- Mamy do czynienia z ograniczeniem inwestycji, które zapewniały miejsca pracy i rozwój gospodarczy – mówił Warot.
Jego zdaniem, brak wystarczających środków samorządów, np. na budowę czy remont dróg, również przyczynia się do zmniejszania rynku pracy w regionie.
- To wszystko gwarantowało pracę – powiedział.
Dodał, że mieszkańcy z regionu wciąż są zmuszeni do emigracji ze względu na niewystarczające możliwości oraz płace.
- Cały czas mamy do czynienia z "exodusem", jeżeli chodzi o wyjeżdżanie z kraju mieszkańców naszego regionu – zaznaczył Paweł Warot.
Radni z ramienia PiS będą się starali wywrzeć presję na przedstawicielach partii rządzącej, aby zaproponowali jakieś rozwiązania – środki czy plan naprawczy.
- Ostatnie lata pokazały nam, że władza nie dba o to, aby w naszym regionie powstały dobrze płatne miejsca pracy. Mieliśmy do czynienia z celowym działaniem, prowadzącym do zamykania firm, które były w dobrej kondycji finansowej – stwierdził radny.
Powołał się m.in. na likwidację spółki zależnej od PKP - CargoTabor w Olsztynie. Zwolniona miała być cała załoga (107 osób). Przypomniał tym samym, że poprzedni okres rządów Donalda Tuska odznaczył się prywatyzacją dóbr narodowych.

- Jako radni PiS dostrzegamy, że wiele środków, płynących m.in. z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014-2020, nie jest wydawana, tak, jak powinna – powiedział.
Krytycznie odniósł się m.in. do środków otrzymanych przez Beatę Bublewicz. Przypomnijmy, że dotacje otrzymały dwa projekty. W pierwszym przypadku to 1 424 107 zł dotacji dla Fundacji im. Mariana Bublewicza na ochronę różnorodności biologicznej na obszarze Ostoi Derc. W drugim - 756 275 zł dofinansowania dla spółki B.O. DE SOL na domki turystyczno-letniskowe w ogrodzie hortiterapeutycznym w Dercu. Dokładnie dotacje udzielone fundacji i spółce, w których prezesem zarządu jest Beata Bublewicz, wyniosły 2 180 804 zł, natomiast wartość obu projektów oceniono na 2 777 500 zł.
* * *
* * *
- Bezrobocie wynosiło 5% w 2023 roku. Teraz - po upływie 2 lat - mamy do czynienia ze wzrostem bezrobocia – stwierdził Paweł Warot.
Skrytykował także rezygnację ze środków z "Polskiego Ładu" i brak inwestycji związanych z Centralnym Portem Komunikacyjnym, który miał rozwinąć transport w regionie, a przy okazji – stworzyć nowe miejsca pracy.
Jak dodał, minusem rynku pracy na Warmii i Mazurach jest sezonowość. W regionie ważne są takie sektory jak rolnictwo czy turystyka - uzależnione od pory roku. Potrzebny jest rozwój przemysłu [WIĘCEJ: Bezrobocie w województwie warmińsko-mazurskim. Dane, które nie napawają optymizmem].
Przypomnijmy, że jak podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w styczniu 2026 roku stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wyniosła 6%. Wzrosła o 0,3% od grudnia ubiegłego roku.
Z kolei w województwie warmińsko-mazurskim stopa bezrobocia w styczniu 2026 roku znalazła się na poziomie 9,9%, zajmując niechlubne 1. miejsce pod tym względem na tle kraju.
Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, w październiku 2023 roku stopa bezrobocia rejestrowanego w kraju wynosiła 5%. W województwie warmińsko-mazurskim wahała się między 7,8%, a 8% na przestrzeni 2023 roku.











Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz