Zima z wodnym parkiem

- Ofertę spółki As-Dom, którą miasto wybrało w przetargu na inwestora mającego zbudować w Olsztynie park wodny, należało od razu odrzucić - uważa prokurator Ryszard Tomkiewicz. Zapowiada postawienie odpowiedzialnym za to zarzutów jeszcze w tym roku.

Do Prokuratury Okręgowej w Suwałkach prowadzącej od marca śledztwo w sprawie Aquareny dotarła właśnie opinia biegłego, który badał przetarg. Stwierdził, że miasto, wybierając spółkę As-Dom jako inwestora, naruszyło regulamin przetargu wcześniej ustalony przez miejskich urzędników. Zgodnie z nim przetarg miał dwa etapy - najpierw komisja oceniała formalną stronę oferty, później merytoryczną. - Propozycja As-Domu powinna być odrzucona już w pierwszej fazie - mówi prokurator Ryszard Tomkiewicz, który zajmuje się sprawą Aquareny. Jego zdaniem spółka nie spełniała też kryteriów merytorycznych [chodzi o zdolność do sfinansowania budowy parku wodnego - red.]. - Komisja odrzuciła kilka innych ofert, które były lepsze - uważa Tomkiewicz. Prokurator nie chciał jednak zdradzać szczegółów - dlaczego dokładnie został naruszony regulamin ani też czyje były inne oferty. Wybór komisji - w jej skład wchodzili radni, przede wszystkim z SLD - zatwierdził zarząd miasta. Prokuratura bada, czy osoby, które wybrały partnera, działały na szkodę miasta. - Decyzja o ewentualnym postawieniu zarzutów powinna zapaść jeszcze przed Bożym Narodzeniem - zapowiada prokurator Tomkiewicz. Na razie postawiono je jedynie Muhamandowi Ch., obywatelowi Libanu, który miał wyłudzić 40 tys. dolarów od Aquareny. Za te pieniądze Libańczyk miał pomóc w uzyskaniu kredytu na budowę parku wodnego. Pożyczki jednak nie udało się uzyskać. Teraz zeznania złożone przez Muhamanda Ch. są tłumaczone z języka arabskiego. - Liczymy, że pomogą nam w wyjaśnieniu innych wątków śledztwa, w tym także przetargu - mówi Ryszard Tomkiewicz. Aquarena Spółkę Aquarena, która między Nagórkami i Jarotami miała zbudować park wodny, powołano pod koniec 2001 r. Miasto wniosło jako aport 4,5-hektarową działkę. Otrzymało jednak tylko 21 proc. udziałów w spółce. As-Dom miał ich 67 proc., zaś fińska firma Arktes Oy 12 proc. Już w połowie 2002 r. As-Dom stracił płynność finansową. Uzyskanie kredytu z zagranicy nie udało się, gdyż miasto nie chciało gwarantować jego spłaty. W marcu 2003 r. As-Dom wystąpił od sądu o ogłoszenie upadłości z powodu 13-milionowego długu. W efekcie kilka miesięcy później upadłość ogłosiła Aquarena, a syndyk przejął jej majątek, czyli miejską działkę, którą miasto odkupiło później z powrotem. Plany budowy parku wodnego w Olsztynie spełzły więc na niczym.

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz