Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

Muszą zdążyć

Woźny ma budzić szkołę. Tylko jak, jeśli przyjeżdżam później niż uczniowie - pyta Grażyna Świerżewska, woźna w Gimnazjum nr 5. Przez zmianę rozkładu MPK spóźnia się cała administracja szkoły.

reklama
Wyjazd z pętli na Pieczewie o godz. 6.12 lub o 6.59. Po zmianie rozkładu jazdy MPK taki wybór mają pasażerowie autobusu nr 27. Jednak ani jedno, ani drugie połączenie nie pasuje im tak, jak kurs, którym jeździli wcześniej. Stoją przed - Do niedawna pomiędzy tymi kursami był jeszcze autobus o godz. 6.34 i ten był idealny - tłumaczy Danuta Trawczyńska, kierownik administracji w Gimnazjum nr 5 przu ul. Konopnickiej. - Jadąc tym autobusem, byliśmy w pracy na siódmą. A teraz? Albo czekamy przed szkołą, aż woźna, która sprząta, nam otworzy, bo nie zawsze słyszy dzwonek. - Albo się spóźniamy - dodaje Teresa Stępniak, sekretarka. - Dyrektorka wprawdzie nic nam nie mówi, ale przecież nie możemy tak w nieskończoność. - Z tym niesłyszeniem przez woźną to też różnie bywa - przerywa Grażyna Świerżewska, woźna. - Ja też jeżdżę tym autobusem. Jak nie zdążę na 6.12, jestem przed ósmą i wpuszczam uczniów do brudnej szkoły. A to przecież niedopuszczalne. No i jeszcze są uczniowie, którzy dojeżdżają z okolicznych wsi i są w szkole przede mną. A właściwie przed szkołą, bo budynek jest zamknięty. Bez alternatywy Zniknięcie jednego kursu z rozkładu boleśnie odczuło ponad 10 pracowników administracji Gimnazjum nr 5 i tyle samo nauczycieli. Do szkoły nie mają też jak dojechać niektórzy uczniowie. - To narawdę jest problem - przekonuje Grażyna Kosińska, księgowa szkoły. - Żeby tu było jakieś alternatywne połączenie, ale nie ma. Próbowałam jeździć piętnastką i się przesiadać, ale to nic nie daje. Docieram do szkoły o tej samej porze, co koleżanki, które jadą późniejszym kursem. - Ale to nie jest tylko problem naszej szkoły - dodaje Danuta Trawczyńska. - Tym kursem jeździło pół administracji Szpitala Miejskiego. Wiem, bo znamy się z przystanków, na których razem wsiadaliśmy. Wiem, że oni mieli nawet pisać petycję do MPK, ale nie wiem, co z tego wyszło. Ważna ekonomia Sygnały niezadowolonych pasażerów dotarły już do MPK. Firma zastanawia się, jak rozwiązać problem. - Coś wymyślić będziemy musieli - przyznaje Krzysztof Zienkiewicz, rzecznik MPK. - Niestety, jestem na urlopie, więc dokładnie nie wiem, jakie ustalenia zapadły. Ale jednocześnie wydaje mi się, że problem nie jest tak ogromny. Sprawdziliśmy potoki pasażerskie i tym kursem nie jeździło zbyt wiele osób. Pewnie go przywrócimy, ale może na mniejszych autobusach, bo musimy kierować się też ekonomią. Anna Szapiel

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

Proponowane artykuły