Chwile grozy o poranku. Szybka reakcja służb zapobiegła tragedii
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 15 czerwca, po godzinie 8.
- Policjanci zatrzymali na terenie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ostródzie mężczyznę, który swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie dla samego siebie – przekazała lokalnym mediom oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie, podkom. Anna Karczewska. Warto dodać, że przed wizytą w urzędzie, niebezpieczny mężczyzna pojawił się w MOPS-ie.
Po opanowaniu groźnej sytuacji, 69-latek został zatrzymany. Zespół ratownictwa medycznego nie stwierdził podstaw do hospitalizacji mężczyzny.
Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie.
Kontekst sprawy. 69-latek był wcześniej znany urzędnikom
Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych burmistrz Ostródy, Rafał Dąbrowski. We wpisie poinformował, że 69-latek, który grozić miał samopodpaleniem, był wcześniej znany pracownikom miejskich instytucji. Jak twierdzi samorządowiec, mężczyzna, który zmagać się ma z „problemami psychicznymi”, od dłuższego czasu kierował groźby pod adresem włodarza, urzędników oraz pracowników innych miejscowych jednostek.
„Nie pozwolę, by moi pracownicy czuli się zastraszani”
Dąbrowski wskazał także, iż ponad rok temu zgłosił sprawę organom ścigania.
- Sądzę się z tym człowiekiem, a rozprawa trwa, trwa, i trwa. Przeżyję palenie mojej kukiełki pod urzędem, przeżyję wyzwiska „na mieście” - jako burmistrz musisz mieć grubszą skórę – jednak nie pozwolę na to, by moi współpracownicy czuli się zastraszani i by po prostu bali się tego człowieka – twierdzi burmistrz.
Włodarz zaznaczył również, że w jego ocenie, tego rodzaju sprawy powinny być rozstrzygane szybciej, ze względu na bezpieczeństwo pracowników instytucji publicznych.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz