Dziś, 7 maja, na olsztyńskiej starówce zauważono rozrzucony plik dokumentów, przypominających karty do głosowania. Na wydrukach widoczne były imiona i nazwiska kandydatów, ubiegających się o stanowisko prezydenta w tegorocznych wyborach. Dokumenty zawierały również kwadratowe pola, umożliwiające oddanie głosu na danego polityka oraz pionowy, biało-czerwony pas po boku.
Wydruki do złudzenia przypominały zatem oryginalne karty wyborcze. Te natomiast wyciekły w kwietniu i obecnie są dostępne w internecie.
Okazało się, że to nie pierwsza tego typu „akcja” w Polsce. Niedawno w Głogowie (woj. kujawsko-pomorskie) ktoś w podobny sposób porozrzucał na ulicy wydrukowane przez siebie, fałszywe karty do głosowania. W Kobiórze (woj. śląskie) podrobione karty trafiły natomiast do skrzynek mieszkańców.
Zapytaliśmy, czy olsztyńscy funkcjonariusze dostali zgłoszenie zdarzenia. Czekamy na komentarz Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie w tej sprawie.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
Podatnik
2020-05-08 10:16
Przecież te karty można kupić w każdym sklepie z kartami. Nie wiem w czym PiS ma problem. Przecież takie karty każdy może sobie sam wydrukować i wrzucić do urny. Sasin nie musi niczego nam dostarczać ;)
Odpowiedz
5 2
-
Rodowity Olsztynianin
2020-05-07 23:18
Te karty mają taką samą wartość co banknoty z Monopoly. Kulasek a Tobie nic nie brakuje? Martwię się bo za 9 patoli to przecież ciężko jest wyżyć...
Odpowiedz
6 1
-
gość
2020-05-07 19:53
kulasku to czegoś je porozrzucał
Odpowiedz
5 2
-
Ot
2020-05-07 19:17
Jaki PIS taki syf
Odpowiedz
5 3
-
hmm
2020-05-07 16:59
no ciekawe, że to prawda, że te karty są fałszywe. może ukrywają prawdę, żeby nie wydało się jaki bałagan w Polsce zrobili z tymi wyborami
Odpowiedz
9 4
-
tfu
2020-05-07 16:18
Przecież to zwykła prowokacja kodomicko-powskich ćwoków
Odpowiedz
10 12
Napisz komentarz