Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Wysypisko w Łęgajnach będzie zamknięte

Koniec sporów o wysypisko w Łęgajnach. Za rok składowisko zostanie zamknięte. - Dalsza eksploatacja byłaby za droga - uzasadnia decyzję prezydent Olsztyna. Gmina Barczewo, gdzie leży śmietnisko, liczy jednak, że sąd zmusi władze Olsztyna do jeszcze szybszego zamknięcia wysypiska.

reklama
Każdego roku ponad 60 tys. ton komunalnych śmieci z Olsztyna ląduje na wysypisku w podolsztyńskich Łęgajnach. Wysypisko stało się utrapieniem dla mieszkańców okolicznych wiosek. Wciąż skarżyli się na smród, przenoszone przez wiatr odpady, gromadzące się w okolicy gryzonie, obawiali się też chorób, które mogły przeniknąć z terenu wysypiska. Już od 1997 r. domagali się zamknięcia uciążliwego zakładu. Byli już tak zdesperowani, że grozili zablokowaniem drogi dojazdowej i okupacją bramy wysypiska. W czwartek Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna, ogłosił, że z końcem listopada przyszłego roku wysypisko zostanie zamknięte. Argumentów za likwidacją wysypiska było kilka. Decyzja nie wynika jednak z troski o zdrowie okolicznych mieszkańców. - Jego dalsza eksploatacja wiązałaby się z koniecznością inwestycji i wykupem gruntów od właścicieli nieruchomości sąsiadujących z wysypiskiem - wyjawił Małkowski. Do zamknięcia śmietniska zmusiła władze miasta także Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska. WIOŚ nakazał do końca 2006 roku dostosować składowisko do obowiązujących norm. Chodzi przede wszystkim o prowadzenie stałego monitoringu zanieczyszczenia wód gruntowych w okolicy oraz urządzenie pasa ochronnego wokół terenu wysypiska. Gdyby Zakład Gospodarki Odpadami Komunalnymi, który administruje wysypiskiem, nie zastosował się do nakazu inspekcji, w końcu grudnia 2006 r. obiekt powinien być wyłączony z eksploatacji. W dodatku o zamknięcie składowiska zabiegały nieustannie władze Barczewa. - Wysypisko od dawna spędzało mi sen z powiek - mówi Elżbieta Wąsowska, burmistrz Barczewa. - Miało przestać działać w grudniu 2003 r. Taki termin wyznaczył wojewoda. Jednak minister środowiska uchylił tę decyzję i wysypisko nadal funkcjonuje. Zaskarżyliśmy to postanowienie w sądzie administracyjnym w Warszawie w marcu 2005 r. Niestety, do tej pory czekamy na rozprawę. Burmistrz zapowiada, że nie zamierza wycofać skargi mimo planów władz Olsztyna. - Liczymy, że sąd przyzna nam rację i zmusi Olsztyn do jeszcze szybszego zamknięcie składowiska - mówi. Zanim wysypisko zostanie zlikwidowane, jeszcze zimą przy ul. Lubelskiej w pobliżu siedziby ZGOK-u rozpocznie się budowa przesypowni śmieci. Będą tam trafiać odpady z terenu miasta. Po sprasowaniu będą wywożone na nowe wysypisko, które zostanie wybrane w przetargu - ZGOK ogłosi go wiosną 2006 r. Olsztyn myśli też o budowie nowoczesnego zakładu utylizacji odpadów komunalnych. Miasto ma już plany budowy takiego zakładu. Jednak budżet Olsztyna nie poradzi sobie ze sfinansowaniem budowy sortowni, kompostowni i spalarni odpadów. Dlatego ratusz będzie ubiegać się o środki na ten cel z budżetu Unii Europejskiej w latach 2007-2013. Wysypisko w Łęgajnach działa od 1974 r. - Nikt nie wie dokładnie, ile odpadów tam zgromadzono - mówi Jarosław Dąbrowski z wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta w Olsztynie. - Dane z poprzednich lat były mało precyzyjne. Na szczęście dzięki temu, że pod miejscem składowania odpadów jest glina nieprzepuszczająca wody, nie doszło do skażenia wód podziemnych.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

Proponowane artykuły