Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w środowy wieczór w Uranii nadrobili zaległości. Przypomnijmy, obie drużyny pierwotnie miały spotkać się na początku stycznia. Wtedy jednak plany pokrzyżowały problemy zdrowotne ekipy z Bełchatowa. „Smaczek" marcowej konfrontacji przy wypełnionych po brzegi trybunach Uranii dodawał fakt, iż Indykpol AZS jak i PGE GiEK Skra, są blisko siebie w tabeli i walczą o awans do fazy play-off.
- Nie ukrywamy, że to teraz najważniejsze mecze dla nas. W ostatnim czasie przygotowywaliśmy się właśnie pod kątem tych spotkań i liczymy, że zdobędziemy jak najwięcej punktów - najlepiej komplet zwycięstw – powiedział przed tym spotkaniem Mateusz Janikowski, przyjmujący akademików z Kortowa.
Trener Daniel Pliński desygnował do gry od pierwszej akcji: Tille na rozegraniu, Siwczyka i Cieślika na środku, Karlitzka i Halabę na przyjęciu, Szwarca na ataku i Ciunajtisa jako libero. Spotkanie lepiej rozpoczęli akademicy – po udanym bloku Lipińskiego, prowadzili 7:5. Bełchatowianie nie złożyli broni i mozolnie odrabiali straty, co przyniosło efekt w postaci doprowadzenia do wyrównania (11:11), a po chwili objęcia prowadzenia (13:11). Gospodarze naładowani dopingiem wypełnionych po brzegi trybun Uranii, zdobywali kolejne punkty przy własnej zagrywce. Gdy udanym blokiem popisał się Szwarc, Indykpol AZS prowadził 18:15. Ostatecznie pierwszy set zakończył się zwycięstwem akademików 25:23.
Podrażnieni bełchatowianie od początku drugiej partii ruszyli do ataku. Punkty raz po raz zdobywali El Graoui oraz Alan. Gdy brazylijski atakujący udanie zaatakował z prawego skrzydła, jego zespół prowadził 10:7. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur w tym secie miała wyraźne problemy w przyjęciu, a co za tym idzie – skończeniem ataku w pierwszym uderzeniu. Wszystkie te mankamenty wykorzystywali skrzętnie przyjezdni, których przewaga w pewnym momencie wynosiła pięć „oczek" (18:13). Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha zwyciężyła 25:19, doprowadzając do wyrównania.

Od początku trzeciego seta na boisku oglądaliśmy Jakuba Majchrzaka, który zastąpił Pawła Cieślika. Od początku obie drużyny grały punkt za punkt i często zmieniały się na prowadzeniu. Skutecznymi atakami popisywali się Karlitzek oraz Sousa, a ponadto kibice byli świadkami długich wymian. Gdy asa serwisowego posłał Lemański, PGE GiEK Skra prowadziła 20:19 – chwilę później, gdy tym samym „odwdzięczył się" Halaba, było już 21:20 dla Indykpolu AZS. Olsztynianie rozegrali kapitalną końcówkę, a wykorzystana kontra przez Karlitzka przyniosła ich zwycięstwo 25:21.
Choć ekipa ze stolicy Warmii i Mazur rozpoczęła czwartą odsłonę od prowadzenia 0:2 – to po chwili ich rywale byli już od punkt z przodu (3:2). Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt, lecz z przodu zawsze byli bełchatowianie. Wszystko zmieniło się, gdy w polu serwisowym pojawił się Paweł Halaba – trzy asy z rzędu pozwoliły objąć prowadzenie jego drużynie 13:10. Od tego momentu na boisku przeważali tylko gospodarze, którzy nie oddali przewagi, pewnie zwyciężając 25:22, a całe spotkanie 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Paweł Halaba!
- Bardzo dobrze czuję się, grając z nimi. Pamiętam jeszcze, jak wyglądał nasz pierwszy mecz - starałem się dziś nawiązać do tamtej gry, może nie dokładnie w ten sam sposób, ale przede wszystkim pod względem intensywności. Dzisiejsze spotkanie było ciekawe, bo poczuliśmy trochę stresu, jednak ostatecznie towarzyszyło nam duże zadowolenie. Szkoda drugiego seta. Niestety zupełnie sobie w nim nie pomogliśmy – popełniliśmy dwie czy trzy proste błędy i przez to straciliśmy tę partię. To były nasze własne pomyłki. Widać wyraźnie, że kiedy dobrze zagrywamy, nasza gra funkcjonuje tak, jak powinna, i wszystko układa się po naszej myśli - powiedział po Arthur Szwarc
Akademikom z Kortowa do zakończenia fazy zasadniczej pozostały tylko 3 spotkania. Pierwsze z nich już w poniedziałek (9 marca, godz. 17:30). Do hali Urania zawita beniaminek PlusLigi, InPost CHKS Chełm. Wszystkie bilety zostały sprzedane.
Indykpol AZS Olsztyn - PGE GiEK Skra Bełchatów 3:1 (25:23, 19:25, 25:21, 25:22)
Indykpol AZS: Szwarc (18), Halaba (17), Lipiński (6), Tille (3), Karlitzek (20), Cieślik (1), Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Borkowski, Hadrava (2), Majchrzak (5) i Janikowski
PGE GiEK Skra: Łomacz, Pothron (8), Szalacha (9), Souza (19), El Graoui (13), Lemański (10), Szymura (libero) oraz Kędzierski (libero), Żakieta, Kubicki i Nowak
MVP: Paweł Halaba

| Lp. | Nazwa | Mecze | Punkty | Zwycięstwa | Przegrane |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 23 | 53 | 18 | 5 |
| 2 | PGE Projekt Warszawa | 23 | 48 | 17 | 6 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 22 | 44 | 15 | 7 |
| 4 | Indykpol AZS Olsztyn | 23 | 42 | 15 | 8 |
| 5 | Asseco Resovia Rzeszów | 22 | 40 | 14 | 8 |
| 6 | Energa Trefl Gdańsk | 22 | 34 | 12 | 10 |
| 7 | JSW Jastrzębski Węgiel | 22 | 33 | 12 | 10 |
| 8 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 21 | 33 | 11 | 10 |
| 9 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 22 | 30 | 9 | 13 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 23 | 25 | 7 | 16 |
| 11 | Cuprum Stilon Gorzów | 22 | 24 | 7 | 15 |
| 12 | Barkom Każany Lwów | 22 | 23 | 8 | 14 |
| 13 | InPost ChKS Chełm | 23 | 23 | 7 | 16 |
| 14 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 22 | 16 | 4 | 18 |











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz