Dziś jest: 19.01.2026
Imieniny: Henryka, Mariusza, Marty
Data dodania: 2026-01-19 09:06

Redakcja

Siatkówka. Ważne zwycięstwo Indykpolu AZS w Trójmieście

Siatkówka. Ważne zwycięstwo Indykpolu AZS w Trójmieście
Olsztyńscy kibice nie opuszczają swoich pupili nawet podczas spotkań wyjazdowych
Fot. Mateusz Lewandowski

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn odnieśli drugie zwycięstwo w nowym roku. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego, pokonali na wyjeździe zespół Energa Trefl Gdańsk.

reklama

Dla ekipy ze stolicy Warmii i Mazur było to drugie ligowe spotkanie w 2026 roku. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego bronili 3 pozycji w ligowej tabeli. Zadanie to nie było jednak takie proste, bowiem rywalem akademików z Kortowa była ekipa Energii Trefla Gdańsk. Przypomnijmy – w pierwszym meczu rozegranym w listopadzie w Uranii, lepsi okazali się olsztynianie, zwyciężając 3:1.

- Nasi rywale mają bardzo dobrą zagrywkę i są waleczni. To ich najmocniejsze strony – mówił przed meczem Jakub Ciunajtis, libero akademików z Kortowa.

Trener Daniel Pliński nie mógł skorzystać z Moritza Karlitzka, który z powodu choroby pozostał w Olsztynie. Indykpol AZS rozpoczął niedzielny mecz w Gdańsku w następującym składzie: Tille na rozegraniu, Siwczyk i Lipiński na środku, Halaba z Borkowskim na przyjęciu, Hadrava na ataku i Ciunajtis jako libero. Spotkanie lepiej rozpoczęli olsztynianie. Po udanej kontrze Karola Borkowskiego, Indykpol AZS prowadził 6:3. Akademicy z Kortowa byli niezwykle naładowani pozytywną energią, prezentując się lepiej w każdym elemencie gry (as Halaby na 18:11). Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem olsztynian 25:17.

Podrażnieni gdańszczanie rozpoczęli drugą odsłonę niedzielnego spotkania od mocnego uderzenia. Gdy z prawego skrzydła zapunktował Nasevich, Energa Trefl prowadziła 8:6. Zawodnicy prowadzeni przez Mariusza Sordyla mieli nawet trzy „oczka" przewagi (11:8), lecz od tego momentu wyższy bieg wrzucili akademicy z Kortowa. Punktować raz po raz zaczęli Hadrava i Borkowski, dzięki czemu olsztynianie wyszli na prowadzenie (13:11). Przyjezdni nie dali sobie wydrzeć przewagi, wygrywając 25:21.

Początek trzeciego seta ponownie należał do „gdańskich lwów", którzy dość szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie (błąd Siwczyka w ataku na 7:4). Choć dzięki dobrej grze w bloku akademicy dogonili swojego rywala (9:9), to taki stan rzeczy trwał tylko chwilę. Napędzeni gdańszczanie zdobywali punkt za punktem, a po stronie ich rywali mnożyły się błędy własne. Mimo zmian dokonanych przez trenera Plińskiego (wprowadzenie m.in. Janikowskiego, Cieślika czy Kozuba), olsztynianie nie odrobili strat, ulegając 21:25.

Czwarty set to ponownie prowadzenie gospodarzy od pierwszych piłek. Gdy udanym atakiem z lewego skrzydła popisał się Brand, Energa Trefl prowadziła 9:7. Od tego momentu oba zespoły grały punkt za punkt, lecz gdańszczanie utrzymywali przewagę – olsztynianie nie mogli znaleźć sposobu na powstrzymanie skutecznych tego dnia Nasevicha i Orczyka. Ponadto ekipa znad Morza dołożyła blok – gdy zapunktował Nowakowski, prowadzili oni 18:14. O losach seta zadecydowała nerwowa końcówka, w której olsztynianie odrobili kilka piłek setowych (od 21:24 do 24:24), lecz seta asem serwisowym zakończył Brand (26:24).

Decydująca partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia, czyli prowadzenia Indykpolu AZS 2:0. Taki stan trwał jednak przez chwilę, bowiem po błędach akademików prowadzenie objęli ich rywale (4:3). Przy zmianie stron to goście schodzili przy prowadzeniu 8:6, jednak po chwili znów mieliśmy zmianę wyniku i prowadzenie gospodarzy 9:8. Wojnę nerwów w końcówce lepiej wytrzymali olsztynianie, którzy wygrali 18:16, a całe spotkanie 3:2.

- Mamy trudny okres, ciężkie dni, a dzisiejszy mecz był bardzo wyczerpujący. Niestety nie domknęliśmy go w trzech setach, choć mieliśmy taką możliwość. Zabrakło nam jakości zarówno na zagrywce, jak i w wykończeniu ataku. Szkoda, ale ostatecznie twierdza została zdobyta i to byliśmy my. Cieszę się też bardzo z tego, jak zagrał Karol Borkowski. Ogromne brawa dla całej drużyny, bo w tych trudnych momentach potrafiliśmy zachować spokój, zagrać dobrze i wygrać mecz - powiedział po meczu Dawid Siwczyk.

Najbliższe dwa spotkania siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn to mecze w hali Urania. Najpierw, we wtorek (27 stycznia, godz. 20), akademicy zmierzą się z Ślepskiem Malow Suwałki. Kilka dni później, w niedzielę (1 lutego, godz. 20), ekipa ze stolicy Warmii i Mazur podejmie Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa. Bilety na oba spotkania są jeszcze dostępne.

Energa Trefl Gdańsk - Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (17:25, 21:25, 25:21, 26:24, 16:18)

Energa Trefl: Nowakowski (11), Pietraszko (2), Nasewicz (27), Brand (13), Orczyk (15), Worsley (1), Koykka (libero) oraz Stępień, Schamlewski (4), Kogut (1), Sobański (1), Schulz

Indykpol AZS: Tille (3), Siwczyk (11), Lipiński (3), Halaba (11), Borkowski (20), Hadrava (11), Ciunajtis (libero) oraz Kozub (1), Majchrzak, Sienkiewicz, Hawryluk, Janikowski, Cieślik (3), Szwarc (6)

MVP: Karol Borkowski (Indykpol AZS)

Lp. Nazwa Mecze Punkty Zwycięstwa Przegrane
1 BOGDANKA LUK Lublin 16 35 12 4
2 PGE Projekt Warszawa 16 34 12 4
3 Asseco Resovia Rzeszów 16 32 11 5
4 Indykpol AZS Olsztyn 15 31 11 4
5 Aluron CMC Warta Zawiercie 15 30 10 5
6 Energa Trefl Gdańsk 16 27 10 6
7 PGE GiEK SKRA Bełchatów 15 27 9 6
8 JSW Jastrzębski Węgiel 16 25 9 7
9 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 16 22 7 9
10 Ślepsk Malow Suwałki 16 18 5 11
11 Cuprum Stilon Gorzów 16 14 4 12
12 InPost ChKS Chełm 16 13 4 12
13 Barkom Każany Lwów 16 11 3 13
14 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 15 11 3 12
Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz