Piesi, którzy podróżują po naszym mieście wiedzą, że usprawnienie działania sygnalizacji świetlnej są konieczne. Zbyt późne wciśnięcie przycisku często powoduje, że na oczekiwanie tracimy kilka minut.
W grudniu drogowcy zobowiązali się do rewizji olsztyńskich przejść dla pieszych. Efekty analiz są już widoczne, wytypowano bowiem kilkanaście sygnalizacji, które trzeba usprawnić. Na ''pierwszy ogień'' pójdzie osiem skrzyżowań.
Zmiany przewidziano m. in. na ul. Żołnierskiej przy skrzyżowaniu z Kościuszki, a także na zbiegu ulic Niedziałkowskiego i Limanowskiego oraz Niedziałkowskiego i Paderewskiego. Więcej czasu na przejście piesi będą mieli także na Placu Bema. Zmiany zostaną dokonane również na skrzyżowaniach: Barcza - Krasickiego, Pstrowskiego - Metalowa, Warszawska - Armii Krajowej - Obrońców Tobruku, Kościuszki - Reja i Warszawska - Heweliusza. W większości z tych miejsc czas działania sygnalizacji może się przedłużyć z kilkunastu do nawet kilkudziesięciu sekund.







Komentarze (1)
Napisz komentarzul.Wyszyńskiego do Żołnierskiejidąc od Lościoła, zaprogramowano dla szbkobiegaczy? Idąc normałnym krokiem nigdy nie można zdążyć włączyć przyciskuprzed włączeniem się czrwonego światła dla pieszych. Choć czerwone światło mają także pojazdy wjeżdżające z ul.Żołnierskiej. Inna sprawa: po co w sygnalizacji na przejściu przez ul.Pstrowskiego naprzeciw Komfortu zastosowano dwa niezależne sterowniki? Jest tak, że często albo piesi, albo rowerzyści przekraczają jezdnię na czewony świetle. Uważam, że drugi sterownik jest zbędny. Taki układ wprowadza chaos. Powinno być tak jak na Sikorskiego przy Praktikerze. Zastanówcie sie spece co wy wymyśliliście. A najlepiej przyjdżcie i popatrcie sobie jak zadyszani piesi stoją i czekają aż minie cały cykl zmiany świateł.