Jak na swoim profilu na Facebooku napisał Łukasz Łukaszewski, przewodniczący Rady Miasta Olsztyna, samorządowcy podjęli decyzję w sprawie wszczęcia procedury zmiany planu zagospodarowania przestrzennego bez jednego głosu sprzeciwu. - To pierwszy krok długiej procedury. Sam plan, który pozwoli na budowę, będzie gotowy dopiero za dłuższy czas - wyjaśnił Łukaszewski w poście.
Oszczędności dzięki sąsiadom
Nowe lodowisko miałoby być zlokalizowane obok kompleksu basenowego Aquasfera i stadionu OSiR. Koszt jego budowy ma wynieść ok. 30-40 mln zł. Jak podczas sesji rady miasta przekonywał prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk, budowa ma się opłacać ze względu na sąsiedztwo innych obiektów sportowych. Jak wyliczał, to że tuż obok znajduje się basen, może obniżyć koszty utrzymania lodowiska nawet o 40 procent. - Dzięki temu lód nie musiałby znikać na lato - tak jak dziś na Uranii, gdzie po sezonie łyżwy ustępują miejsca rolkom - tłumaczył.
Radny Łukasz Łukaszewski studzi jednak emocje i wyjaśnia, że rozpoczęcie procedury zmiany planu zagospodarowania przestrzennego przy Aquasferze nie oznacza, że lodowisko w tym miejscu na pewno powstanie. - Dla mieszkańców to na razie kierunek, nie termin. Zgoda, żeby miasto mogło zacząć nad tym pracować, bo dziś obowiązujące plany na to nie pozwalają. Ale jeśli się uda, Olsztyn zyska drugie miejsce z prawdziwie całorocznym lodem - podkreśla przewodniczący rady miasta.
Mieszkańcy chcą lodowiska
O potrzebie budowy drugiego, po Uranii, krytego lodowiska w Olsztynie mówi się od kilkunastu lat. W 2019 roku pod petycją do prezydenta miasta w tej sprawie podpisało się dwa tysiące osób. Teraz jest większa szansa, by życzenia mieszkańców stały się faktem.
Czytaj również:







Komentarze (0)
Napisz komentarz