Lekkoatletyka. Problemy Bukowieckiego

Lekkoatletyka. Problemy Bukowieckiego
Rzuca Konrad Bukowiecki
Fot. archiwum prywatne

Przedstawicieli naszego regionu w tokijskich igrzyskach będzie bardzo mało. Istnieje obawa, że może być ich jeszcze mniej. Kulomiot AZS UWM Olsztyn Konrad Bukowiecki może nie być gotowy do startu w stolicy Japonii.

Jak dotąd ten sezon nie jest dla niego udany. Nęka go bowiem wręcz seria kontuzji co mocno skomplikowało przygotowania i przewróciło do góry nogami plan jego startów. Niedawno podczas podczas Diamentowej Ligi we Florencji doznał kolejnej kontuzji. Spowodowało to następną przerwę w toku przygotowań i startów. Miał w planie udział w rozpoczętych właśnie mistrzostwach Polski, ale musiał zrezygnować. Teraz przed nim dni pełne żmudnej rehabilitacji, a do rozpoczęcia tokijskich zmagań pozostało już tylko 40 dni.

Początek 2021 roku nie wróżył mu nic dobrego. Na krótko przed startem w halowych mistrzostwach Europy w Toruniu złamał palec u nogi, co pozbawiło do udziału w tych zawodach. W marcu wicemistrz Europy został zakażony koronawirusem i nie mógł w terminie przejść operacji złamanego palca. Do zakażenia doszło prawdopodobnie w trakcie zgrupowania kadry lekkoatletycznej w Spale przed ME w Toruniu. Po zakończeniu operacji czekała na niego 6-tygodniowa rehabilitacja.

Pod koniec kwietnia Konrad Bukowiecki przebywał na Teneryfie, gdzie rozpoczął treningi. Wyniki jego pierwszych startów jednak sporo odbiegały od wcześniejszych osiągnieć. Najlepszy wynik w sezonie - 20,49 m miał w swoim rodzinnym Szczytnie.

Warto nadmienić, że Bukowiecki zwyciężył po raz trzeci w historii, a drugi rok z rzędu, w tradycyjnym plebiscycie „Gazety Olsztyńskiej” na Najpopularniejszego Sportowca Warmii i Mazur!

- Mało o mnie ostatnio w mediach, ale niestety też na stadionach - poinformował niedawno. - Dużo osób zadaje mi pytanie dlaczego w ostatnich dniach nigdzie nie startowałem? Niestety, nie wystartuję również w mistrzostwach Polski. Podczas ostatniego startu na Diamentowej Lidze we Florencji doznałem kontuzji, która wykluczyła mnie na parę tygodni... Najważniejsze, że rehabilitacja przebiega pomyślnie, jest już dużo lepiej i mój start w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio nie jest zagrożony! Ten rok mnie nie oszczędza, ale trudno, pech to pech, nic już z tym nie zrobię. Walczymy dalej, cel jest jeden, a zostało do niego tylko 40 dni, trzymajcie kciuki!

Lech Janka

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • Fan👍 2021-07-11 12:40:23 37.130.*.*
    Liczę na Ciebie 👍💪, bo jak nie Ty to kto💥💪
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Kibicujący 2021-06-28 08:17:42 5.173.*.*
    Siła złego na jednego. Jak pech to pech. A nieszczęścia chodzą parami. Ale spoko niema tego złego co by na dobre nie wyszło. Powodzenia👍.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0