Mężczyzna w stanie krytycznym trafił do szpitala
Jak pisaliśmy w artykule pt. „Dramat w Barczewie. Dwaj młodzi mężczyźni usiłowali zabić 57-latka na ogródkach działkowych”, 17 sierpnia 2025 r. (niedziela) olsztyńscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że do jednego z miejscowych szpitali trafił 57-letni mężczyzna, którego stan wskazuje, że mógł paść ofiarą przestępstwa (doznane obrażenia zagrażały życiu i zdrowiu). Posiadał liczne złamania i stłuczenia na całym ciele oraz poparzenia.
Zatrzymanie i zgłoszenie do komisariatu
W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa policja zatrzymała 21-letniego mieszkańca Barczewa, Alana C. Kolejno do komisariatu zgłosił się 22-letni Dominik Z. oraz 43-letni Grzegorz S.
Akt oskarżenia trafił do sądu. Co wydarzyło się w Barczewie?
29 października 2025 r. Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ skierowała do Sądu Okręgowego w Olsztynie akt oskarżenia przeciwko dwóm młodym mężczyznom, oskarżonym o usiłowanie dokonania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grzegorz S., objęty tym samym aktem oskarżenia, usłyszał natomiast zarzut nieudzielenia pomocy 57-letniemu wówczas Zbigniewowi P. i zacierania śladów.

Oskarżony Alan C.
Według ustaleń prokuratury, w sierpniu 2025 r. w jednej z altanek zlokalizowanych na terenie wspomnianych ogródków działkowych, mieszkał Grzegorz S. Krytycznej nocy na miejscu przebywali jednak również dwaj pozostali oskarżeni oraz pokrzywdzony, Zbigniew P. Wszyscy mężczyźni spożywali alkohol.
Bicie, podpalanie twarzy i skakanie po klatce piersiowej
W pewnym momencie Alan C. i Dominik Z. stali się agresywni wobec Zbigniewa P. 21-letni Alan C. miał bić pokrzywdzonego, skakać po jego klatce piersiowej, uderzać go łańcuchem po ciele oraz podpalać twarz przy użyciu środka owadobójczego i zapalniczki. Dominik Z. miał natomiast rozpylać chemikalia na twarz pokrzywdzonego i uderzyć go ręką.
Ciosy zadawane pokrzywdzonemu spowodowały u niego liczne obrażenia, które skutkowały ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu. W ocenie prokuratury młodzi mężczyźni dopuścili się przestępstwa polegającego na usiłowaniu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Oskarżeni nie osiągnęli zamierzonego celu z uwagi na pomoc medyczną udzieloną Zbigniewowi P.

Oskarżony Dominik Z.
Nieudzielenie pomocy i zacieranie śladów
Zdaniem prokuratury, trzeci z oskarżonych, Grzegorz S., w czasie brutalnego ataku znajdował się w altance i obserwował zdarzenie. 43-latek nie zawiadomił jednak policji ani nie wezwał pomocy medycznej, choć miał ku temu możliwość.
Dopiero następnego dnia Grzegorz S. skontaktował się z właścicielką altanki i opowiedział jej, co wydarzyło się minionej nocy. Kobieta przybyła na miejsce i zadzwoniła pod numer alarmowy, dzięki czemu pokrzywdzonego przetransportowano do szpitala.

Oskarżony Grzegorz S.
Co istotne, Grzegorz S. posprzątał altankę, wyrzucając do śmieci przedmioty uznane za dowody w sprawie. W rezultacie mężczyzna usłyszał zarzut utrudniania postępowania karnego poprzez zacieranie dowodów przestępstwa.
Przyznali się, ale umniejszali swoją winę...
Oskarżeni przesłuchani w charakterze podejrzanych przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia, w których jednak umniejszali swoją rolę w zdarzeniu.
Wobec mężczyzn zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Ruszył proces – sąd zdecydował o wyłączeniu jawności
W środę, 28 stycznia, przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się proces przeciwko Alanowi C., Dominikowi Z. i Grzegorzowi S. Mężczyźni pojawili się na sali rozpraw, dowiezieni z Zakładu Karnego w Barczewie.

W sądzie pojawił się także pokrzywdzony, Zbigniew P. (w roli oskarżyciela posiłkowego), reprezentowany przez adwokat, Dominiką Tomanek.

Z uwagi na ochronę ważnego interesu społecznego pokrzywdzonego, sąd wyłączył jawność rozprawy w całości.

Jakie kary grożą oskarżonym?
Za usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem Alanowi C. i Dominikowi Z. grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 15 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności. Grzegorzowi S. za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz zacieranie śladów przestępstwa, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Czytaj również:
Rusza proces ws. brutalnego pobicia na działkach w Barczewie











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz