Nawet prawomocne orzeczenia nie gwarantują świadczenia?
- Wyobraź sobie, że masz prawomocne orzeczenie o niepełnosprawności. Przeszedłeś komisje, zebrałeś dokumentację, udowodniłeś swój stan zdrowia. Idziesz do MOPS po świadczenie pielęgnacyjne, a tam urzędnik mówi: sprawdzam – napisali w mediach społecznościowych przedstawiciele Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym i Ich Rodzinom „Razem”.
Świadczenie pielęgnacyjne – jedna z form wsparcia
Świadczenie pielęgnacyjne to forma wsparcia finansowego dla osób, które rezygnują z pracy, by opiekować się dzieckiem z niepełnosprawnością (do 18 roku życia). Otrzymanie środków z danego tytułu zależy głównie od tego, czy osoba legitymująca się orzeczeniem, wymaga stałej lub długotrwałej opieki bądź pomocy drugiej osoby.
Według przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego świadczenie przysługuje: matce/ojcu dziecka niepełnosprawnego, opiekunowi faktycznemu dziecka (jeżeli wystąpiono do sądu rodzinnego o adopcję), osobie spokrewnionej z dzieckiem, będącej dla niego rodziną zastępczą spokrewnioną, innym osobom mającym obowiązek alimentacyjny w stosunku do swoich niepełnosprawnych krewnych (z wyjątkiem tych, które same są niepełnosprawne w stopniu znacznym) oraz (od 1 stycznia 2024 r.) rodzinie zastępczej, osobom prowadzącym rodzinny dom dziecka, a także dyrektorom: placówek opiekuńczo-wychowawczych, opiekuńczo-terapeutycznych i interwencyjnych ośrodków preadopcyjnych.
Od stycznia 2026 r. wysokość tego rodzaju świadczenia opiewa na 3386 zł (kwota jest corocznie waloryzowana).
„Sprawdzam” w praktyce – wywiady środowiskowe i ankiety
O tym, czy dana osoba otrzyma świadczenie, decydują Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej (MOPS). W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej głośno zrobiło się o tym, że pracownicy MOPS-ów podważają oceny medyczne lekarzy i weryfikują orzeczenia o niepełnosprawności m.in. na podstawie wywiadu środowiskowego czy przy pomocy ankiet. Problem zrelacjonował niedawno serwis Infor.
- Jeżeli np. staruszek potrafi przejść samodzielnie z sypialni do łazienki albo zalać wrzątkiem herbatę, to pracownik MOPS często twierdzi, że osoba niepełnosprawna wcale nie wymaga całodobowej opieki. Pomimo że taki wniosek wynika z treści orzeczenia o niepełnosprawności – informuje ogólnopolski serwis, określając testy, jakimi posługują się ośrodki pomocy społecznej, w postaci sprawdzania czy osoba niepełnosprawna wstaje z łóżka, samodzielnie się myje, ubiera i robi posiłki, jako „prostackie”.
Przykład ważącej 30 kg kobiety walczącej z rakiem. Jak urzędnicy kwestionują chorobę
Przykładem może być także przypadek ważącej 30 kg kobiety, zmagającej się z nowotworem żołądka. Choć stan kobiety jest ciężki, MOPS, bazując na przeprowadzonej ankiecie, uznał, iż nie wymaga stałej opieki.
- Z uwagi na chorobę właściwie nie przyjmuje posiłków i jest bardzo osłabiona, waży 30 kg, nie może samodzielnie funkcjonować w domu i poza nim. Jednakże w domu porusza się samodzielnie, nie ma problemów z pamięcią, mówieniem i słuchem, do czytania potrzebuje okularów. Poza domem porusza się przy pomocy drugiej osoby, potrzebuje pomocy w cięższych pracach domowych (…). Z ustaleń wynika, że matka strony sama spożywa posiłki, ubiera się, dba o higienę. Okoliczności te zostały potwierdzone w ankiecie sporządzonej w dniu 14 września 2022 r. przez stronę i osobę niepełnosprawną – tak MOPS opisał sytuację życiową kobiety.
Dalsze ustalenia MOPS: kobieta „w znacznej mierze jest samodzielna”
Na tej podstawie MOPS uznał również, iż „osoba niepełnosprawna nie wymaga czynności pielęgnacyjnych, pomocy czy nadzoru w wykonywaniu niektórych z nich” oraz, że kobieta „w znacznej mierze jest samodzielna”.
- Wskazane przez skarżącego czynności są związane z prowadzeniem gospodarstwa domowego, nie wszystkie muszą być wykonywane codziennie, nadto nie wymagają rezygnacji z zatrudnienia – argumentuje MOPS, odmawiając przyznania pielęgnacyjnego opiekunowi kobiety.
Sąd I instancji bazował na MOPS – NSA stawia sprawę jasno
Sprawa trafiła do sądu, który w I instancji oparł swoją decyzję głównie na stanowisku MOPS, zamiast na treści orzeczenia o niepełnosprawności. Ostatecznie pomoc przyszła dzięki rozstrzygnięciu Naczelnego Sądu Administracyjnego, które neguje prawo MOPS do podważania ustaleń wojewódzkich lub powiatowych zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności.
Według ustaleń NSA, MOPS nie może samodzielnie kwestionować treści orzeczenia o niepełnosprawności ani decydować o potrzebie uzyskiwania stałego bądź długookresowego wsparcia ze strony opiekuna.
- Wskazywany przez organy i sąd I instancji zakres samodzielności osoby niepełnosprawnej nie może zniweczyć wydanego orzeczenia o niepełnosprawności. To ono rozstrzyga, że osoba niepełnosprawna wymaga stałej opieki lub pomocy ze strony innych osób – wyjaśnia NSA.
Orzeczenie przesądza o potrzebie opieki. Jaka jest rola wywiadu środowiskowego?
W treści stanowiska czytamy również, iż orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności automatycznie przesądza o potrzebie opieki. Jeśli osoba z kręgu zobowiązanych do alimentacji podejmuje się opieki i tym samym rezygnuje z pracy, przysługuje jej prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.
Stwierdzono także, że wywiad środowiskowy nie może zastąpić orzeczenia lekarskiego ani określać samodzielności osoby niepełnosprawnej, w oderwaniu od wskazań orzeczenia. Z kolei wynik wywiadu środowiskowego ma za zadanie potwierdzić, że opiekę faktycznie sprawuje wnioskodawca (aby świadczenie trafiło do prawdziwego opiekuna).











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz