Czy na skrzyżowaniu Bałtycka/Jeziorna/al. Przyjaciół jest niebezpiecznie?

Czy na skrzyżowaniu Bałtycka/Jeziorna/al. Przyjaciół jest niebezpiecznie?
Skrzyżowanie ulic Bałtyckiej i Jeziornej
Fot. Google Street View

Napisała do nas czytelniczka, która mieszka na os. Nad Jeziorem Długim. Jej zdaniem na jednym z newralgicznych skrzyżowań na tym terenie jest niebezpiecznie, bo kierowcy samochodów wyjeżdżających z ulic podporządkowanych nie zwracają uwagi na pieszych.

Jedna z naszych czytelniczek postanowiła poprawić bezpieczeństwo w okolicy, w której mieszka. Twierdzi, że nieraz, gdy przechodziła na przejściu przy skrzyżowaniu Bałtyckiej/Jeziornej/al. Przyjaciół, kierowcy za nic mieli pieszych.

– To co się często tam dzieje, to istny dramat. Piesi którzy mają zielone, muszą uważać na to, jak poruszają się kierowcy wyjeżdżający z alei Przyjaciół albo Jeziornej. Wielokrotnie widziałam, jak prawidłowo przechodzącym pieszym drogę nagle przecinał szybko pędzący samochód, którego właściciel rozmawiał przez telefon mając go przy uchu, albo trzymając w ręku i wpatrując się w niego. Niektórzy kierowcy nawet są bardzo zdziwieni,że zwraca się im uwagę machając i pokazując że jest zielone dla pieszych – tłumaczy w rozmowie z nami czytelniczka.

Dodaje, że dziwi ją fakt, że na tym skrzyżowaniu nie ma zabezpieczeń, np. dodatkowych kamer. Zauważa, że w pobliżu jest szkoła, a w okolicy także kilka innych placówek edukacyjnych.

Nieco inne zdanie na ten temat ma Wojciech Konecko, przewodniczący Rady Osiedla Nad Jeziorem Długim, który mieszka w pobliżu.

– 12 rok jestem w radzie i powiem szczerze, że lekko się zdziwiłem. Nie dochodziły do nas podobne głosy. Sam tędy wielokrotnie przechodzę i także się nie zetknąłem z podobną sytuacją. Moim zdaniem światła funkcjonują dobrze, a kierowców nie wychowam. Chociaż jak mówiłem, do tej pory nie spotkałem się z bezczelnością z ich strony – tłumaczy nam Wojciech Konecko.

Przewodniczący rady osiedla tłumaczy, że za monitoring okolicy odpowiada kamera zawieszona na słupie oświetleniowym.

O to, czy na tym skrzyżowaniu dochodzi do zdarzeń drogowych z udziałem pieszych, zapytaliśmy rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. 

Informuję, że w ostatnim czasie Komenda Miejska Policji w Olsztynie nie otrzymała żadnych sygnałów dotyczących niebezpiecznych sytuacji drogowych w obrębie skrzyżowania alei Przyjaciół z ul. Bałtycką. Chciałbym zaznaczyć, że policjanci w przypadku otrzymania informacji od świadków takich sytuacji, weryfikują je i uwzględniają w toku codziennej służby – powiedział w rozmowie z nami Rafał Prokopczyk, rzecznik prasowy KMP Olsztyn.

Rzecznik olsztyńskiej policji dodał, że informacje o niebezpieczeństwach można przekazać za pośrednictwem nr alarmowego 112 lub Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Takie zgłoszenie zostanie zweryfikowane, a wnioski uwzględnione w planowaniu służby i przekazane do dalszej analizy, by skutecznie przeciwdziałać niebezpiecznym zjawiskom na naszych drogach.

– Informuję jednocześnie, że policjanci każdego dnia patrolują ciąg ulicy Bałtyckiej i wyciągają konsekwencje wobec osób, które łamią przepisy ruchu drogowego (przekraczanie dozwolonej prędkości czy nieprawidłowe zachowania kierowców względem niechronionych uczestników ruchu drogowego) – wyjaśnia Rafał Prokopczyk.

Również zwróciliśmy się do Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie z pytaniem, czy doszły do nich sygnały o zagrożeniu dla pieszych. Oczekujemy na odpowiedź.

Komentarze (3)

Dodaj swój komentarz

  • Piotrek 111 2019-10-09 06:47:02 188.147.*.*
    Idiotka i tyle do psychiatryka zabrać , powinna polem chodzić.Co ci piesi jeszcze wymyślą
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • Niedasie 2019-10-08 22:39:06 83.31.*.*
    Skrecajacy w prawo z Jeziornej w Bałtycka dojeżdżają do pasów przez Bałtycka gdy pieszym zaczyna się właśnie wyświetlać zielone. Konflikt wskazywany wiele razy w wielu miejscach w Olsztynie. Ale 'niedasie'.
    Odpowiedz Oceń: 2 1 Zgłoś treść
  • eagle 2019-10-08 10:23:19 83.5.*.*
    Problem na pewno jest ze sekretem w ulicę jeziorna jadąc w stronę likus. Zajmując lewy pas do skrętu na skrzyżowaniu kolizyjnym trzeba przepuścić auta jadące z naprzeciwka - tylko te auta z naprzeciwka trudno dostrzec przez znaki drogowe które stoją na srodku wyspy i zasłaniają pole widzenia. Wprowadzono skrzyżowanie kolizyjne a nie pomyślano żeby znaki trochę przestawić.
    Odpowiedz Oceń: 2 2 Zgłoś treść