Awaryjne lądowanie
Na olsztyńskim lotnisku w Dajtkach, z powodu złej pogody, awaryjnie lądował samolot Jak 52. Z Litwy do Francji leciał nim Anglik. Mężczyzna postanowił przeczekać śnieżycę w Olsztynie i jeśli pogoda pozwoli odleci dopiero jutro rano.
Jak mówi szef wyszkolenia Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego Arkadiusz Downar lądowanie było szczęśliwe. Pilot przebywa w hotelu, a samolot odholowano do hangaru.
Na lotnisku w Dajtkach, oprócz stałych lotów, awaryjnie mogą lądować jedynie samoloty o masie do 10 ton. Są to przeważnie samoloty 2-silnikowe. Większe samoloty, jak np. Being 737, najbliżej od Olsztyna mogłyby awaryjnie lądować jedynie na lotnisku w Szymanach, czy w Gdańsku.
Z lotniska w Dajtkach na co dzień korzysta śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, a także śmigłowiec wożący pocztę z Olsztyna do Warszawy i Białegostoku.
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz