Stomil bez recepty na ŁKS Łódź [SKRÓT MECZU WIDEO]

Stomil bez recepty na ŁKS Łódź [SKRÓT MECZU WIDEO]
Kadr z sobotniego meczu ŁKS Łódź - Stomil Olsztyn
Fot. Materiał prasowy ŁKS Łódź

ŁKS Łódź pokonał Stomil Olsztyn w meczu 3. kolejki Fortuna 1 Ligi.

Spotkanie rozpoczęło się od minuty ciszy poświęconej byłemu zawodnikowi m.in. ŁKS-u Łódź i Stomilu Olsztyn, Jackowi Płuciennikowi. 3 września minęły 22 lata od tragicznej śmierci czterokrotnego reprezentanta Polski.

Trener Adam Majewski w porównaniu z ostatnim, bezbramkowym meczu z GKS-em Tychy dokonał trzech zmian w składzie. Od pierwszych minut zagrał młodzieżowiec Jakub Mosakowski, natomiast "w napadzie" zobaczyliśmy Skëndera Loshiego w miejsce Nikity Kovaļonoksa. W podstawowym składzie znalazł się również Jonatan Straus w miejsce kontuzjowanego Krystiana Ogrodowskiego.

Ku zdziwieniu miejscowych, początek spotkania należał do gości. Olsztynianie zaskoczyli ŁKS wysokim pressingiem, natomiast w szeregach gospodarzy wkradła się nerwowość w grze.

Niestety, wraz z upływającymi minutami gra "Dumy Warmii" wyglądała coraz gorzej. Efektem tego była stracona bramka w 36 minucie. Najpierw dobrze zapowiadającą się akcję przed polem karnym gości przerwał Sobociński, następnie zagrał do Pirulo, który z kolei uruchomił Samu Corrala. Napastnik zbliżył się do szesnastki Stomilu, zrewanżował się znakomitym prostopadłym podaniem, a całą tę efektowną kontrę zwieńczył równie widowiskową "podcinką" Jose Antonio Pirulo.

Pięć minut później gospodarze podwyższyli wynik spotkania za sprawą błyskawicznego kontrataku, który zainicjowali... dwaj obrońcy: Maciej Dąbrowski wraz z Maciejem Wolskim.  Ten drugi stanął "oko w oko" z łotewskim golkiperem, zamiast jednak uderzać na bramkę, oddał futbolówkę prawemu defensorowi ŁKS-u. Ten miał przed sobą pustą bramkę i szansy nie zmarnował.

Niezadowolony z przebiegu gry, w przerwie trener Stomilu, Adam Majewski, przeprowadził dwie zmiany: za Sama van Huffel'a wszedł Sebastian Jarosz, natomiast w ataku za Skëndera Loshi'ego zobaczyliśmy Ņikitę Kovaļonoksa.

Po zmianie stron ŁKS mógł już całkowicie pozbawić złudzeń o dobrym wyniku olsztyńską ekipę. W 47 minucie Maksymilian Rozwandowicz w zamieszaniu pod bramką Stomilu trafił z kilkunastu metrów w... poprzeczkę.

W 55 minucie piłkarze z Warmii i Mazur powinni natomiast zdobyć bramkę, jednak po dobrym dośrodkowaniu z lewej strony Caroliny w piłkę z kilkunastu metrów nie trafił Kovaļonoks...

Gospodarze podwyższyli wynik spotkania w 66 minucie za sprawą Samuela Corrala, który wykończył dośrodkowanie z lewej strony boiska Adriana Klimczaka.

W doliczonym czasie gry obrońca gości wybił jeszcze futbolówkę po widowiskowym dryblingu i strzale Łukasza Sekulskiego.

Następne spotkanie "Duma Warmii" rozegra już w najbliższą środę u siebie z Odrą Opole. Początek meczu zaplanowano na godzinę 19:45.

Skrót meczu ŁKS Łódź - Stomil Olsztyn

ŁKS Łódź - Stomil Olsztyn 3:0 (2:0)

1:0 - Pirulo 36'
2:0 - Maciej Wolski 41'
3:0 - Samu Corral 66'

ŁKS Łódź: Arkadiusz Malarz - Maciej Wolski (76' Tomasz Nawotka), Maciej Dąbrowski, Jan Sobociński, Adrian Klimczak, Pirulo, Antonio Domínguez (64' Dragoljub Srnić), Maksymilian Rozwandowicz (64' Jakub Tosik), Michał Trąbka, Adam Ratajczyk (73' Piotr Gryszkiewicz), Samu Corral (73' Łukasz Sekulski)

Stomil Olsztyn: Vjačeslavs Kudrjavcevs - Janusz Bucholc (69' Damian Sierant), Serafin Szota, Wiktor Biedrzycki, Jakub Mosakowski, Jurich Carolina, Sam van Huffel (46' Sebastian Jarosz; 74' Jakub Staszak), Maciej Spychała (62' Jakub Tecław), Jonatan Straus, Koki Hinokio, Skënder Loshi (46' Ņikita Kovaļonoks)

Żółta kartka: Kovaļonoks (Stomil)

Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock)

Widzów: 2621

* * *

Zapis konferencji prasowej:

Adam Majewski, trener Stomilu: - ŁKS odniósł zdecydowanie zasłużone zwycięstwo. 3:0 i nie ulega dyskusji, że był zespołem lepszym, mógł pokusić się jeszcze o zdobycie kilku bramek. My do momentu stracenia pierwszej bramki wyglądaliśmy całkiem pozytywnie i nic nie wskazywało na to, że to spotkanie skończy się tak dużym rezultatem. Straciliśmy dwie bramki do przerwy w bardzo prosty sposób i było wiadomo w tym momencie, że bardzo ciężko będzie losy tego spotkania odwrócić. Pechowo się  tak stało, że być może straciliśmy dwóch kolejnych zawodników, Skendera Loshiego i Sebastiana Jarosza, który doznali kontuzji i nie wiadomo ile to potrwa. Za trz dni czeka nas kolejny mecz. Mamy młoda druzynę i każdy mecz z druzyną na poziomie jakim jest ŁKS pokazuje jakie mamy braki. Ewidentnie brakuje nam doświadczenia i będziemy w tym kierunku szli, żeby jeszcze do końca okna transferowego poszukać zawodników doświadczonych, którzy wzmocnią tą drużynę, przede wszystkim jakościowa, ale również mentalnie, żeby pomóc tym młodym zawodnikom, którzy znajdują się w naszym zespole.

Wojciech Stawowy, trener ŁKS-u Łódź: - Bardzo się cieszę z kolejnego zwycięstwa w lidze, bo trudno się nie cieszyć jeżeli drużyna dobrze gra i wygrywa spotkanie ligowe. Oczywiście początek meczu był bardzo nerwowy z naszej strony, było dużo niedokładności i nerwowości w naszej grze, zupełnie niepotrzebnie. W momencie, w którym zawodnicy złapali właściwy rytm gry, to ta gra mogła się na pewno podobać. BYła szybka, kombinacyjna, były bramki i sytuacje. A przeciwnik - to naprawde nie była drużyna słaba, co mógłby sugerować wynik, bo Stomil to jest zespół, gdy go analizowaliśmy, bardzo fajnie poukładany i chcę pochwalić drużynę Stomilu, że była tym zespołem, który chce grać w piłkę, który nie chce tylko sie bronić i piłkę wybijac na oślep, ale też chce kreować, stara się to robić. Życzę tej drużynie powodzenia. Oczywiście bardzo się cieszę, że przede wszystkim mój zespół zagrał dobry mecz i wygrał kolejne spotkanie ligowe.

Źródło: własne, ŁKS Łódź

Komentarze (4)

Dodaj swój komentarz

  • kibic 2020-09-12 20:18:47 5.173.*.*
    MP pomyliłeś portal. To piłka nożna nie portal z kobothami
    Odpowiedz Oceń: 0 3 Zgłoś treść
  • MP 2020-09-12 18:28:07 88.156.*.*
    Może czas zakończyć pierdolić się z publicznych pieńièdzy
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • do dumy z klewek 2020-09-12 18:21:16 5.173.*.*
    kmiocie to pierwsza porażka, dopiero 2 mecz w rundzie. Nie pij tyle...
    Odpowiedz Oceń: 0 3 Zgłoś treść
  • Duma Klewek 2020-09-12 18:09:07 95.160.*.*
    Ja pier****le co za nieudacznicy, ile to już porażek w tej rundzie? Niech nowy właściciel lepiej zastanowi się czy warto inwestować w ten stomilowski gniot.
    Odpowiedz Oceń: 5 1 Zgłoś treść