Zgodnie z miejskimi legendami, korytarze miały łączyć ornecki magistrat z dawnym zamkiem oraz kościołem. Są to obiekty, które znajdują się w linii prostej, sięgającej ok. 100 m.
Grupa lokalnych miłośników historii oraz przedstawicieli mediów postanowiła skonfrontować legendy z rzeczywistością. Burmistrz Ornety, Katarzyna Lasocka zaprezentowała im piwnice urzędu miasta, które pozwoliły odpowiedzieć na część nurtujących pytań.
Na zdjęciach możemy zauważyć zamurowane korytarze. Cegły różnią się od oryginalnych, co wskazuje na późniejsze zablokowanie przejścia. Do tego, zauważono tunel, który umożliwiał przejście w kierunku miasta jeszcze pod koniec XX wieku.

Ratusz w Ornecie to jedyna gotycka budowla pełniąca tę funkcję na Warmii i Mazurach - z 1375 roku. Do lat 20. XX wieku na parterze budynku funkcjonowała hala targowa, a wyżej – siedziby rady miejskiej oraz burmistrza.
Po II wojnie światowej obiekt odbudowywano w latach 1968-1973. Gotycki zabytek miał być wykorzystany jako dom kultury. Dziś budynek pełni funkcję administracyjną, ale znajduje się tam także Punkt Informacji Turystycznej oraz Galeria Dziedzictwa Ornety im. Eugeniusza Buchholza.
Zgodnie z opracowaniami architektonicznymi, sklepione pod ratuszem piwnice dzielą się na 8 komór i każda z nich posiada własny otwór ładunkowy („właz/szyb” do zrzutu lub podawania towaru), co wiązało się z wcześniejszą funkcją targową ratusza.
Przypuszczenia historyków wskazują, że gotycka zabudowa miasta miała służyć również w obszarze obrony, a do tego była potrzebna przestrzeń, którą można się przemieszczać. Prawdopodobne jest istnienie sieci korytarzy pod ornecką starówką, które zostały zasypane lub zabudowane ze względu na zaniedbanie oraz niewystarczające środki na ich utrzymanie.

Jak powiedział proboszcz Rzymskokatolickiej Parafii Świętego Jana Chrzciciela w Ornecie, ks. Krzysztof Józefczyk Radiu Olsztyn, w kościele znajduje się wejście do podziemi, które jest zamknięte od ok. 5. dekady XX w.
Kościół to kolejny XIV-wieczny, gotycki zabytek w Ornecie. Jego budowa rozpoczęła się w czasie urzędowania biskupa warmińskiego Hermana z Pragi (w latach 1338-1349). Co ciekawe, od XVI wieku wygląd zewnętrzny budowli nie ulegał zmianie. Mimo licznych konserwacji, obiekt zachował swoją gotycką konstrukcję.
Przedstawiciel parafii podkreślał, że podziemne korytarze mogłyby stać się atrakcją nie tylko w Ornecie, ale i na skalę regionu.

W Ornecie znajdują się również pozostałości biskupiego, gotyckiego zamku. Jego budowa rozpoczęła się w 1350 roku. Budowla została zburzona na przestrzeni XIX w., ale w jego miejsce wzniesiono Szkołę Podstawową nr 1 w Ornecie. Zachowały się fundamenty średniowiecznego zamku - gotyckie piwnice ze sklepieniami, w których dziś znajduje się szatnia.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wiele lokalizacji jest połączonych z budynkiem magistratu, natomiast średniowieczny plan budowy Ornety jest niewystarczająco zbadany, aby to stwierdzić. Brakuje także funduszy, aby archeolodzy czy konserwatorzy zabytków przystąpili do pracy. Nadzieja znajduje się w zaangażowaniu Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika. Tamtejsi studenci mogliby w ten sposób odbywać praktyki. O współpracę na tym polu wystąpił Urząd Miasta w Ornecie, który ubiega się również o zainteresowanie rządu w tej sprawie.

Podziemia są związane z legendą, według której miały one być "pieczarą" smoka, widniejącego w herbie miasta. Znajdowała się dokładnie pod dzisiejszym ratuszem, a wejście pieczary prowadziło w kierunku kościoła. Opowieść jest związana z najstarszą nazwą miasta (prus. "Wurmeditin", niem. "Wormditt") - nawiązująca do węża lub smoka (niemieckie "worm", "wurm", a także skandynawskie "ourmr"/"orm" - wąż). Legenda ta jest żywa do dziś, chociaż zmieniła nieco swoje oblicze.
Licząca ok. 8 tys. mieszkańców Orneta jest swego rodzaju średniowieczną perłą Warmii. Przypomnijmy, że uzyskała prawa miejskie w 1313 roku, o 40 lat wcześniej niż dzisiejsza stolica województwa.
Przypomnijmy, że podziemne korytarze to lubiane atrakcje turystyczne, m.in. w Krakowie, Sandomierzu, Lublinie czy Kłodzku. Możliwe, że dołączy do nich Orneta.
ZOBACZ WYWIAD Z KATARZYNĄ LASOCKĄ: tutaj.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz