Dziś jest: 29.05.2024
Imieniny: Bogumiły, Magdaleny
Data dodania: 2024-02-17 09:02

Aleksandra Sawczuk

„Patrzymy do przodu, budujemy teatr, chcemy odzyskać dialog”. Jak Paweł Dobrowolski odnajduje się na stanowisku dyrektora? [WIDEO]

Redakcja portalu Olsztyn.com.pl zagościła w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Celem wizyty było przeprowadzenie rozmowy z dyrektorem instytucji, Pawłem Dobrowolskim, który spełnia się na tym stanowisku od niemal sześciu miesięcy. Podczas wywiadu opowiedział, m.in. o życiowych pasjach, tworzeniu wspólnoty z pracownikami teatru i widzami, a także o dotychczasowych poczynaniach zawodowych i planach na przyszłość.  

reklama

Świeże spojrzenie na teatr i widza

Konkurs dotyczący objęcia dyrektorskiego fotela w olsztyńskim teatrze został rozstrzygnięty już w czerwcu 2023 r. Do urzędu marszałkowskiego wpłynęło wówczas 15 ofert, z czego 12 kandydatów wzięło udział w komisyjnych przesłuchaniach. Oficjalna nominacja zwycięzcy – Pawła Dobrowolskiego – odbyła się 1 września 2023 r.

Dobrowolski, zapytany o to, czym zrobił na komisji największe wrażenie, spekulował, iż mogła to być kwestia świeżości w spojrzeniu na olsztyński teatr oraz niezwiązania z lokalnym „światkiem”, obfitującym wówczas w konflikty.

Warto wspomnieć, iż zakres obowiązków naszego rozmówcy poszerzony jest o pełnienie funkcji dyrektora studium aktorskiego im. Aleksandra Sewruka, działającego przy „Jaraczu”.

Nasz rozmówca wspomniał, iż kierowanie tego typu instytucjami niesie za sobą wiele wyzwań, z których pierwszym było przejęcie „Jaracza” na początku sezonu artystycznego. Podkreślił również, że „dyrektorem nie przestaje się być po godz. 16, wręcz przeciwnie”.

Poza ramowym czasem pracy Dobrowolski poświęca wolne chwile na oglądanie spektakli, po to aby jak najlepiej poznać zespół oraz widownię, co sprawa mu ogromną przyjemność. Wspomniał, iż powiedzenie „rób to, co kochasz, a nie przepracujesz ani godziny” jest maksymą, którą kieruje się w życiu.

Przypominamy, iż poprzednikiem nowego dyrektora był Zbigniew Brzoza, który przez czas trwania swojej kadencji doprowadził do wielu konfliktów z pracownikami, których przyczyną były, m.in. bezpodstawne zwolnienia aktorów.

Zespół teatralny przyjął Dobrowolskiego do swojego grona niezwykle serdecznie, dzięki czemu nasz rozmówca przeżywa obecnie, jak to określił, „miodowe miesiące”.

- Śmieję się, że to są takie miodowe miesiące w pracy, gdzie wszystko wydaje się wspaniałe i wszyscy są dla siebie mili – tłumaczył.

Miłość do teatru narodziła się u naszego rozmówcy już w czasach dzieciństwa. Wspomniał, że w dużej mierze zawdzięcza ją cioci, która zabierała go na spektakle. Będąc w liceum, wiedział już w stu procentach, w którą stronę chciałby pójść w życiu.

Doświadczenie zaowocowało odpowiednim podejściem

Dobrowolski w swojej działalności stara się dążyć do stworzenia wspólnoty z pracownikami teatru oraz mieszkańcami naszego regionu. Stwierdził, iż będzie to długotrwały proces, który zajmie co najmniej okres jego 5-letniej kadencji. Najważniejsze, że w zespole jest wola i chęć, aby otworzyć kolejny rozdział teatru.

Od września do listopada wśród publiczności olsztyńskiego teatru przeprowadzano badania, po to, aby jak najlepiej poznać grono widzów oraz ich oczekiwania. Obecnie grupa naukowców opracowuje wyniki ankiet.

Podczas rozmowy dyrektor wskazał najważniejsze środki, dzięki którym będzie starał się dążyć do rozwoju instytucji. Dobrowolski tłumaczył, iż chce skupiać uwagę na wszystkich działach tworzących tę instytucję kultury. Zaznaczył, iż jego poprzednicy byli również aktywnymi reżyserami, którzy dużą część swojego czasu spędzali w tej roli, przez co wiele obszarów mogło odczuwać niezaopiekowanie.

- Świadomie startowałem w konkursie na dyrektora a nie etatowego reżysera – tłumaczył.

Oprócz działalności w olsztyńskiej instytucji, Dobrowolski od lat zasiada na fotelu dyrektora Festiwalu Nowe Epifanie. W przeszłości pracował również jako zastępca dyrektora w opolskim teatrze. Dzięki doświadczeniu, jak zaznacza, miał czas na oswojenie się z myślą, że jest gotowy pokierować olsztyńską instytucją kultury.

- Przez dwadzieścia lat miałem też okazję pracować w różnych działach teatru, dokonywałem obserwacji z różnych stron. Nadal czuję się trochę onieśmielony, ale chyba nigdy nie ma takiej pewności. Proszę trzymać za mnie kciuki – dodał.

Pierwsze sukcesy i plany rozwoju

Nasz rozmówca tłumaczył również, iż ważne jest dla niego wprowadzenie różnorodności w repertuarze, aby móc trafić do wielu typów widzów.

- Patrzymy do przodu, budujemy teatr, chcemy odzyskać dialog – powiedział.

Do tej pory, za kadencji Dobrowolskiego na deskach olsztyńskiego teatru odbyły się dwie premiery: „Wesele” i „Warmia i Mazury. Ballada o miłości”, które odniosły ogromny sukces, a także dwa spektakle dyplomowe. Do wakacji planowanych jest pięć kolejnych premier.

W 2025 r. Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie obchodził będzie stulecie istnienia. Dobrowolski stwierdził, iż chciałby dostosować instytucję do współczesnych wyzwań nowej technologii, np. wyposażyć ją w najnowocześniejszy sprzęt i wprowadzić ułatwienia dla osób niepełnosprawnych, np. poprzez zakup pętli indukcyjnej.

Ogłosił także, iż obecnie zespół pracowników preferuje używanie nazwy Teatr Warmii i Mazur im. Stefana Jaracza, po to, aby dotrzeć do widzów z całego województwa. Dodatkowo, w planach dyrektora jest stworzenie Teatralnej Rady Młodych, aby ograniczyć hierarchizację urzędów.

Czy spodziewał się fenomenu „Wesela”, jakie są jego największe fascynacje, o nietuzinkowej formie młodzieńczego buntu, jak udaje mu się kierować ponad 130-osobowym zespołem, o ryzyku artystycznym, dlaczego Olsztyn kojarzy się z Mazurami, jakie są zalety dzielenia się władzą i o przebiegu współpracy z lokalnym samorządem, Paweł Dobrowolski opowiedział podczas rozmowy z redakcją naszego portalu.

Komentarze (3)

Dodaj swój komentarz

  • ~Olsztyniak 2024-02-17 11:49:34 88.156.*.*
    Za drogie bilety. Jak mam do wyboru kupić bilet do teatru za 50 zł albo 3 ośmiopaki piwka Żubr, to wybieram Żubra :)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 5

www.autoczescionline24.pl