Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się
Dziś jest: 18.05.2026
Imieniny: Eryka, Feliksa, Jana
Data dodania: 2026-05-01 12:49

Oliwia Jaroń

Rośnie popularność wina, a Polacy wybierają lepsze trunki. Nadchodzą zmiany w "kulturze picia"?

Rośnie popularność wina, a Polacy wybierają lepsze trunki. Nadchodzą zmiany w
W Polsce konsumpcja wina wynosi średnio 6 l na osobę w przeciągu roku
Fot. Pixabay

Według badań, Polacy zaczynają pić mniejsze ilości wina, za to wybierają jego bardziej jakościowe rodzaje. Polacy nie piją tyle samo wina, co Hiszpanie i Francuzi, ale – jak mówią eksperci – Polska branża winiarska idzie w jakość, a nie ilość. Czy zwiastowane są zmiany w polskiej "kulturze picia"?

reklama

Polacy coraz więcej wydają na wino, choć kupują go mniej

Zgodnie z danymi z 2024 roku zebranymi przez firmę NielsenIQ (zajmującą się badaniami rynku), Polacy wydali na wino w 2023 roku 4,6 mld zł. To o 7,3%. więcej niż rok wcześniej (2022). Ilościowo zakupy napojów winnych zmniejszyły się za to o 1,2%.

W spożywaniu tych trunków nadal przodują Francuzi oraz Hiszpanie, gdzie liczba ta sięga aż 45 l na osobę rocznie. W Polsce konsumpcja wina wynosi średnio 6 l na osobę w przeciągu roku. Można natomiast zauważyć znaczny wzrost spożycia napoi winnych w porównaniu z wczesnymi latami dwutysięcznymi, gdzie było to statystycznie pół litra wina rocznie.

Konsumenci są coraz bardziej świadomi produktów i są skłonni zapłacić więcej za lepszej jakości trunek, ale kupić go mniej. W związku z rosnącym zainteresowaniem napojami winnymi, rozwija się również rynek wina w Polsce. Najwięcej winnic znajduje się na południu kraju - w województwach: podkarpackim, małopolskim i śląskim. W związku z trendami ogólnoświatowymi, rozwija się turystyka winiarska, a w pobliżu winnic powstają np. specjalne bazy noclegowe dla odwiedzających. Są tworzone również specjalne szlaki dla entuzjastów trunków, chociaż – mimo rosnącej popularności – jest to nadal niszowa atrakcja.

Jak mówią eksperci, produkcja napojów winnych może się przenieść – w związku ze zmianami klimatycznymi – z obszaru Morza Śródziemnego na północ Europy, m.in. do Polski na przestrzeni kilku dekad.

Znawcy dodają natomiast, że konsumenci często decydują się na zagraniczne marki, ponieważ są tańsze, a za trunki z lokalnych winnic – trzeba więcej zapłacić. Ocenia się, że półka cenowa win w zakresie 30-40 zł to już napoje "nieco premium", a za krajowe wino zapłacimy (w zależności od wielu czynników, np. rodzaju) od 30 zł w górę. Szansą dla polskiego rynku win jest coraz większa wiedza i ciekawość konsumentów, którzy szukają "nowych smaków". W Polskiej kulturze wino ma raczej marginalne znaczenie (w porównaniu do np. Włoch), dlatego krajowy rynek ma potencjał na intrygowanie entuzjastów wina oraz turystów winnych.

Właścicieli winnic w kraju martwi natomiast pomysł Ministerstwa Zdrowia, który zakłada całkowity zakaz sprzedaży alkoholu przez Internet.

Koszty społeczne problemu alkoholowego w Polsce sięgają miliardów złotych

Czy oznacza to, że pijemy mniej alkoholu? Niestety różnica jest niewielka. W 2022 roku spożycie na jednego mieszkańca wynosiło ok. 9,4 l, a w 2023 - ok. 8,9 l. Badanie przyzwyczajeń konsumpcji w 2020 roku pokazało, że Polacy piją nadal dużo alkoholi spirytusowych, które są bardziej szkodliwe niż napoje niskoprocentowe – piwo lub wino.

Ilość alkoholu, którą można spożywać bez ryzyka zdrowotnego, to 6 l czystego alkoholu rocznie. To samo badanie wykazało, że 73% konsumentów pije w sposób umiarkowany,  27% - w sposób ryzykowny (powyżej 6 l), a 11,6% to osoby nadużywające alkoholu.

Raport Biura Analiz Sejmowych ocenił koszty społeczne picia alkoholu w kraju w 2019 roku na 43,7 mld zł – to większa kwota niż wpływy z akcyzy na alkohol. Polska traci z tego względu ok. 1,3% PKB. Obejmują m.in. koszty leczenia osób z uzależnieniem, przestępczością pod wpływem, wypadkami drogowymi, itp.

Z drugiej strony, coraz popularniejsze stają się napoje bezalkoholowe – na półkach sklepowych pojawia się szeroki wybór bezprocentowych piw, win, a nawet innych trunków. Można zaobserwować także trend rezygnacji ze spożywania alkoholu wśród przedstawicieli młodszych pokoleń, np. generacji Z.

Miasta decydują się coraz częściej na wprowadzanie prohibicji w godzinach nocnych w celu zniwelowania społecznych szkód alkoholu, co ma miejsce m.in. w stolicy Warmii i Mazur, gdzie po godz. 22 nie kupimy alkoholu.

Galeria

Komentarze (3)

Dodaj swój komentarz

  • ekono-mista 2026-05-05 12:21:59 178.42.*.*
    Skoro Polacy wydali więcej na alkohol, ale spadła jego zakupiona ilość, to nie oznacza, że przerzucili się na lepsze jakościowo produkty, tylko, że ceny wzrosły, przez co ci, którzy mogli sobie pozwolić na alkohol kupili go w wyższej cenie, a najubożsi po prostu zrezygnowali.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Michajil Jebiewdenko 2026-05-01 21:26:01 83.24.*.*
    Zakaz wjazdu zwierzętom nolowym nosowym nszowym i nliowym do naszej pięknej metropolii!!!!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 7