Dworzec z historią, bez przyszłości?
Mrągowski dworzec otwarto pod koniec XIX wieku – w 1889 roku w związku z rozwojem kolei wąskotorowej – z Czerwonki do Pisza oraz do Kętrzyna.
Budynek dworca, który znajduje się na mapie Mrągowa do dziś oddano do użytku 22 lipca 1966 roku. Funkcjonowały linie do Rynu, Kętrzyna, z Czerwonki (przez m.in. Mikołajki oraz Orzysz) do Ełku oraz Olsztyna. Ostatni pociąg pasażerski odjechał z Mrągowa w 2010 roku, kiedy stację zamknięto dla ruchu pasażerskiego.
Chociaż część trasy (Orzysz-Ełk) wyremontowano ze względów na stacjonującą tam jednostkę wojskową, natomiast połączeń kolejowych nie przywrócono. Argumentowano to nierentownością trasy oraz brakiem wystarczających środków.
Region czeka na pociągi. Czy kolej nadgoni rzeczywistość?
W 2023 roku na tym fragmencie przejeżdżały średnio 3 pociągi tygodniowo. Wtedy planowano zintensyfikowanie ruchu kolejowego, a PKP S.A. zaczęły przygotowywać propozycję przetargu na opracowanie studium wykonalności (z elementami dokumentacji projektowej) dla rewitalizacji linii kolejowej na odcinku Czerwonka-Mrągowo-Mikołajki-Orzysz-Ełk (nr 223). Opracowaniu ma podlegać 120 km linii. Jak podało PKP S.A., powinno być gotowe w drugiej połowie 2025 roku. Dofinansowanie ma pochodzić z Programu Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej.
Podróż pociągiem regionalnym między Mikołajkami a Olsztynem będzie trwać ok. 90 minut, pomiędzy Mrągowem a Olsztynem będzie to natomiast ok. 60 minut. Czas przejazdu pociągu regionalnego do Ełku z Mikołajek wyniesie ok. 50 minut, a z Mrągowa – ok. 75 minut.
Obecnie drogą kolejową nie można dostać się ani do Mrągowa, ani do Mikołajek. Powiat mrągowski walczy z wykluczeniem komunikacyjnym mieszkańców. W lutym 2025 roku na jego terenie ruszyło 10 połączeń autobusowych, m.in. do Mikołajek. Do Mrągowa można dojechać z Olsztyna jedynie samochodem lub autobusem. Od poniedziałku do piątku, rano i w ciągu dnia kursują średnio co 30-40 min, a wieczorem – co godzinę.
Zamiast pociągów – puste budynki i obietnice
Aktualnie zabudowa dworca niszczeje, a stacja dworcowa PKS została rozebrana. Właścicielem budynku dworca jest PKP S.A, a nieruchomość, na której niegdyś widniał napis Mrągowo, została wystawiona na sprzedaż. Dostępne są 3 lokale mieszkaniowe – o powierzchni 82 m kw. i wartości 164 tys. zł, o powierzchni 64,4 m kw. za kwotę 146 tys. zł oraz o powierzchni 32,9 m kw. w cenie 104 tys. zł.
Po zlikwidowaniu połączeń kolejowych PKP proponowało przejęcie budynku miastu, natomiast nie doszło do tego.
Mieszkańcy Mrągowa upominają się zarówno o przywrócenie połączeń, jak i nowy dworzec PKP i PKS. Ich zdaniem, miejscowość została potraktowana niesprawiedliwie. Niektórzy pozostają bardzo sceptyczni, mówiąc: "tu nie chodzi o uruchomienie linii, to jest czysty lans". Ich zdaniem, obietnica kolei w powiecie mrągowskim to tylko "kiełbasa wyborcza", o której politycy przypominają sobie co 4 lata.
Wielu uważa, że słabo rozwinięta kolej w regionie warmińsko-mazurskim, zdecydowanie utrudnia wykorzystanie jego potencjału turystycznego.
Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz