Wyrok rozwodowy, którego nie ma?
Postanowienie oddalające wniosek o podział majątku wspólnego, ze względu na nieistniejące orzeczenie o rozwodzie, wydano w poniedziałek, 12 stycznia (jest nieprawomocne). Jako powód wskazano udział w sprawie tzw. neosędziego powołanego przez Krajową Radę Sądownictwa po 2017 r. (w wyniku zmian wprowadzonych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości – sędziów wybierał Sejm), który zasiadał w składzie orzekającym.
„To dramat dla stron”
Temat poruszył zarówno lokalne, jak i największe, ogólnopolskie media.
Do sprawy odniósł się m.in. miejscowy radca prawny, Piotr Pogorzelski, przyznając na antenie Radia Olsztyn, że „nie jest zaskoczony” tego rodzaju rozstrzygnięciem.
- Spotkałem się z podobną sytuacją w jednej z własnych spraw, gdzie sąd prowadzący podział majątku uznał, że małżonkowie nadal są małżeństwem i nie można dokonać podziału. To dramat dla stron, które muszą ponownie przechodzić przez cały proces – uznał.
Minister Żurek o destabilizacji orzecznictwa
Komentarz wystosował również minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Waldemar Żurek. Za pośrednictwem portalu X polityk podkreślił, że uznanie wyroku za nieistniejący z powodu udziału neosędziego, „pokazuje coś bardzo niepokojącego”.
- Kryzys związany z neosędziami wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli. W sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego – wymieniał.
Żurek oświadczył, że „wadliwe powołania sędziowskie”, które miały miejsce w latach 2018-2025, „realnie destabilizują orzecznictwo”, tworząc przy tym chaos.
- Ludzie nie wiedzą, czy ich wyroki istnieją – wskazał.
„Sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem”
Minister przyznał również, że „obywatel nie może ponosić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo”.
- Nie może ponosić konsekwencji decyzji politycznych, na które nie miał żadnego wpływu. Sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem – skwitował.

Rząd zamierza stawić czoła problemowi
Polityk poinformował, iż problem należy rozwiązać systemowo, aby skutecznie zapobiec narastaniu chaosu. Chodzi o „jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji o neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń”.
Wdrożeniu rozwiązania służyć ma m.in. projekt ustawy praworządnościowej, której cel stanowi przywrócenie konstytucyjnych standardów czy odbudowa zaufania społeczeństwa do państwa.
- W tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad resortowymi projektami – ustawy praworządnościowej oraz nowelizacji ustawy o KRS – zapewnił Żurek.
Założenia projektów
Co ważne, wspomniany projekt przewiduje m.in.: powtórzenie konkursów na „nieprawidłowo powołane” stanowiska sędziowskie.
- Osoby, które bezpośrednio przed powołaniem na stanowisko sędziego na podstawie uchwały nieprawidłowo ukształtowanej KRS zajmowały inne stanowisko sędziowskie, powrócą na to stanowisko. Do czasu przeprowadzenia nowych konkursów będą delegowane do pełnienia czynności sędziego w dotychczasowym składzie (z wyjątkiem Sądu Najwyższego) – przekazał w grudniu 2025 r. resort.
Z kolei na podstawie nowelizacji ustawy o KRS, członkowie rady mają być wybierani przez wszystkich sędziów.











Komentarze (1)
Dodaj swój komentarz