Postanowiliśmy opublikować jeden z listów naszych czytelników, który trafił do naszej redakcji. Wyróżnił się przede wszystkim pozytywnym przesłaniem dla reszty olsztynian w dość trudnym, zakorkowanym, przedświątecznym czasie.
''Jeszcze się taki nie urodził, który by każdemu dogodził'' – zaczyna swój list Pan Kamil (dane do wiadomości redakcji).
Olsztynianie wybrali prezydenta, którego sztandarowym projektem jest budowa linii tramwajowej. Dlaczego więc co rano muszę słuchać i czytać pełne żalu komentarze mieszkańców narzekających na stanie w korkach przez budowę kolejnych odcinków torowiska? Dlaczego olsztynianie, mimo że przecież zamknięcie ulicy Kościuszki zapowiadano od początku listopada – nie przygotowali się na tę okoliczność, nie opracowali swoich mini objazdów? Dlaczego? Bo olsztynianie lubią narzekać – nie działać. Ja codziennie jeżdżę do pracy rowerem co zajmuje mi 15 minut i nie narzekam, że stojąc w korku tracę czas. Wesoło mijam sznury samochodów, które tworzą się codziennie, niezależnie od pory i to nie tylko dlatego, że ktoś wymyślił tramwaje, ale dlatego, że większość z nas nie wyobraża już sobie życia bez samochodu. Autobus? Tramwaj? Rower? Ja wybieram to ostatnie, bo szkoda mi nerwów i czasu.
Olsztyn stoi i nie przyspiesza, a ja wsiadam na rower i omijam punkty zapalne.
- Kamil







Komentarze (12)
Napisz komentarz-
Marcin_K
2014-12-12 10:00
Pracowałem w miejscu, w którym dress code wymagał garnituru i też jeździłem rowerem. Jedynie raz w tygodniu jechałem autobusem, aby dostarczyć do szafy zestaw czystych koszul na tydzień pracy. Mina klientów bezcenna, gdy widzieli mnie na rowerze w dresie, a pięć minut później jako poważnego pracownika :) Wszystko można zrobić jeśli się chce.
Odpowiedz
1 0
-
ze
2014-12-11 08:54
Panie Kamilu, proponując podróż rowerem Ameryki Pan nie odkrył. Pozytywne myślenie pozytywnym myśleniem, ale nie każdy jest w stanie chodzić pieszo lub jeździć rowerem z różnych względów: stan zdrowia, strój do pracy itp., itd., a dotrzeć na czas trzeba. Ja -jak wielu mieszkańców Olsztyna - jestem "skazana" na autobusy. Proszę nie wkurzać ludzi!
Odpowiedz
0 1
-
Antoś
2014-12-11 07:34
A ja moim tikko na gas jeżdżę chodnikami i nie stoję w korkach, tylko czasem jakąś babinkę nieco wystraszę ;)
Odpowiedz
0 0
-
je**c___korki
2014-12-10 22:20
Czytam ten list i nie wierze jak mozna byc takim wypedalowanym bezmozgiem. Jak bym pracowal gdzies jako magazynier ze mnie nikt nie widzi to pol biedy z tym rowerem. Ale problem zaczyna sie jak dzieciaki trzeba porozwozic. Pewnie kamilek jest taki kur** filozof bo nie ma dzieci..moze studiuje i dorabia na ulotkach. Zenada zenada zenada
Odpowiedz
0 1
-
wyborca
2014-12-10 12:06
O zamknięciu ulicy Kościuszki nie było wiadomo już w listopadzie. Było wiadomo już w momencie wybrania trasy dla tramwaju czyli od połowy 2009 roku!!! A ci co są zaskoczeni to musieli przespać ostatnie 5 lat chyba.
Odpowiedz
0 0
-
stały_czytellnik
2014-12-10 11:51
Też codziennie rano wsiadam na rower, ocieram szron z zębów, po czym ładuję na swój rower dwójkę dzieci z plecakami i odwożę je do szkoły, a następnie z uśmiechem na ustach poprzez deszcz i kałuże jadę szczęśliwy do pracy. Wszak Olsztyn samymi ścieżkami rowerowymi stoi i dojazd z Jarot na Lubelską rowerem to czysta i bezpieczna przyjemność. Może razem z Kamilem założymy klub "Pierdolnięci, ale uśmiechnięci".
Odpowiedz
0 0
-
k0rw1n
2014-12-10 11:49
Szanowny Kamilu, nie każdy ma pedałowanie "we krwi" ;)
Odpowiedz
0 0
-
Super!
2014-12-10 11:32
Super pomysł Kamilu - pomyślało pięć tysięcy osób pracujących na co dzień w stroju innym niż dres, noszących marynarki i korzystających z tego, że w Polsce o tej porze roku jest sucho i jazda rowerem to czysta przyjemność. A w robocie czeka na nich garnitur na zmianę i prysznic.
Porady jak u Słodowego: wszyscy widzą, mało kto da radę wykonać. I to nawet nie z własnej winy.
Super sprawa to także to, że "olsztynianie nie zorganizowali sobie objazdów" - ja chwyciłem za łopatę i chciałem przekopać objazd, ale niestety - bloki, inna droga, siedziba firmy, nikt nie dał sobie przejechać przez posiadłość :-)
Kamil - musisz brać fajne rzeczy, zazdrościmy. Jednak przed wysłaniem kolejnych, genialnych pomysłów, wystarczy pomyśleć, że nie każdy ma pracę w zaciszu zaplecza i może sobie do niej jeździć rowerem umorusany po pachy. Nawet prezydentowi nie wyszło to na zdrowie.
Tak więc - na zdrowie - wypijmy za głosy rozsądku :-)
Odpowiedz
0 0
Napisz komentarz