Na ratunek szkole

By zapobiec likwidacji Gimnazjum nr 11, jego nauczyciele utworzyli stowarzyszenie Przyjaciele Nauki na Warmii LOG-WARM, które od września ma kierować szkołą.

Nelly Antosz, dyrektor "jedenastki", na razie jest ostrożna: - Najpierw trzeba przygotować do zmian rodziców. Poza tym czekamy jeszcze na decyzję ratusza. Po przejęciu przez stowarzyszenie gimnazjum pozostanie bezpłatną, szkołą publiczną. Jego majątek będzie należał do gminy, a szkoła ma płacić do ratusza dzierżawę za użytkowanie budynku. Miasto będzie przekazywać jej dotację w wysokości uzależnionej od liczby uczniów. Najważniejsze jest to, że "jedenastce" łatwiej będzie dzielić pieniądze niż szkołom miejskim. Dyrektorzy tych ostatnich, jeśli zaoszczędzą na ogrzewaniu lub energii elektrycznej - zgodnie z ustawą o finansach publicznych - muszą zwrócić pieniądze do ratusza. By wykorzystać je na coś innego, muszą pytać urzędników. Nim dostaną je z powrotem, mija kilka miesięcy. "Jedenastka" - po przejęciu przez stowarzyszenie - będzie mogła je wykorzystać natychmiast, np. na wyposażenie, remont czy pomoce naukowe. - Takie rozwiązanie jest korzystne dla szkoły, która będzie bardziej racjonalnie wykorzystywać pieniądze - mówi Grażyna Wesołek, przewodnicząca miejskiej komisji edukacji. Szkoła zyska też osobowość prawną. Dzięki temu będzie mogła szukać sposorów, a nawet starać się o fundusze unijne. Zanim powstanie nowa placówka, radni będą musieli zlikwidować starą "jedenastkę", a na jej miejsce powołać nową. Ta decyzja musi zapaść do lutego. Mówi osoba związana z olsztyńską oświatą: - Przejęcie szkoły to dla ratusza wygodna sytuacja. O przyszłości gimnazjum decydować będzie wolny rynek. Jeśli dzieci nie będą z niej uciekały, szkoła będzie działała, jeśli zaczną uciekać, zostanie zamknięta, a ratusz uniknie protestów i oskarżeń o likwidowanie szkół. Druga przejęta Gimnazjum nr 11 jest drugą szkołą, którą zdecydowało się przejąć stowarzyszenie. Pierwszą było Gimnazjum nr 3 przy ul. Kołobrzeskiej. Rodzice i nauczyciele z tej szkoły utworzyli stowarzyszenie edukacyjne "Młodzież przyszłością regionu". * Placówka została szybko wyremontowana, ogrodzona, nad bezpieczeństwem czuwa monitoring, a nauczyciele zarabiają więcej niż gdzie indziej. * Szkoła zdobywa dodatkowe pieniądze na różne sposoby - m.in. nauczyciele założyli szkołę językową i szkołę nauki jazdy. * Przy gimnazjum rozpoczęła się już budowa zadaszonych kortów i bieżni lekkoatletycznej. Będą z nich korzystać uczniowie, a po południu za opłatą mieszkańcy Olsztyna. * Są plany budowy nowej sali gimnastycznej. Stopniowo wymieniane jest wyposażenie szkoły. Nauczyciele obiecują, że za dwa lata nie będzie ani jednej ławki, sprzętu i pomocy naukowej z poprzednich lat. Dzięki zmianom szkoła stała się jedną z najbardziej atrakcyjnych placówek oświatowych w Olsztynie. Musiały minąć jednak aż trzy lata, nim dyrektorowi szkoły udało się przekonać władze miasta do tego rozwiązania. DLA GAZETY Wojciech Tański, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 9 w Olsztynie Zmiany w Gimnazjum nr 3 robią wrażenie. Moim zdaniem, tak będzie wyglądać przyszłość szkół, takie przekształcenia czekają wszystkich dyrektorów. Nie uciekniemy od tego. Ja jestem na takie zmiany gotowy. Kazimierz Kapla, dyrektor V Liceum Ogólnokształcącego w Olsztynie Dzisiejszy sposób finansowania i wykorzystywania pieniędzy z budżetu miasta daje małą swobodę, ale nie można tego zmienić. Tak jest we wszystkich szkołach samorządowych. Chciałbym, żeby nauczyciele lepiej zarabiali - szkoła prowadzona przez stowarzyszenie daje takie możliwości, ale u nas - na razie - sprawdza się dawny sposób prowadzenia szkoły. Jak potrzebuję dodatkowych pieniędzy, szukam sponsora. Na razie nam się to udaje.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz