Przypomnijmy, że w lutym bieżącego roku olsztyńscy radni przyjęli uchwały w sprawie cen biletów komunikacji zbiorowej i Strefy Płatnego Parkowania. Zgodnie z nowymi zapisami, osoby rozliczające podatki w Olsztynie będą obowiązywały niższe stawki niż osób spoza miasta. Strategii rozwojowej Olsztyna sprzeciwił się m.in. starosta olsztyński, Andrzej Abako.
- To my – mieszkańcy powiatu olsztyńskiego – dajemy wam potencjał rozwoju gospodarczego i przywozimy wam pieniądze – podkreślał w rozmowie z lutego bieżącego roku w studiu wideo Olsztyn.com.pl samorządowiec.
I dodał: - Dlaczego chcecie nas karać za to, że przyjeżdżamy do waszych sklepów. Jak chcecie, to zrobimy akcję "nie kupuj i nie buduj się w Olsztynie".
Jak mówił Andrzej Abako, nie tak powinna wyglądać samorządność.
Zarówno wojewoda, jak i starosta od początku dyskusji na temat poszerzania granic Olsztyna oraz planów rozwojowych stolicy województwa, pełnili funkcję "mediatorów", natomiast krytykowali brak dialogu ze strony prezydenta Olsztyna, Roberta Szewczyka z przedstawicielami samorządów ościennych gmin.
- To jest jak najbardziej uczciwe. Transport publiczny kosztuje nas ok. 130 mln zł – 30 mln zł pochodzi z zapłaconych biletów, a 100 mln zł płaci miasto z podatków mieszkańców – tłumaczył podczas rozmowy w studiu naszego portalu Robert Szewczyk. - Jeśli już raz zapłacili za tę usługę, to teraz mogą za nią płacić znacznie mniej.
Brak porozumienia między samorządami w tym obszarze ciągnie się od kilku miesięcy.
Na początku maja wojewoda warmińsko-mazurski, po zgłoszonych przez Andrzeja Abako wątpliwościach dotyczących uchwały, działając jako organ nadzoru, stwierdził częściowe naruszenie prawa za sprawą niektórych zapisów uchwały, np. sposobu ustalania wysokości opłat dodatkowych.
Zdaniem Radosława Króla, należy wyjaśnić m.in. kwestię nabywania tzw. "biletów mieszkańca" przez osoby, które nie muszą rozliczać PIT-u, np. osób przed 26. r.ż. Na obecnym etapie postępowania, wojewoda nie stwierdził innych naruszeń w pozostałym zakresie uchwały.
Upłynął 30-dniowy okres, kiedy istnieje możliwość stwierdzenia, że uchwała jest nieważna. Ewentualnością jest złożenie skargi w tej sprawie do sądu administracyjnego.
- Przed podjęciem tego kroku wojewoda zwrócił się jednak o zajęcie stanowiska w sprawie, w szczególności o wskazanie, czy Rada Miasta Olsztyna może samodzielnie dokonać odpowiedniej zmiany kwestionowanej uchwały - poinformował rzecznik prasowy wojewody, Szymon Tarasewicz.
Przewodniczący Rady Miasta Olsztyna, Łukasz Łukaszewski zarekomendował prezydentowi miasta pochylenie się nad kwestionowanymi zapisami.










Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz