Dziś jest: 05.03.2026
Imieniny: Adriana, Fryderyka
Data dodania: 2026-03-05 09:05

Redakcja

Siatkówka. Ważne zwycięstwo Indykpolu AZS przed własną publicznością

Siatkówka. Ważne zwycięstwo Indykpolu AZS przed własną publicznością
Kade ze środowego spotkania w hali Urania
Fot. Artur Kijewski / Indykpol AZS Olsztyn

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn odnieśli ważne zwycięstwo przed własną publicznością. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur pokonała PGE GiEK Skrę Bełchatów.

reklama

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w środowy wieczór w Uranii nadrobili zaległości. Przypomnijmy, obie drużyny pierwotnie miały spotkać się na początku stycznia. Wtedy jednak plany pokrzyżowały problemy zdrowotne ekipy z Bełchatowa. „Smaczek" marcowej konfrontacji przy wypełnionych po brzegi trybunach Uranii dodawał fakt, iż Indykpol AZS jak i PGE GiEK Skra, są blisko siebie w tabeli i walczą o awans do fazy play-off.

- Nie ukrywamy, że to teraz najważniejsze mecze dla nas. W ostatnim czasie przygotowywaliśmy się właśnie pod kątem tych spotkań i liczymy, że zdobędziemy jak najwięcej punktów - najlepiej komplet zwycięstw – powiedział przed tym spotkaniem Mateusz Janikowski, przyjmujący akademików z Kortowa.

Trener Daniel Pliński desygnował do gry od pierwszej akcji: Tille na rozegraniu, Siwczyka i Cieślika na środku, Karlitzka i Halabę na przyjęciu, Szwarca na ataku i Ciunajtisa jako libero. Spotkanie lepiej rozpoczęli akademicy – po udanym bloku Lipińskiego, prowadzili 7:5. Bełchatowianie nie złożyli broni i mozolnie odrabiali straty, co przyniosło efekt w postaci doprowadzenia do wyrównania (11:11), a po chwili objęcia prowadzenia (13:11). Gospodarze naładowani dopingiem wypełnionych po brzegi trybun Uranii, zdobywali kolejne punkty przy własnej zagrywce. Gdy udanym blokiem popisał się Szwarc, Indykpol AZS prowadził 18:15. Ostatecznie pierwszy set zakończył się zwycięstwem akademików 25:23.

Podrażnieni bełchatowianie od początku drugiej partii ruszyli do ataku. Punkty raz po raz zdobywali El Graoui oraz Alan. Gdy brazylijski atakujący udanie zaatakował z prawego skrzydła, jego zespół prowadził 10:7. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur w tym secie miała wyraźne problemy w przyjęciu, a co za tym idzie – skończeniem ataku w pierwszym uderzeniu. Wszystkie te mankamenty wykorzystywali skrzętnie przyjezdni, których przewaga w pewnym momencie wynosiła pięć „oczek" (18:13).  Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha zwyciężyła 25:19, doprowadzając do wyrównania.

Od początku trzeciego seta na boisku oglądaliśmy Jakuba Majchrzaka, który zastąpił Pawła Cieślika. Od początku obie drużyny grały punkt za punkt i często zmieniały się na prowadzeniu. Skutecznymi atakami popisywali się Karlitzek oraz Sousa, a ponadto kibice byli świadkami długich wymian. Gdy asa serwisowego posłał Lemański, PGE GiEK Skra prowadziła 20:19 – chwilę później, gdy tym samym „odwdzięczył się" Halaba, było już 21:20 dla Indykpolu AZS. Olsztynianie rozegrali kapitalną końcówkę, a wykorzystana kontra przez Karlitzka przyniosła ich zwycięstwo 25:21.

Choć ekipa ze stolicy Warmii i Mazur rozpoczęła czwartą odsłonę od prowadzenia 0:2 – to po chwili ich rywale byli już od punkt z przodu (3:2). Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt, lecz z przodu zawsze byli bełchatowianie. Wszystko zmieniło się, gdy w polu serwisowym pojawił się Paweł Halaba – trzy asy z rzędu pozwoliły objąć prowadzenie jego drużynie 13:10.  Od tego momentu na boisku przeważali tylko gospodarze, którzy nie oddali przewagi, pewnie zwyciężając 25:22, a całe spotkanie 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Paweł Halaba!

- Bardzo dobrze czuję się, grając z nimi. Pamiętam jeszcze, jak wyglądał nasz pierwszy mecz - starałem się dziś nawiązać do tamtej gry, może nie dokładnie w ten sam sposób, ale przede wszystkim pod względem intensywności. Dzisiejsze spotkanie było ciekawe, bo poczuliśmy trochę stresu, jednak ostatecznie towarzyszyło nam duże zadowolenie. Szkoda drugiego seta. Niestety zupełnie sobie w nim nie pomogliśmy – popełniliśmy dwie czy trzy proste błędy i przez to straciliśmy tę partię. To były nasze własne pomyłki. Widać wyraźnie, że kiedy dobrze zagrywamy, nasza gra funkcjonuje tak, jak powinna, i wszystko układa się po naszej myśli - powiedział po Arthur Szwarc

Akademikom z Kortowa do zakończenia fazy zasadniczej pozostały tylko 3 spotkania. Pierwsze z nich już w poniedziałek (9 marca, godz. 17:30). Do hali Urania zawita beniaminek PlusLigi, InPost CHKS Chełm. Wszystkie bilety zostały sprzedane.

Indykpol AZS Olsztyn - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (25:23, 19:25, 25:21, 25:22)

Indykpol AZS: Szwarc (18), Halaba (17), Lipiński (6), Tille (3), Karlitzek (20), Cieślik (1), Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Borkowski, Hadrava (2), Majchrzak (5) i Janikowski

PGE GiEK Skra: Łomacz, Pothron (8), Szalacha (9), Souza (19), El Graoui (13), Lemański (10), Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Żakieta, Kubicki i Nowak

MVP: Paweł Halaba

Lp. Nazwa Mecze Punkty Zwycięstwa Przegrane
1 Aluron CMC Warta Zawiercie 23 53 18 5
2 PGE Projekt Warszawa 23 48 17 6
3 BOGDANKA LUK Lublin 22 44 15 7
4 Indykpol AZS Olsztyn 23 42 15 8
5 Asseco Resovia Rzeszów 22 40 14 8
6 Energa Trefl Gdańsk 22 34 12 10
7 JSW Jastrzębski Węgiel 22 33 12 10
8 PGE GiEK SKRA Bełchatów 21 33 11 10
9 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 22 30 9 13
10 Ślepsk Malow Suwałki 23 25 7 16
11 Cuprum Stilon Gorzów 22 24 7 15
12 Barkom Każany Lwów 22 23 8 14
13 InPost ChKS Chełm 23 23 7 16
14 Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 22 16 4 18
Galeria

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • Mokat 2026-03-05 09:33:01 178.42.*.*
    BRAWO AZS ABY TAK DALEJ MOŻE BĘDZIE SZANSA NA JAKIŚ MEDAL
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 3