Matura na próbę

Maturzyści z woj. warmińsko-mazurskiego rozpoczęli próbną nową maturę. Na pierwszy ogień poszedł wczoraj egzamin z języka polskiego.

Egzamin nie był obowiązkowy. Jednak większość placówek w regionie zdecydowała się na udział w próbie. W woj. warmińsko-mazurskim i podlaskim - gdzie egzamin organizuje Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Łomży - jest w tym roku około 24 tys. maturzystów. Próbę napisze 94 proc. z nich. W tym samym terminie egzamin piszą uczniowie z woj. mazowieckiego i podlaskiego. Maturzyści przed egzaminem denerwowali się, bo nie zdążyli jeszcze przerobić całego materiału. - Obawiamy się, że to obniży nasz wynik - mówi Aleksandra Ziemak, maturzystka z I Liceum Ogólnokształcącego w Olsztynie. Stopień nieobowiązkowy? Choć to tylko próba, uczniowie nie lekceważyli egzaminu, bo wielu nauczycieli zapowiedziało, że wystawi z niego oceny. Uczniów mocno to zdenerwowało. - To nieporozumienie. Skoro nie przerobiliśmy całego materiału, a próba nie jest obowiązkowa, moglibyśmy nawet na egzamin nie przyjść - mówi jeden z maturzystów. - Sposób wykorzystania wyników przez szkołę jest jej sprawą indywidualną - komentowała sprawę łomżyńska OKE na swojej stronie internetowej. - Matura, nawet próbna, nie służy wystawieniu stopni szkolnych, lecz stwierdzeniu, jakie wiadomości i umiejętności opanował uczeń. Dlatego nie będziemy komentować wystawiania stopni przez nauczycieli. - Z powodu ocen to dla nas normalna klasówka. No, duża klasówka - dodaje maturzystka z "jedynki" Magdalena Dąbrowska. Łatwiej czy trudniej Egzamin z polskiego podzielony był na dwie części: przed godz. 15 skończyli uczniowie zdający maturę na poziomie podstawowym, a piszący zestaw trudniejszy - tuż przed godz. 18. Większość maturzystów pisała łatwiejszą wersję egzaminu. Musieli napisać test nawiązujący do tekstu o związkach medycyny z muzyką i krótkie wypracowanie - o satyrach Ignacego Krasickiego lub o "Lalce" Bolesława Prusa. Test był różnorodny: w niektórych pytaniach uczniowie musieli wybrać jedną z kilku odpowiedzi, w innych wyjaśnić znaczenie słów, uzupełnić tabelkę, a nawet jednym słowem określić problem opisany w tekście źródłowym. Wbrew pozorom nie było to łatwe. - Musieliśmy udzielić krótkiej odpowiedzi, ale trzeba było mocno wczytać się w tekst. Właściwa odpowiedź często była bardzo ukryta - mówi Wojciech Lewandowski, maturzysta z olsztyńskiego LO V. Obawy olsztyńskich uczniów potwierdziły wyniki próbnych matur w innych regionach. Maturzyści mieli problemy właśnie ze zrozumieniem tekstów źródłowych. Dziś uczniowie zdawać będą egzamin pisemny z języka angielskiego. Próbne matury skończą się za dwa tygodnie. OKE ogłosi wyniki egzaminów w styczniu, nauczyciele w szkołach obiecują, że sprawdzą prace przed świętami. Nowa matury 2005 Egzamin pisemny to już nie wypracowanie na jeden wybrany temat, ale praca złożona z kilku części testowo-opisowych. Uczeń będzie mógł zdawać maturę na poziomie podstawowym lub rozszerzonym. Oceniać go będą egzaminatorzy spoza jego szkoły: zamiast ocen będą punkty. W zależności od tego, ile punktów otrzymają maturzyści, zaliczą - lub nie - egzamin. Egzamin będzie równocześnie egzaminem na wyższą uczelnię. Nowa matura miała obowiązywać od 2002 r. Po wyborach w 2001 r. nowy rząd przesunął jej wprowadzenie o trzy lata. Oprócz języka polskiego, który zdają wszyscy uczniowie, najpopularniejsze przedmioty na nowym egzaminie wśród uczniów z Warmii i Mazur to matematyka, geografia, historia i biologia, a wśród języków obcych - angielski. Mówią maturzyści Nina Ruszczyńska Przed egzaminem było trochę nerwów, bo to jednak matura, choć tylko próbna. Myślę, że wyniki nie będą złe. Zmobilizowaliśmy się, bo wiedzieliśmy, że nasza szkoła [LO V w Olsztynie - red.] została wybrana i nasze prace będą dodatkowo sprawdzane przez egzaminatorów z komisji egzaminacyjnej w Łomży. Dlatego nie zlekceważyliśmy egzaminu. Moim zdaniem nowa matura jest dużo lepsza niż stara: w teście są tekstu źródłowe i konkretne pytania do niego. Wystarczy spokojnie przeczytać tekst i go zrozumieć, by poprawnie odpowiedzieć. Aż nie mogę uwierzyć, że to było takie łatwe. Próba bardzo mnie uspokoiła, bo już wiem, jak będzie wyglądał prawdziwy egzamin wiosną Karolina Olszewska Jeszcze wczoraj byłam spokojna, nawet dzisiaj rano, ale gdy ubrałam się już w swój mundurek, spokój minął. Teraz, kilka minut po egzaminie, wydaje mi się, że egzamin był trudny: tekst źródłowy był długi, pytania bardzo szczegółowe, trzeba bardzo uważać, by nie popełnić błędu przy odpowiedzi. Polskiego boję się najbardziej. Sam sposób rozwiązywania testu mnie nie zaskoczył, bo rozwiązywaliśmy prace klasowe wzorowane na nowej maturze. Byłam przygotowana. Bartosz Jancelewicz Pierwsza część testu z pytaniami do tekstu źródłowego była łatwa. Trudniejsza była część druga, w której musieliśmy napisać wypracowanie na jeden z dwóch tematów. Jednego z tekstów w ogóle nie znałem, dlatego został mi drugi, oparty na "Lalce" Prusa. Cieszę się, że próbna matura się odbyła. Będę wiedział, jak się przygotować do prawdziwej matury, czego się po niej spodziewać.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz