Kto za to odpowie?

To pytanie zadają sobie mieszkańcy Gminy Dywity, którzy o rewolucji w komunikacji podmiejskiej jaka ich czeka dowiedzieli się z mediów i to na cztery dni przed wejściem w życie planowanych zmian.

Droższe bilety, nieprzemyślany rozkład jazdy i trasa autobusu kończąca się...w lesie. To wszystko czeka mieszkańców Gminy Dywity. Władze Gminy - za plecami mieszkańców – porozumiały się z Zarządem Komunikacji Miejskiej i postanowiły zrewolucjonizować komunikację podmiejską. Władze Gminy twierdzą, że zmiany ustalono z mieszkańcami. Jak się jednak okazuje, tymi mieszkańcami są jedynie członkowie Rad Sołectw, którzy jak widać - nie do końca wiedzą, jakie rozwiązania są dla ogółu mieszkańców korzystne.

O całej rewolucji mieszkańcy Gminy Dywity dowiedzieli się na cztery dni przed planowanym wprowadzeniem zmian – i to z mediów, bo na przystankach czy stronie internetowej MPK jeszcze w poniedziałek na próżno było szukać informacji na ten temat.

Mieszkańcy Gminy Dywity wciąż mają nadzieję, że to żart wójta – któremu z resztą po raz kolejny zaufali w wyborach. - Zawiódł nasze zaufanie! Krzyczeli mieszkańcy Kieźlin na wczorajszym spotkaniu w sprawie nieskonsultowanych zmian w komunikacji.

Przypomnijmy, od teraz zamiast linii 12, 8 i 23 Gminę Dywity, a więc miejscowości Kieźliny, Dywity,Różnowo i Słupy obsługiwać będą dwie linie 88 i 82. Ich trasa kończyć się jednak będzie na przystanku w lesie! Dalej mieszkańcy gminy będą mogli na tym samym bilecie podróżować linią nr 9,26 i 2. Za tą jednak przymusowa przyjemność pasażerowie będą musieli słono zapłacić. Dotychczas za bilet miesięczny na linię 12 czy 8 kursującą aż do środmieścia trzeba było zapłacić 85 złotych (ulgowy 42,50) teraz by móc poruszać się po mieście trzeba będzie kupić bilet miesięczny za 140 złotych. Pomysłodawcy tego nierozsądnego rozwiązania co prawda proponują bilety tańsze – za 66 złotych (33 złotych ulgowy) jednak na takim bilecie podróżujemy tylko do granic miasta do przystanku ''Osiedle Podleśna''. Dalej można podróżować...na piechotę.

Przyglądając się proponowanym przez władze Gminy i ZKM zmianom nasuwa się jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś wziął pod uwagę kwestię bezpieczeństwa pasażerów, którzy czekać będą na przesiadkę na przystanku ''Osiedle Podleśna'' gdzie nie ma nawet wiaty? Dzieci, które często już po zmroku wracają ze szkoły, z zajęć pozalekcyjnych – będą narażone na prawdziwe niebezpieczeństwo.

Jest to bowiem miejsce nieuczęszczane, nieoświetlone – położone w lesie. Mieszkańcy Gminy Dywity są zdenerwowani tym bardziej, że nie mają żadnej alternatywy. Niedawno z obsługi Gminy Dywity zrezygnował ostatni prywatny przewoźnik, choć wciąż nie wiadomo dlaczego – bo busy te cieszyły się ogromną popularnością wśród pasażerów, którzy chwalili rozkład, ceny biletów i komfort dojazdu do celu.

Wzburzeni mieszkańcy Gminy Dywity wciąż jednak mają nadzieję, że to nieprzemyślane rozwiązanie nie wejdzie w życie. Jak twierdzą, jest to kolejny krok do zmniejszenia liczby pasażerów podróżujących autobusami i w efekcie do likwidacji linii podmiejskich.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz