W latach 2020-2025 (do marca) do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie wpłynęło w sumie 71 informacji o złym technicznym stanie zabytków. Ponad połowa (47) została złożona w formie pisemnej. Wszystkie listy oraz e-maile były podpisane przez nadawców, poza jednym.
Jak podał NIK, średni czas podjęcia przez pracowników urzędu działań w sprawie zgłaszanych nieprawidłowości wynosił 36 dni. Do tego, w 13 przypadkach reakcja pojawiała się dopiero po upływie od 102 do 1452 dni (po prawie 4 latach).
Zdaniem jednostki kontrolnej, nie stosowano zapisów Kodeksu postępowania administracyjnego (dział VIII Skargi i wnioski). Do tego, w olsztyńskim urzędzie nie ma ustalonych wewnętrznych procedur związanych z rozpatrywaniem skarg czy wniosków.
Kontrola NIK-u miała miejsce w olsztyńskim urzędzie po skardze, która wpłynęła do jednostki w styczniu 2025 roku. W trakcie wykryto m.in. problemy z komunikacją. Prócz tego, zgłoszenia uznawano za „sygnał” lub „donos”, a nie skargę czy wniosek.
- O tym, czy pismo jest skargą lub wnioskiem, decyduje jego treść - nie forma - a tryb jego złożenia i rozpatrzenia regulują przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego
- podkreślał NIK w komunikacie z 1 lipca 2026 roku.
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie zadeklarował zrealizowanie wniosków. Z kolei NIK zamierza monitorować sytuację.
Zwróciliśmy się do WUOZ w Olsztynie z prośbą o ustosunkowanie się do sytuacji. Jak poinformowała kierowniczka wydziału Inspekcji Zabytków Nieruchomych i Ruchomych, Małgorzata Przybyszewska-Koźbiel, jednostka działa zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego.
- W ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, na podstawie której działa organ konserwatorski nie ma żadnych regulacji prawnych w kwestii zgłoszeń/donosów dotyczących złego stanu obiektu zabytkowego przez sygnalistów. Takie działania organ realizuje poprzez wewnętrzne ustalenia zasad działania - poinformowała na prośbę naszego portalu Przybyszewska – Koźbiel.
I dodała: - W pierwszej kolejności pracownicy dokonywali oględzin w terenie, mających na celu ustalenie, czy zgłaszane okoliczności znajdują potwierdzenie w stanie faktycznym. W związku z tym, iż część zgłoszeń miała charakter nieuzasadniony, a niekiedy wręcz zawierała informacje nieprawdziwe lub wynikające ze złej woli zgłaszających (konfliktów sąsiedzkich), każdorazowo dążono do rzetelnego sprawdzenia ich zasadności.
Jak podała, zgłoszeń czy donosów dotyczących złego stanu obiektu zabytkowego było w ostatnich 5 latach 71 i wszystkie zostały rozpatrzone.
- W WUOZ w Olsztynie mamy zasadę rozpatrywania wniosków do miesiąca - powiedziała kierowniczka, dodając, że niektóre sprawy zajmują więcej czasu.
Małgorzata Przybyszewska-Koźbiel zauważyła, że sytuacja najprawdopodobniej wygląda tak w innych urzędach tego typu w kraju.







Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz