Na przełomie tysiącleci Olsztyńska Szkoła Wyższa odgrywała ważną rolę w życiu stolicy regionu. Uczelnia powołana została wiosną 1997 roku. W drugim roku działalności w OSW studiowało około 1000 studentów razem ze studiami podyplomowymi, zaś kadrę dydaktyczną i naukową tworzyło 128 nauczycieli akademickich.
Włodarze szkoły mocno inwestowali w infrastrukturę sportową i rehabilitacyjną. Wiosną 2004 roku otwarto Centrum Zdrowia i Sportu. Znalazły się w nim nowocześnie wyposażone pracownie rehabilitacyjne gabinety kosmetyczne, siłownia, sauny, sala do gimnastyki, sale fitness oraz pierwsze w Olsztynie i jedyne wśród polskich uczelni dwa korty do squasha.

W następnym roku zbudowano stadion ze sztuczną murawą, bieżnią tartanową oraz oświetleniem. Natomiast w grudniu 2005 r. oddano do użytku nowoczesną halę sportową. Powstała też kryta pływalnia, oferująca miłośnikom aktywności w wodzie basen sportowy o długości 25 m.
Po większości inwestycji, jak też po szkole, która teraz jest Akademią Finansów i Biznesu Vistula, pozostały wspomnienia. Boisko z bieżnią lekkoatletyczną i hala jesienią 2017 roku zostały zrównane z ziemią. Liczącą ponad hektar działkę, na której stały obiekty, uczelnia sprzedała deweloperowi.
Basen przy ul. Bydgoskiej został zamknięty w okresie pandemicznym. 28 maja 2021 w mediach społecznościowych pływalni znalazła się informacja, że obiekt został zamknięty „do odwołania”. Odwołanie jednak od ponad 4 lat nie nastąpiło.
Mieszkańcom osiedli „za torami” brakuje sportowej infrastruktury. Basen przy ul. Bydgoskiej był jedynym w tej części miasta. Aktualnie, aby popływać pod dachem miłośników wodnej rekreacji czeka wycieczka do Aquasfery albo obiektu UWM przy ul. Tuwima. Dlatego też rady osiedli „zza torów” postanowiły zainterweniować w sprawie basenu w ratuszu.

Urzędnicy póki co niewiele mają jednak do powiedzenia w kwestii obiektu, ponieważ znajduje się w prywatnych rękach. Poza tym, jak relacjonuje w rozmowie z Radiem Olsztyn rzecznik magistratu Patryk Pulikowski, są już wydane dwie decyzje o warunkach zabudowy (bez wniosków o pozwolenie budowlane) w tym miejscu.
Ratusz postanowił jednak zareagować na głos mieszkańców i zająć się przyszłością basenu.
- Na prośbę mieszkańców wystąpimy do właściciela nieruchomości z prośbą o wycenę działki, na której znajduje się basen. Kolejne kroki podejmiemy po otrzymaniu odpowiedzi – przekazał Karol Grosz z biura prasowego urzędu miasta.
Ratusz nie podaje więcej szczegółów. Teoretycznie, o ile wycena będzie korelować z możliwościami finansowymi urzędu miasta, możliwy jest wykup nieruchomości lub wymiana gruntów. Póki co mieszkańcy osiedli „za torami” muszą uzbroić się w cierpliwość.


















Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz