Dziś jest: 06.05.2026
Imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty
Data dodania: 2026-05-06 15:49

Aleksandra Laskowska

Setki hektarów w ogniu. Strażacy z Olsztyna ruszyli do walki z pożarem na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA, WIDEO]

Setki hektarów w ogniu. Strażacy z Olsztyna ruszyli do walki z pożarem na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA, WIDEO]
Las w ogniu, setki strażaków w akcji. Pomoc ruszyła również z Olsztyna
Fot. Michał Jasionowicz / Olsztyn.com.pl

Rozległy pożar lasów w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie postawił w stan gotowości służby z całego kraju. W akcję gaśniczą zaangażowali się także strażacy z województwa warmińsko-mazurskiego. Dziś, w środę, 6 maja, z Olsztyna na pomoc wyruszyło 24 strażaków, 5 busów oraz pojazd techniczny.

reklama

Pożar objął setki hektarów

Ogień pojawił się we wtorek (5 maja) po południu na terenie Puszczy Solskiej – obszaru objętego różnymi formami ochrony przyrody, w tym rezerwatami i terenami Natura 2000. W krótkim czasie pożar objął rozległe połacie lasu. Według najnowszych informacji spłonęło około 300 hektarów.

Do walki z żywiołem skierowano setki strażaków. Od początku akcji uczestniczy w niej ponad 300 ratowników państwowej i ochotniczej straży pożarnej. W środę rano pojawiły się nowe ogniska pożaru. Sytuację dodatkowo pogorszył silny wiatr.

Wsparcie z Olsztyna już w drodze

Wsparcie napływa z różnych regionów kraju. W środę, 6 maja, z Olsztyna wyruszył specjalny moduł do gaszenia lasów GFFF. To 24 strażaków wraz ze sprzętem, 5 busów oraz pojazd techniczny.

- Międzynarodowy moduł gaśniczy, który stworzyliśmy w zasobach naszego regionu, składa się z 48 funkcjonariuszy z każdej jednostki ratowniczo-gaśniczej w naszym województwie. Konstrukcja polega na tym, żeby moduł był bardzo mobilny, żeby posiadał sprzęt ręczny, którym można dostać się w oddalone zakątki pożaru, a jednocześnie był samowystarczalny – posiada małe pompy, które można przewieźć samochodem albo nawet przenieść na plecach – informował bryg. Rafał Melnyk, naczelnik Wydziału Operacyjnego KW PSP w Olsztynie.

Akcja bez ciężkiego sprzętu

Strażacy przeszli stosowne szkolenia dotyczące gaszenia pożarów poza terenami zurbanizowanymi. Najważniejszą różnicę w obecnej sytuacji stanowi fakt, że funkcjonariusze nie korzystają z ciężkich samochodów, które są zaopatrzone w wodę.

- Wodę muszą zdobyć sami. Najczęściej będą używali „motyczek”, które mają na wyposażeniu, aby ugasić wszystkie zarzewia ognia – tłumaczył bryg. Rafał Melnyk.

Będzie to walka bez użycia pojazdów. Każdy ze strażaków posiada radiostację, umożliwiającą wzajemną łączność.

- Naszymi założeniami było utworzenie modułu w ciągu kilku lat, środki z ochrony ludności pozwoliły nam go wyposażyć. W tym roku odbyły się już trzy ćwiczenia na różnym poziomie i różnej konfiguracji. Jesteśmy przygotowani. Teraz w boju sprawdzimy swoje możliwości – zapewniał nadbryg. mgr inż. Michał Kamieniecki.

Ważna pomoc z powietrza

Warto zaznaczyć, że w terenach podmokłych nie ma możliwości użycia ciężkiego sprzętu, co znacząco komplikuje działania. Kluczowe znaczenie ma więc wsparcie z powietrza. W gaszeniu pożaru uczestniczą policyjne śmigłowce Black Hawk oraz statki powietrzne Lasów Państwowych.

Będziemy próbowali odciąć pożar”

Służby podkreślają, że mimo częściowego opanowania sytuacji, zagrożenie wciąż jest poważne. Silny wiatr może powodować powstawanie nowych zarzewi ognia, które są na bieżąco dogaszane.

- Będziemy próbowali odciąć pożar w miejscu wykonania pasu przeciwpożarowego – wyjaśniał mł. bryg. Kamil Kulas, zastępca dowódcy modułu GFFF Olsztyn.

Tragiczny wypadek i dodatkowe siły

Podczas wtorkowej akcji doszło do tragicznego wypadku. Samolot gaśniczy Dromader rozbił się w trakcie działań, a pilot maszyny zginął. Okoliczności katastrofy wyjaśnia prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

W środę zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Donalda Tuska, który złożył kondolencje rodzinie zmarłego pilota.

Do działań włączono także dodatkowe siły, w tym żołnierzy Wojsk brony Terytorialnej oraz wsparcie Straży Granicznej, która dostarczyła cysterny do transportu wody.

Sytuacja pozostaje dynamiczna, a służby nadal prowadzą intensywne działania, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz