Dziś jest: 12.01.2026
Imieniny: Arkadiusza, Grety
Data dodania: 2025-08-24 19:15
Ostatnia aktualizacja 2025-08-25 19:54

Aleksandra Laskowska

Ten artykuł został utworzony dzięki waszemu zgłoszeniu!„Bałam się iść do pracy”. Co się dzieje za drzwiami olsztyneckiej Biedronki? W tle zarzuty o mobbing i dyskryminację

„Bałam się iść do pracy”. Co się dzieje za drzwiami olsztyneckiej Biedronki? W tle zarzuty o mobbing i dyskryminację
Do redakcji portalu Olsztyn.com.pl zgłosiło się kilkoro byłych i obecnych pracowników jednego z popularnej sieci sklepów Biedronka, informując, iż w firmie na przestrzeni ostatnich lat doszło do szeregu naruszeń
Fot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl; archiwum prywatne

Do redakcji portalu Olsztyn.com.pl zgłosiło się kilkoro byłych, jak i obecnych pracowników jednego ze sklepów Biedronka. Dyskont mieści się przy ul. Mrongowiusza w Olsztynku. Poinformowano nas, iż w firmie, która stanowi lub niedawno stanowiła ich miejsce zatrudniania, na przestrzeni ostatnich lat doszło do szeregu naruszeń, związanych ze stosowaniem mobbingu oraz dyskryminowaniu podwładnych przez dwie kierowniczki: sklepu oraz „rejonu”. Jak na zarzuty zareagował dyskont? Gdzie leży prawda?

reklama
Ten artykuł został utworzony dzięki waszemu zgłoszeniu!

Nasz rozmówca pełnił kilka lat temu stanowisko kierownika w Biedronce, mieszczącej się w jednym z większych polskich miast, jednak, jak tłumaczy, poprzez wypalenie zawodowe, chciał podjąć pracę kasjera. 

- Jak zacząłem pracować, szybko zorientowali się, że jestem pojętnym człowiekiem i odnajduję się na większości stanowisk – wyjaśnia.

„Mogę być dla niej gejem”

Zakres wiedzy mężczyzny miał jednak spotkać się z niezadowoleniem kierowniczki sklepu. Przełożona, będąc na zmianie z Damianem miała obsadzać go jedynie do najbardziej wymagających zadań. Z reguły było to stanowisko na kasie głównej, „z której nie można zejść, poza przerwą” oraz na tzw. „odpieku”. 

To nie jedyne obszary, w których mężczyzna odczuwał swego rodzaju niechęć do niego. Według Damiana, główny powód przykrych sytuacji, które spotykały go ze strony szefowej, stanowiła jego orientacja seksualna. Podpiera to jedną z opowiedzianych historii. 

- Któregoś dnia zrobiłem sobie kawę w pokoju socjalnym i przykryłem ją kubkiem, żeby do środka nie wleciały owady. Latało dużo much. Przykryłem też kawę pani kierownik, o czym chwilę później ją poinformowałem. Weszła wtedy do pokoju i wylała napój. Później zrozumiałem dlaczego. Na magazynie usłyszałem jak mówi do innego pracownika: „a ped*ł to zrobi”. Mogę być dla niej gejem. Ale „ped*ł” mogą mówić do mnie osoby, którym na to pozwolę. Nie moja przełożona – tłumaczy. 

Martwe szczury w magazynie?

Następny wątek dotyczy sytuacji, kiedy to kierowniczka zleciła Damianowi sprzątnięcie... martwych szczurów, znajdujących się na terenie sklepowego magazynu. 

- Kiedy zobaczyłem tam też żywego szczura, poinformowałem o tym kierownika. Nic z tym nie zrobiono. Posprzątałem. Nie wiedziałem, że nie muszę – komentuje. 

Mężczyzna wspomina, że w czasie, kiedy był jeszcze zatrudniony w Biedronce, czuł całkowite odizolowanie od pracy z kierowniczką, co stanowić miało decyzję przełożonej. 

- Wiem, że to będzie słowo przeciwko słowu. Ona w ogóle ze mną nie rozmawiała – mówi. 

Skarga-widmo

Damian podzielił się z nami także, w jaki sposób został poinformowany o nieprzedłużeniu zatrudnienia. Tego dnia poproszono go, aby został kilka godzin dłużej w pracy. Początkowo Damian przystał na propozycję, jednak kiedy dotarła do niego wiadomość, że jego umowa nie zostanie przedłużona, zakomunikował, że nie spełni złożonej wcześniej obietnicy. Jak twierdzi, nie podano mu nawet oficjalnej przyczyny decyzji. Mężczyzna podpiera tezę historią, kiedy to kilka tygodni wcześniej udał się do kierowniczki z pytaniem, czy może wypracowywać pełen etat, a nie 3/4, spotkał się z odmową, ze względu na to, że jeden z klientów miał złożyć na niego skargę. 

- Nie wiedziałem o jaką sytuację chodzi. Poprosiłem kierowniczkę, żeby mi ją opisała, wtedy przeprosiłbym oczywiście klienta. Ponoć powiedziałem klientowi, że „ja tu nie jestem od szukania towaru”. Nic takiego nie miało miejsca – zapewnia Damian. 

Dwa dni później do sklepu przyjechać miała kierowniczka „rejonu”. Mężczyzna postanowił wówczas również z nią poruszyć temat „rzekomej skargi”. 

- Okazało się, że nie wpłynęła ona w sposób oficjalny, czyli przez Biuro Obsługi Klienta, ponieważ ten klient zadzwonił bezpośrednio do „rejonowej”. Jednak wersja jaką mi przedstawiła, różniła się od tej, którą usłyszałem za pierwszym razem. Powiedziała mi, że muszę się pilnować, a całego etatu nie dostanę, „bo nie” - opowiada Damian. 

„To ja otworzyłem dziewczynom oczy”

Nasz rozmówca dodaje, że to on „otworzył oczy” pozostałym pracownikom Biedronki na niewłaściwe traktowanie przez przełożone. Mężczyzna uważa, że to z tego powodu kierownictwo nie zdecydowało się zatrudnić go na stałe. 

- To ja otworzyłem dziewczynom oczy, że nie mogą sobie pozwolić na takie traktowanie i płakać przez kierownika. Wiem, że szefowa powiedziała głośno do jednego z zastępców o mnie „on jest dobrym pracownikiem, ale niewygodnym”. Uważam, że największą krzywdę zrobiła pani, która nie jest Polką. Ona nie może się bronić, bo nie ma karty stałego pobytu. Najbardziej ją krytykowała, a ja wtedy głośno zapytałem: jakim prawem ona traktuje ludzi w taki sposób. Gdyby nawet przedłużyli mi tę umowę, to dalej walczyłbym o szacunek w sklepie i dla pracowników – podsumowuje Damian.

Fale krytyki 

O swoich doświadczeniach zdecydowała się także opowiedzieć Wanda, pracowniczka sklepu, przebywająca obecnie na zwolnieniu lekarskim. Kobieta, wspominając początki pracy w Biedronce, twierdzi, że kierowniczka sklepu była dla niej miła wyłącznie jeden dzień. Kolejne niosły za sobą następujące fale krytyki. 

- Zaczęła mnie krytykować, że nie wiem, gdzie co leży. Drugiego dnia pracy zaczęło się też podnoszenie głosu. Jak miałam wypadek samochodowy w drodze do pracy i zadzwoniłam, że mnie nie będzie, pojawił się problem. Powiedziała, że jeśli mam możliwość, żebym dojechała na zmianę. Dla pani kierownik liczy się tylko przychód – wymienia. 
 
Wanda dodaje, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej zaznaczyła szefowej, że nie wyraża zgody na pracę w godzinach nocnych, ponieważ ma dzieci i mieszka daleko od firmy, jednak kierownicze „zaznaczyło się” odwrotnie i tym samym kobieta zmuszona była do przyjścia na nocną zmianę, aby zmiany nie odnotowywać w grafiku. 

Dwa „obozy”?

Nasza rozmówczyni wspomina, że w sklepie ma miejsce dyskryminacja. Mówi, że ci, którzy „dobrze żyją” z panią kierownik, mają inne prawa. 

- Mi zostało odjęte z przerwy, kiedy kupiłam sobie picie w trakcie pracy, a ona robi, będąc na zmianie, zakupy i nikt nie ma z tym problemu. My czas na przewie mamy wyliczany, a jej przyjaciele wychodzą sobie na papierosa, kiedy chcą. Na nas jest „nagonka”, że nic nie wolno. Raz zabroniła mi iść na przerwę i do toalety, bo za dużo klientów. Strach iść do pracy każdego dnia. Słyszałam już, że „na sklepie” chodzą informacje, że nie zostanie mi przedłużona umowa – tłumaczy. 

Galeria

Komentarze (93)

Dodaj swój komentarz

  • Była pracownica 2025-10-16 18:27:57 213.108.*.*
    Pracowałam w jednej z Biedronek na Dolnym Śląsku i potwierdzam, że takie sytuacje naprawdę mają miejsce. Doświadczyłam mobbingu, poniżania i nierównego traktowania mimo przeciwwskazań zdrowotnych byłam zmuszana do ciężkiej pracy fizycznej. Gdy zaczęłam się bronić, straciłam pracę. Obecnie toczy się moja sprawa w sądzie pracy Chciałabym, żeby ktoś wreszcie głośno powiedział, jak traktuje się zwykłych pracowników. Nie szukam sensacji tylko sprawiedliwości i zrozumienia dla tych, którzy boją się mówić
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Kejkej 2025-08-28 15:28:06 165.225.*.*
    Złej baletnicy rąbek spódnicy... Zarzuty są śmieszne, trudne do udowodnienia, kwestia słowa przeciwko słowu. Problem leży w tym, że w Biedronce zatrudniane są miernoty takie jak "ofiary" z artykułu. Jakby kierowniczki były takie harde i mobbingujące można by było jeść tam z podłogi ale z takim personelem jaki jest ciągle jest syf. Jeśli polecenie wykonywania swoich obowiązków to mobbing to nie mam pytań.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • Kamil 2025-08-27 22:41:02 46.112.*.*
    Niech sobie zalozy swoj sklep i tam stworzy swietne warunki pracy dla wszystkich...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Niestety polak 2025-08-27 12:02:57 37.31.*.*
    Dlatego chodzę do Aldi lub Lidla biedronka ma ma klientów patoli typowych buraków co kupuja polskie badziewie byle było tanio .lepiej Niemców dorabiać niż Polaków i Portugalczyków .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 2
  • Niestety polak 2025-08-27 12:02:56 37.31.*.*
    Dlatego chodzę do Aldi lub Lidla biedronka ma ma klientów patoli typowych buraków co kupuja polskie badziewie byle było tanio .lepiej Niemców dorabiać niż Polaków i Portugalczyków .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 2
  • Niestety polak 2025-08-27 12:02:56 37.31.*.*
    Dlatego chodzę do Aldi lub Lidla biedronka ma ma klientów patoli typowych buraków co kupuja polskie badziewie byle było tanio .lepiej Niemców dorabiać niż Polaków i Portugalczyków .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 1
  • Niestety polak 2025-08-27 12:02:56 37.31.*.*
    Dlatego chodzę do Aldi lub Lidla biedronka ma ma klientów patoli typowych buraków co kupuja polskie badziewie byle było tanio .lepiej Niemców dorabiać niż Polaków i Portugalczyków .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 2
  • Lid-l 2025-08-26 17:42:39 46.112.*.*
    A to dziwne że kasuje się komentarze które są nie wygodne.. czyżby lookowanie produktu? Tak,tak..sprawie zostanie ukręcony łeb i wezmą się damy że średniowiecza za kolejnych pracowników przewyższających je o głowę
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Władek 2025-08-26 16:41:28 78.30.*.*
    Pewnie przejęli praktyki z kołchozu .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • An 2025-08-26 09:28:58 2a00:f41:8d7:*
    Jako pracownik Biedronki w Olsztynku zauważam, że sytuacja zaczęła się pogarszać odkąd pojawił się nowy rejonowy – który jest bliskim znajomym naszej kierowniczki. Niestety, od tego czasu widoczne są faworyzowanie i nierówne traktowanie w zespole. Mam nadzieję, że temat zostanie dokładnie przeanalizowany i przyniesie pozytywne zmiany.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Biedaki 2025-08-26 09:26:54 2a00:f41:8d7:*
    Jako pracownicy sklepu Biedronka w Olsztynku chcemy tylko jednego – żeby obecna rejonowa odeszła. Od czasu jej przyjścia w sklepie panuje chaos, nierówne traktowanie i napięta atmosfera. Wcześniej, mimo trudności, była jakaś stabilizacja. Teraz ludzie są przemęczeni i zdemotywowani. Wierzymy, że zmiana na tym stanowisku przywróci normalność.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Martyna 2025-08-26 00:39:16 5.173.*.*
    Mobbing jest nie tylko na sklepach w DC również ile by się nie zrobiło z następnej zmiany to wiecznie mało.Poniżanie i zakaz rozmów to standard .Ilość osób na zmianie okrajana i pracuję się za 2 osoby ponad siły.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 12 0
  • Lid-l 2025-08-25 23:54:12 46.112.*.*
    Poczekajcie, ukręcą łeb sprawie,paniusie obrosną w piórka i wezmą się za kolejnych niewygodnych pracowników. Kwestia czasu..
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • warto walczyć 2025-08-25 18:53:07 85.222.*.*
    W Biedronce pracowałam 8 lat i nigdy wcześniej nie doświadczyłam takiego upokorzenia, jak to, co spotkało mnie w pewnym okresie. Długo zajęło mi, aby odzyskać poczucie własnej wartości, a mimo że minęło już ponad 5 lat od kiedy tam nie pracuję, wspomnienia i relacje innych pracowników wciąż bardzo mnie bolą. Moja historia pochodzi z innego województwa, gdzie oprócz ciągłych krzyków, zastraszania, pojawiała się nawet przemoc fizyczna. To wszystko doprowadziło mnie do załamania psychicznego. Sprawę zgłosiłam do prokuratury, a mimo że około 8 pracowników – również mających status pokrzywdzonych – potwierdziło moje słowa, sąd uznał, że zachowanie kierowniczki to jedynie ‘brak kultury osobistej’. To bardzo przykre, że takie doświadczenia są bagatelizowane, a ludzie, którzy cierpią w pracy, zostają bez realnej pomocy i sprawiedliwości.” Więc bardzo proszę w imieniu tych wszystkich pokrzywdzonych osób,nie zostawiajcie tego,nie pozwólcie by ktoś stał ponad Waszym prawem Większość kierowników to osoby niewykształcone i w ten sposób próbują leczyć swoje kompleksy
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • papaj 2025-08-25 18:40:38 37.31.*.*
    Kierownik sklepu to nie jest osoba upoważniona do wypowiedzi w imieniu firmy prawda?
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 1
  • Gregory 2025-08-25 18:06:47 2a00:f41:7061:*
    Jestem byłym pracownikiem Biedronki, lecz z innego rejonu kraju. Potwierdzam wszystkie zarzuty, wobec kierownictwa sklepów, które są niechlubnym standardem. Mobbing, uprzywilejowanie jednych pracowników, kosztem innych, odbywa sie niemal w każdym sklepie. Każda próba odwołania sie, do właściwej komórki w firmie, bądź rozmowa z kierownikiem rejonowym, naraża pracownika skarżącego na poważne nieprzyjemności, mobbing i ostatecznie zwolnienie z pracy, pod wymyślonym powodem.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 1
  • Gol 2025-08-25 16:05:19 193.32.*.*
    Jak czytam te wasze komentarze to albo jesteście patologia w biedronce i sami stosujecie mobbing albo jesteście odklejeni od rzeczywistości..ludzie chorują nie tylko w biedronce i kobiety rodzą dzieci w każdym zawodzie i pracy...ciebie maddddka urodziła na bezrobotnym?? Dżesika i Brajanek tylko mogą tak napisać
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Robotnik 2025-08-25 15:35:28 2a00:f41:88e:*
    Popłaczcie się. Zapraszam na pierwszą lepszą budowę to zobaczycie jak wygląda mobbing. I co? I nic ludzie pracują i tyle. Wpuszczają jednym uchem a wypuszczają drugim.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 0
  • BiedrONA 2025-08-25 15:28:27 2a00:f44:72:*
    Chciałoby się rzec...",witajcie w biedronkowej rzeczywistości". Nie będę wkładać wszystkich do jednego worka, ale na mojej Biedronce np zero kontaktu z KS. Zachowuje wszelakie info dla siebie, jakby były skarbem, a potem zdziwienie wielkie "to nie widzieliście o tym?!". Najlepiej to. Je odzywać się, bo wyraz twarzy mógłby zabić i jak śmiemy wyrażać swoje zdanie. Obowiązkowe szkolenia - oczywiście najlepiej w domu, w czasie wolnym; delegację na szkolenia lub badania - broń Boże wypisywać, bo firma zubożeje, problemy z urlopem na porządku dziennym... Długo by wymieniać. Oczywiście sprawa trafiła do BOP - efekt: sprawa zamieciona pod dywan. Z pozdrowieniami dla pani z HR 🤦
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Zez 2025-08-25 14:21:29 31.0.*.*
    Warto zaznaczyć też Intermarche
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 11 1