Piłka ręczna. Zmiana trenera nie pomogła. Warmia Energa z kolejną porażką...

Piłka ręczna. Zmiana trenera nie pomogła. Warmia Energa z kolejną porażką...
Grający trener olsztynian Marcin Malewski (z piłką)
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Występująca w Lidze Centralnej Warmia Energa Olsztyn po raz czwarty nie znalazła recepty na sukces. Tym razem w Biskupcu w meczu z wiceliderem rozgrywek Ostrovią Ostrów Wlkp.

Była kolejna okazja do przełamania dotychczasowej niemocy piłkarzy ręcznych z Olsztyna. Wprawdzie rywal był najsilniejszym z dotychczasowych, ale nie ma zespołu, którego nie można byłoby pokonać. Z tym nastawieniem przystąpili do konfrontacji z przyjezdną drużyną podopieczni grającego trenera Marcina Malewskiego.

Jednak przeciwnicy ekipy olsztyńskiej "nie byli od macochy". W sześciu kolejkach nie ponieśli porażki pokonując niektórych rywali nawet z przewagą kilkunastu bramek. W poprzednim sezonie zajęli drugie miejsce w grupie B I ligi, a tuż przed rozpoczęciem rozgrywek wzmocnili się piłkarzami ręcznymi z Superligi. W tej sytuacji zdecydowanym faworytem meczu był zespół gości.

- Musimy szukać punktów w każdym meczu i liczymy na przełamanie - powiedział dzień przed meczem Marcin Malewski. - Możemy być pierwszym zespołem, który pokona Ostrovię i chcemy to zrobić. Gramy źle w końcówkach, tracimy piłkę, popełniamy proste błędy techniczne, łapiemy niepotrzebne kary. Rozmawiam z zawodnikami o tym, co musimy wyeliminować,  co robi różnicę, że na koniec przegrywamy. Potrzebujemy konsekwencji i dłuższego rozgrywania piłki, bez podpalania się na rzuty, czy podania do kolegi.

Początek spotkania był jeszcze w wydaniu gospodarzy dość optymistyczny. Przez połowę pierwszej części spotkania nie ustępowali faworytom, a najczęstszym wynikiem na tablicy był remis. Pierwsi odskoczyli od rywali szczypiorniści z Ostrowa, początkowo na dwa trafienia (8:6), ale chwilę potem na pięć (15:10), utrzymując ją do końca pierwszej połowy meczu.  

Olsztyńscy piłkarze ręcznie próbowali w drugiej części spotkania zniwelować przewagę ekipy przyjezdnej, ale udało im się to jedynie do dwóch bramek (43 min). Widząc co się dzieje, zawodnicy z Ostrowa poprawili szybko skuteczność aplikując swoim przeciwnikom serię bramek.

Olsztyński zespół nie miał więc pod koniec spotkanie wiele do powiedzenia. Ostrovia okazała się zespołem zdecydowanie lepszym, natomiast w grze Warmii Energa nie widać zmian na lepsze.

Warmia Energa Olsztyn - Arged KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 28:35 (14:19)

Warmia Energa Olsztyn: Daniel Makowski, Cezary Matusiak, Cezary Kaczmarczyk, Dawid Reichel 3, Dominik Stępień, Marcin Laskowski, Adrian Chełmiński 2, Damian Didyk 3, Adam Konkel 4, Mateusz Kopyciński 1, Michał Sikorski, Jakub Zemełka 4, Michał Klapka 5, Adrian Gruszczyński 3, Marcin Malewski 3

Lech Janka

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • Andrz3j 2021-10-31 14:41:35 79.191.*.*
    W końcu karta się odwróci.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 1
  • Kibic1 2021-10-31 12:11:58 195.136.*.*
    Gra bez pomysłu - taktyki brak, zarówno w obronie jak i pod bramką rywala.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 4