz Oceń: 11 1 Zgłoś treść
  • gość 2019-09-09 19:33:04 88.156.*.*
    dobrze będziemy zmywać w zmywarce kubki po jogurtach, myć słoiki po majonezie i płukać folię po maśle. Słoiki będziemy jeszcze gotować aby usunąć etykietę. Zawsze uważałem, że marnowanie wody na takie rzeczy jest warte bycia ekologicznym
    Odpowiedz Oceń: 12 3 Zgłoś treść
  • ledy 2019-09-09 17:52:58 81.190.*.*
    A to nie jest tak,że gdy gmina przejęła niezamieszkałe to są one w systemie (w tym te galere(, a gdzie nie przejęła to użytkownicy niezamieszkałych "mogą" przystąpić do systemu ?
    Odpowiedz Oceń: 2 0 Zgłoś treść
  • Mario8701 2019-09-09 17:40:07 188.146.*.*
    Kolejna rzeczą, o której nie piszecie jest postanie zapisów o zgodzie właścicieli nieruchomości niezamieszkałych (działalność) na przystąpienie do systemu. Wkrótce będą masowe wyjścia tych podmiotów z systemu, powstaną niedobory, które burmistrz, wójt , prezydent miasta, będzie musiał zrekompensować podwyżkami. Ponadto będą problemy z przetargami, bo obecne przetargi już sa oszacowane o aktualne deklaracje, a po wyjściu z systemu powstaną braki w przychodach. Kolejny powód do podwyżek. Oczywiście jest zapis, że przedsiębiorca po takim wyjściu będzie musiał mieć umowę oddzielną, ale będzie to czysta prowizorka, bo jeśli mieszka w danej gminie to odda śmieci z działalności jako mieszkaniec…. i masa odpadów, za którą płaci gmina nie ulegnie zmianie bądź tylko minimalnie się zmniejszy !!! Pomimo licznych uwag wielu gmin na etapie projektu ustawy, żadne nie zostały uwzględnione przez ustawodawcę. A śmieci z rekreacji jest ogrom, przez wakacje produkują tyle, co mieszkańcy w pół roku i te argumenty nie zostały uwzględnione, a zgłaszały je gminy gdzie takie nieruchomości są. W telewizji cicho … po wyborach usłyszycie dopiero o podwyżkach dla mieszkańców tak w gminach ok. 25-30 zł od osoby za segregowane (jeśli gmina przyjęła taka metodę).
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść
  • Mario8701 2019-09-09 17:36:56 188.146.*.*
    Czemu nie napiszecie że nowela ustawy wiązać się będzie wkrótce z podnoszeniem cen dla mieszkańców. Zaraz wyjaśnię dlaczego: 1. Maksymalne kwoty stawek określone są procentowo w zależności od tzw. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę (co roku publikowane gdzieś w okolicach marca - w tym roku wynosi 1693 zł) i tak: a) mieszkańcy - 2% - czyli 33,86 zł miesięcznie za osobę za segregowane !!! b) działalność od pojemnika (jednokrotny odbiór), 1100 l- 3,2 % - czyli 54,17 zł oraz proporcjonalnie na mniejszy pojemnik np. 120 l = 120//1100 l=0,109, czyli za pojemnik 120 l 54,17 *0,109 = czyli uwaga 5,90 zł !!! c) rekreacja , która ma ryczałt roczny maksymalnie za selektywne 10 % dochodu rozporządzalnego – 169,30 zł I tak gminy, zwłaszcza rekreacyjne oraz wszystkie gminy, które przejęły działalność, będą musiały obniżyć stawkę dla nich. Oczywiście o tym się nie mówi, że gmina nie może dokładać do systemu i konieczne będzie znaczne przeniesienie kosztów na mieszkańca – system ma się samofinansować.
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść