Piłka ręczna. W Legionowie miłe złego początki Warmii Energa

Piłka ręczna. W Legionowie miłe złego początki Warmii Energa
Szczypiorniści z Olsztyna nie mieli uśmiechu na twarzy po spotkaniu w Legionowie / Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

W 18. kolejce Ligi Centralnej olsztyńscy szczypiorniści podjęli w Legionowie walkę z tamtejszym  KPR-em, zespołem ubiegającym się o Superligę i... polegli.

Olsztyńskiej drużynie nie wiedzie się w konfrontacji z Legionowem. Bilans spotkań jest wyraźnie nie na jej korzyść. Wprawdzie w meczu u siebie w pierwszej rundzie olsztynianie ulegli gospodarzom tego sobotniego meczu 25:26, a na dwie minuty przed końcową syreną mieli jednobramkowe prowadzenie, ale nie potrafili go utrzymać do końca. Ekipa KPR Legionowo spisuje się w tych rozgrywkach bardzo dobrze. Przed tym spotkaniem miała na koncie 33 punkty (11 zwycięstw i 6 porażek). Dorobek Warmii Energa znacznie odbiegał od zespołu z Legionowa: 16 punktów i zaledwie 5 zwycięstw. W tej sytuacji nie trudno było wskazać faworyta tych ligowych zmagań.

Nadzieję na sukces swych ulubieńców olsztyńscy kibice upatrywali w dużo lepszej ich grze w ostatnich dwóch meczach w Biskupcu, w których pokonali wyżej notowanych rywalami: Śląsk Wrocław i GKS Żukowo.

- Motywować nikogo z nas przed tym meczem nie trzeba - powiedział w przeddzień spotkania rozgrywający Warmii Adrian Chełmiński. - Znamy dobrze naszych rywali, bo już nie raz z nimi graliśmy i według mnie są w naszym zasięgu. Po przełamaniu pasma naszych porażek jesteśmy pełni optymizmu. Oczywiście wygrać z nimi nie będzie łatwo, ale naszym celem jest wywiezienie z Legionowa trzech punktów.

Początek meczu potwierdził bojowe nastawienie piłkarzy ręcznych z Olsztyna. Jeszcze się na dobre nie zaczął, jak Malewski zdobył efektowna bramkę. Kontratak gospodarzy powstrzymał bramkarz Makowski, a po chwili Chełmiński zwiększył przewagę gości do dwóch bramek. Gdyby tak jeszcze Zamełka w szybkim ataku ominął w 3 minucie stojącego przed bramką obrońcę gospodarzy, mogło być już 3:0. To się jednak stało minutę później ponownie za sprawą Malewskiego.

Ale od tego momentu sytuacja na parkiecie zupełnie się odwróciła. Niewykorzystanie przez ekipę gości wielu prostych sytuacji na zdobycie bramek, dwa niewykorzystane karne (Malewski), częsta gra w osłabieniu, proste błędy; wszystko to przełożyło się na oddanie pola zespołowi miejscowemu (1:3, 3:3, 5:3, 7:5, 9:6). Gdyby nie Makowski to te wyniki byłyby jeszcze bardziej niekorzystne dla zespołu z Olsztyna. Kiedy w 29 minucie Kasprzak uzyskał 10. bramkę (10:6) dla swego zespołu, stało się jasne, że goście nie przywiozą z Legionowa żadnego punktu. I tak się też stało.

W drugiej połowie spotkania dominacja KPR Legionowo była już znacznie bardziej widoczna niż w pierwszej. Wystarczy spojrzeć na tych kilka wyników: 15:8 (38 minuta), 18:10 (45), 23:14 (53), 27:17 (59).

Niestety nie udało się nam przeprowadzić krótkiej rozmowy z trenerem Warmii Energa Igorem Stankiewiczem; miał wyłączony telefon.

Przypomnijmy jednak, że zgodnie z regulaminem rozgrywek, bezpośredni awans z Ligi Centralnej do Superligi uzyska zespół, który zajmie pierwsze miejsce. Możliwość awansu uzyska też drugi zespół z tabeli, który zmierzy się z trzynastym z Superligi. Natomiast jeżeli chodzi o spadek z Ligi Centralnej, to będzie nią ostatnia drużyna w tabeli. Na przedostatnią o utrzymanie się będzie czekał mecz z pierwszym zespołem pierwszej ligi.

Po 18. kolejkach prowadzi w tabeli Ostrovia Ostrów Wlkp. (50 pkt), przed AZS AWF Biała Podlaska (38) i KPR Legionowo (36). Warmia Energa Olsztyn (16 pkt) zajmuje nadal 12. miejsce i wyprzedza MKS Grudziądz (16) oraz Miedź Legnica (12).

Kolejny mecz Warmia Energa zagra w Biskupcu w sobotę 19.03 (godz. 17)  z Nielbą Wągrowiec.

KPR Legionowo - Warmia Energa Olsztyn 27:17 (12:6)

Warmia Energa Olsztyn: Makowski, Matusiak, Kaczmarczyk - Reichel 5, Chełmiński 3, Konkel 2, Klapka 2, Malewski 2, Didik 1, Gruszczyński 1, Zamełka 1, Laskowski, Sikorski, Safiejko, Stępień.

Lech Janka

2147382000

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

2147382000