Szanowni Czytelnicy,
Zaprosiliśmy polityków z woj. warmińsko-mazurskiego by, na zasadzie absolutnej dowolności, publikowali na naszych łamach swój punkt widzenia na sprawy tak ogólnopolskie, jak i lokalne. Zaproszenie zostało wysłane do reprezentantów wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Mamy nadzieję, że ta forma spotka się z zainteresowaniem tak naszych Czytelników, jak i samych polityków.
Redakcja nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym dziale. To ma być wszak taki typowy Hyde Park.
Krzysztof Szczepanik, redaktor naczelny Regionalnego Portalu Warmii i Mazur www.Olsztyn.com.pl
* * *
Dochody. 2023 rok – luka VAT 13,5%, 2024 – 6,9% i wygląda na to, że w 2025 jeszcze niżej – 6,0% - 6,5% - wstępne szacunki Instytutu Ekonomicznego na to wskazują. W relacji do PKB, a to jest moim zdaniem obiektywna miara, wyraźnie VAT rośnie. Rośnie też z roku na rok wykonanie – a ono jest tu kluczowe, jeśli chodzi o porównanie. I to wykonanie rośnie, więcej niż nominalny wzrost gospodarczy, który zawiera w sobie i wzrost realny, i inflację, tak na dobrą sprawę. To, co na ten deficyt wpływa niewątpliwie – a przejęliśmy to po poprzednikach, to to, co się dzieje, działo, jeśli chodzi o inwestycje samorządowe poza budżetem realizowane.
PiS rozdało kartoniki na kwotę 100 mld zł, wydali w ciągu dwóch lat dwadzieścia parę miliardów, trochę ponad 25 miliardów. 75 miliardów my wydajemy i z roku na rok powiększa to deficyt. W tym roku około 18 mld zł spłacamy z budżetu zobowiązania zaciągnięte przez poprzedników poza budżetem. Wykorzystujemy tanie pożyczki z programów europejskich. Tak potencjalnie jest, jeśli chodzi o SAFE, tak jest, jeśli chodzi o KPO. Korzystamy z KPO, którego nie mogli uruchomić, wiadomo z jakiego powodu. Warto jednak zauważyć, że część pożyczkowa KPO tylko w tym roku, to jest wydatek rzędu 128 miliardów. To powiększy dług o 2,8% w relacji do PKB. Takie są realia.
Uporządkowanie sytuacji, jeśli chodzi o samorządy, finanse jednostek samorządu terytorialnego, które nasi poprzednicy okradali z dochodów notorycznie. Zmiana w regułach gry, którą wprowadziliśmy (ustawa o finansowaniu jst.), to jest 25 miliardów na starcie, przekładająca się z roku na rok, praktycznie rzecz biorąc.
Przesuwanie wydatków na zdrowie z budżetu do NFZ, bez zapewnienia środków na ich realizację, doprowadziło do niewydolności finansowej funduszu. W efekcie w 2023 roku zużyto cały fundusz zapasowy NFZ. W 2023 roku przyjęto ustawę obowiązującą od 2024 roku o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowia. Z roku na rok zwiększamy nakłady. W 2026 są one rekordowe, to prawie 250 mld zł i nie pozostaje to bez wpływu na deficyt budżetu państwa.
Kolejna kwestia to wynagrodzenia, które tak naprawdę, w końcówce rządów PiS, realnie spadały. O nominalnych wzrostach przestańmy mówić. Powtarzam z uporem, statystyka jest jak latarnia dla podchmielonego, żeby nie powiedzieć pijanego. Można się o nią podeprzeć, ale do domu nie zaprowadzi. Powinniśmy naprawdę pochylać się z powagą nad tym, co dzieje się w finansach publicznych, bo rzeczywiście sytuacja nie jest łatwa, biorąc pod uwagę też uwarunkowania, w jakich dzisiaj funkcjonujemy. Ja wiem, że wilcze prawo opozycji pozwala na wiele, ale mówienie o drastycznym wzroście długu, o nieudolnych działaniach rządu, o zapaści jest po prostu nadużyciem i tyle.
Janusz Cichoń jest posłem Koalicji Obywatelskiej z województwa warmińsko-mazurskiego. Jednocześnie w parlamencie pełni funkcję przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych. Był też wiceministrem finansów.











Komentarze (2)
Dodaj swój komentarz